Re: IMHO wandny teleklip [inb4 stare było harris smith patriarchat]

Jezus Ipanienko
 

Promises to akurat fajowy kawałek-trybut dla queerowego disco z dobrym
bejsikiem ;)

wt., 29 sty 2019 o 11:34 Paulina Laura Emilia <polyna@...>
napisał(a):

On Tue, Jan 29, 2019 at 12:01 AM, Alojzy Pupka wrote:

Harris to co prawda złoty chłopak z tymi wszystkimi jego
inehołplesplejs i łankisisolitejks, ale wiecznie jak o nim słyszę to i
tak pierwsze skojarzenie to te numery z okolic 09 (it was acceptable
in the 80s lol)
Smith z kolei kojarzy mi się tylko z absolutnie nie fair
przehajpowanymi numerami z pierwszej (zajebistej) płytki Disclosure
patriarchat
Calvin Harris skończył się na _Ready for the Weekend_.

Potem jeszcze dało sie go słuchać (choć był generyczny jak Selena Gomez)
przez jakiś czas, ale ostatnie jego utwory (_Feels_ czy
_Promises(t'najt!:DDDDD)_) robią mnie chcieć wydłubać uszy.

Sam Smith jest z kolei totalnie nudny i bez osobowości. Powiedziałabym że
tylko zagraca fale radiowe, ale ostatnio na falach radiowych nie ma już
zupełnie nic godnego uwagi.

--
P.



Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.