Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja


Tow. Radziecki
 

Czołem Bonek!

Co mi się nie podoba w waszej akcji - to, że próbujecie stworzyć jeden,
jedyny słuszny front, wykluczyć krytykę i leźć w przód niczym przecinak
i podkreślać jedność jako drogę do odrodzenia.
Świetnie. Tylko, że najwyraźniej nie podoba wam się coś, czego nigdy w
moich postulatach nie było. Ba, były rzeczy zupełnie przeciwne, tylko
wy sobie zafiksowaliście "Radziecki = wymuszona jednomyślność" i
najwyraźniej już nawet nie czytacie tego, co piszę.

Specjalnie dla was powtórzę - drogą do odrodzenia jest praca, jest
działanie. Wszelkie działanie - już wolę nawet waszą wandokalipsę niż
brak czegokolwiek. Jeżeli jedność - to, przepraszam za sztampowe
hasło, ale "jedność różnorodności". W pierwszym poście napisałem, że
betony niech będą betonami, a pornosocjale - pornosocjalami, ale żeby
zjednoczyć się w zakresie działania dla Wandystanu, pracy i budowania.
Niech pornosocjały budują Ibsenat Anhaltu, SoGo, niech robią
dekadenckie kółka literacko-absyntowe - ok. Ja to krytykuję z pozycji
moich przekonań, ale jak najbardziej popieram w zakresie działalności.

Zresztą - jak wspomniałem - z racji że zobowiązałem się do
samoograniczenia, to i krytyki będzie znacząco mniej - i dotyczyć
będzie wyłącznie niedziałania, a nie działania w formie która mi nie
przypada do gustu.

Sorka, towarzyszu, nie jesteście przywódcą. Może byście byli fajnym
oświeconym tyranem, ale w społeczeństwie pluralistycznym nie sprawdzacie
się, nie porywacie nikogo. Przywódca w wolnym społeczeństwie musi być
wodzem - "ja, ja mam wizję, ja stworzę piękny Wandystan, chodźcie za
mną".
Towarzyszu, wasze zdanie. Być może nikogo nie porywam - ale nie
odpowiada mi bycie wandejskim Hitlerem. W tej sytuacji mogę być
wandejskim Kurwinem-Mikke, mnie osobiście to nie przeszkadza. Ciekawe
tylko, że jak zostawałem prezydentem - to protestów nie było (a była
możliwość do protestowania) i moje urzędowanie był to okres
największej aktywności od bardzo dawna.

Niestety, w obecnym Wandystanie mamy już tylko wypalone wraki,
czołgi bez osłony ckmów, artylerię bez wsparcia piechoty. Nikt już tego
ludu nie pociągnie - ciągnięcię kalek politycznych za włosy do wspólnej
partii budzi we mnie odrazę. (...0 Jeżeli chcecie stworzyć partię, to nie inicjatywy są
ważne, nie jedność, ale pomysł na odnalezienie sensu Wandystanu i przyciągnięcie
nowych.
Przy ostatnim zrywie nie było nowych - ale wszystko drgnęło, ruszyło.
To jest dowód na to, że nadal mamy pokłady potencjału - trzeba tylko
do nich dotrzeć. Owszem, moja rezygnacja, wymuszona pewnymi względami
była jedną z przyczyn, że tamten zryw się skończył. Nie uciekam od tej
odpowiedzialności.

Chcę jednak podkreślić, że nie potrzeba nam wodza z jedną wizją - bo
to byłoby właśnie zaprzeczenie pluralizmu opinii i wizji. Wandystan
powinien być dziełem nas wszystkich - i mieć elementy tak betonu, jak
i pornosocjału.

--
☭ PTR

Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.