Re: Wandystan: [SAL] Weryfikacja kadr

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonawentura!

Moje dogłębne doświadczenie w służbie w stopniu kaprala (jak L.
Karakachanow w KSZ, jak również w GAR) wykazuje, że bez kaprali armia
nie fungujet.
To, że jakiś obywatel spełnia swoją rolę używając funkcji analogicznych
do funkcji przecinaka jeszcze nie znaczy że tak trzeba.
Źle mnie zrozumieliście. Nie chodzi mi o to, że stopień kaprala jest
nagle be. Chodzi mi o to, że uważałem stopień za zajebisty, a kapralów
jako takich za geniuszy (choć nie da się ukryć, że każde wojsko opiera
się i opierało się zawsze na sierżantach), a teraz moja idealizacja
się zawaliła. Tylko tyle.

Swoją drogą, KSZ zawsze było skarbnicą ludzi o kwiecistym życiu
pozasłużbowym. Legendarny kpt. "Avatar" Chojnacki, pierwszy Amant KS.
Legendarny gen. broni Staniszczak i jego biby na Tropicanie. Legendarny
mjr "Pentagram" Kunze i jego cysterny spirytusu. Pomnikowy adm.
Czarnecki i jego wieczorki poetyckie. Łezka się w oku kręci.
A temu nie przeczę. Dawne kadry KSZ zawsze były "ułańskie" i junackie.
Potem było trochę słabiej z tym, choć np. ppłk Śmigło bardzo sobie
cenię. Trudno jednak ukrywać, że istnieje (istniała?) tam też mocna
frakcja antywandejska, która często (nie mówię że zawsze) nie kuma
bazy (z samym hetmanem na czele).

--
☭ PTR

Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.