Wandea Ludu - Amoma Łej #wandealudu

wandystan@wandystan.groups.io Integration <wandystan@...>
 

Amoma Łej

By Prezerwatyw Tradycja Radziecki

Chłodny powiew znad morza zdusił ostatnie uczucie ciepła, wywołane przez chylące się ku zachodowi jesienne słońce. Rozwiał też liście, pracowicie zmiatane na stos na środku tarasu z popękanego lastryko. Młody chłopak spojrzał smutnie na zniweczone jarugi pracy, odstawił wyliniałą miotłę i wrócił za kontuar baru, jednocześnie przypalając papierosa. Patrzył na morze w kolorach płomieni z melancholijną rezygnacją. Zapewne z chęcią porzuciłby swoją wartę, jednak nie mógł, ze względu na ostatniego gościa.

Zwalista postać w szarym dresie pod różowym szlafrokiem zalegała na drewnianym leżaku, czytając przedwczorajsze wydanie Wandei Ludu. Obok, na przykrytym ceratą na szklanym spodku stała szklanka letniej już herbaty ziołowej. Ponoć zbawienna dla nerek, jak głosił wiszący koło baru obdrapany plakat, choć smak wskazywałby coś zupełnie odwrotnego. Wiszące obok pożółkłe zdjęcie uśmiechniętego prezydenta Peruna z jego wizytacji sprzed lat dopełniało obrazu postarzałego zaniedbania.

Samotny gość zadrżał z zimna. Wilgotny wiatr budził chęć poproszenia o koc do przykrycia, ale nie było kogo. Ośrodkowi Wypoczynkowo-Zdrowotnemu Związku Zawodowego Spawaczy daleko było do legendarnego Domu Pracy Twórczej Wandejskiego Związku Literatów, choć oba mieściły się o ćwierć rzutu beretem od siebie, przy głównej plaży Wandokabany. Ten drugi pełen był życia przez cały rok, podczas gdy pierwszy pod koniec września pustoszał. Korytarzami snuło się zaledwie kilku kuracjuszy - zasłużonych emerytów, którzy poza tutejszymi kuracjami nie mieli nic lepszego do roboty. Dbała o nich równie nieliczna obsługa, większość basenów była pusta, a urządzenia stały opuszczone.

We względnej ciszy wyraźnie zabrzmiał odgłos kroków.

CDN?

Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.