Re: Identyfikatory wandejskie w nowej odsłonie

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Zdecydowanie sekunduję takiej interpretacji!
W dodatku, jak wiadomo, skserowany z północy format B0000 miał z
założenia bardzo poważne ograniczenie pojemności – do 9999. Wiadomo
było, że *jakoś* trzeba będzie *kiedyś* to rozwiązać. S***ci zrobili
ten niespecjalnie elegancki myk z literami, nasze polynowe rozwiązanie
jest lepsze i zgrabniejsze. Ale myślę że oba wpisują się w to, co
ustawa zapisała jako BXXXX, czyli po prostu „B”, a po nim
„indywidualny ciąg znaków”.
Uznając argument rozwiązania zagadnienia, szukałbym jednak podejścia,
które bardziej szanowałoby dotychczasową formułę. Skoro format i tak
jest mniej lub bardziej arbitralny, to czemu nie zastosować metody,
gdzie dotychczasowy, nie gorszy i nie lepszy od innych, jest przyjęty
za podstawowy, wyjściowy? Tj. zakładamy, że identyfikator ma _co
najmniej_ tyle znaków ile dotychczas (co by nie ingerować i nie
przepisywać historii, o ile pamiętam sami jesteście tego największym
zwolennikiem?), więc wszystkie identyfikatory które (powtarzam,
systemowe rozwiązanie jest mi obojętne, mówię o państwowej
prezentacji) mają mniej niż 4 znaki (nie licząc B) dostają
dotychczasowe zera wiodące. A po osiągnięciu B9999 następny byłby
B10000, zgodnie z założeniami systemu.

--
☭ PTR

Join wandystan@wandystan.groups.io to automatically receive all group messages.