Re: Wandystan: Papst kaput!

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie jest mi łyso, jeśli mówicie o mnie.
I nie wmawiałem że przeforsowa-
łem kogokolwiek, bo pomny przepisów Kodeksu nie wpływałem nijak
na przebieg konklawe. Ba, rozmowę skręcającą w stronę próby ustalania
wspólnego kandydata stanowczo uciąłem.
A powinno być łyso. BTW Mówię o rozmowię po konklawe.

Z wandejskości (po co ten
cudzysłów?) Baracka Osamy cieszyłem się, bo jego wybór odebrałem
jako gwarancję zachowania zdrowego kursu ŚKW, którego nie gwaranto-
wałby w moim przekonaniu żaden Szkoland, czy inny świeżo nawrócony
Sarmata-exbazylianin. Ta kadencja papieska być może nie była przeło-
mowa, ale z całą pewnością nie przyniosła katastrofy.
Cudzysłów, bo rzekomy "wandejczyk" w trakcie wandyfikatu ani razu nie
odezwał się na LDMW, został za to Kanclerzem w Sarmacji. Może to dla
Mandragora nie katastrofa, ale dla mnie fakt, że Ojciec Świecki de
facto przeniósł stolec świecki do Sarmacji jest w pewnym sensie
katastrofą.

Nie wiem czy nie wolałbym świeżo nawróconego sarmaty-exbazylianina niż
świeżo nawróconego bazylianina-exwandejczyka. Przynajmniej nie miałbym
poczucia rozczarowania, a efekt byłby mniej więcej taki sam.

--
☭ PTR

Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.