Apel z Dworca Scholandzkiego

Tow. Radziecki
 

[Towarzysz Radziecki, pełniący obowiązki Drogiego Lidera, który czas
pozornego więzienia spędzał wśród wiernych oddziałów zongyańskich przy
granicy rajańskiej, przyjechał dziś opieczętowanym wagonem przez
Loardię na położony w północnej części GWS Dworzec Scholandzki.
Powitany przez oczekujące go tłumy robotników i żołnierzy wspiął się
na pakę pobliskiego samochodu dostawczego i mocnym głosem rozpoczął
improwizowane przemówienie. Wand TASS prezentuje poniżej pełen
transkrypt.]

Towarzysze! Przyjaciele!

Czy nadal wierzycie w obietnice rządu sardamackiego? Czy nadal
uważacie, że czerpiemy z ich władzy nad nami korzyści? Czy nadal
wierzycie, że Wandystanowi pisana jest rola kolejnego pokornego
cielęcia w stadku, które Sarmacja podporządkowała i zniewoliła? Czy
tego pragnie Lud Pracujący Wandejskich Miast i Wsi? Czy bezczynnie
będzie patrzeć jak niepokornych zamyka się w więzieniach bądź wypędza
na emigrację? Odmawiam prawdy tym stwierdzeniom i jasno mówię - nie
taki los czeka Mandragorat i jego Lud!

Towarzysze! Widzę wzniesione w górę pięści robotników i chłopów,
marynarzy i żołnierzy, dokerów i drukarzy - słowem, całego
proletariatu, wraz z postępową inteligencją pracującą i awangardą.
Widzę w Ich - Waszych - twarzach wściekłość upokorzonych i zapędzonych
w kąt. Widzę ściągnięte usta, zagryzione wargi, zaciśnięte dłonie -
widzę gniew, który nie znajduje ujścia. Widzę to wszystko, bo i mnie
gniew gotuje krew w żyłach. Towarzysze! Wsłuchajcie się w ten gniew!
Wsłuchajcie się w siebie i zapytajcie się sami - czy pozwolicie, aby
nękano was w waszej Ludowej Ojczyźnie? Czy zezwolicie, aby sarmacki
oprawca szkodził Wandystanowi, cenzurował jego obywateli i odbierał im
przywilej uczestniczenia w jego budowie? Czy zgodzicie się, gdy będzie
dyktował wam co i jak robić, mówić, myśleć?

Towarzysze! Są jeszcze topory, aby rąbać ręce podniesione na Władzę
Ludową! Jest jeszcze kula i konopny sznur dla
imperialistów-szowinistów i monarchofaszystów! Jest gilotyna dla
Czarnej Sotni! Wielka rewolucja proletariacka nie zakończyła się -
trwa nadal. Dziś otwórzmy kolejny jej rozdział, podnieśmy na nowo
sztandary, rozniećmy znów jej płomień.

Towarzysze! Jako tymczasowy Pierwszy Sekretarz KPS(w) wychodzę z
prostym politycznym programem: CHLEB-ZIEMIA-POKÓJ. To odpowiedź na
wszystkie doraźne potrzeby każdego wandejskiego proletariusza. Te trzy
elementy są ze sobą nierozerwalnie splecione - i żadnego z celów nie
osiągniemy, jeżeli nie sięgniemy jednocześnie po wszystkie trzy.

CHLEB - chlebem powszednim wandejskiego rewolucjonisty jest aktywność.
Wzywamy wszystkich obywateli, aby swoją aktywną działalnością
przyczynili się do pomnożenia naszego potencjału o wiele procent.
Nasza siła z tego wynika.

ZIEMIA - aby mieć chleb, trzeba mieć gdzie uprawiać zboże. Aby
swobodnie tworzyć aktywność, musimy mieć przestrzeń publiczną wolną od
cenzury i opresji władzy sarmackiej. Warunkiem koniecznym jest tu
odzyskanie wandejskiej ziemi - LDMW - spod faszystowskiego obcasa
sarmackiej reakcji.

POKÓJ - aby kraj mógł działać i się rozwijać, musimy zabezpieczyć się
przed ingerencjami władz sardamackich w jego kształt i działania.
Trzeba utworzyć kordon sanitarny, który uniemożliwi władzom Sarmacji
podnoszenia swoich kapitalistycznych łap przeciwko naszym obywatelom.
Musimy działać zjednoczeni przeciwko ich uderzeniom w którekolwiek
ogniwo społeczeństwa czy państwa wandejskiego. Pokój z zewnątrz to
spokój działania wewnątrz państwa.

Towarzysze! Walka o realizację planu CHLEB-ZIEMIA-POKÓJ już się
zaczęła. Nie miejmy wątpliwości - strona sarmacka z pewnością będzie
usiłowała zapobiec jego realizacji. Bądźmy przygotowani na ciężką
walkę z przeciwnikiem upartym i nieustępliwym, na walkę z wielkim,
opitym krwią pająkiem, który zrobi wszystko, aby ofiara nie uciekła z
jego lepkiej sieci.

Towarzysze! Przyjaciele! Zwycięstwo rewolucji nie jest możliwością -
ono jest pewne!

--
☭ PTR

Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.