Date   

Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Helmut Walterycz
 

W dniu 2011-08-20 08:51:23 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...> napisał:
Czołem Bonek!

My samotrzeć ruszymy z posad świat, przeniesiemy góry, wynalaziemy bimber!
A to jest was (nas?) aż trzech?
Samotrzec to jest czterech, to po pierwsze.

Po drugie, mialem na mysli ostatnich wsrod zywych - Was. kolmandr, Kapturka i Anarchie.

--
Bonek


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonek!

Oświadczam publicznie, że nigdy więcej nie wstąpię dobrowolnie do żadnej
partii w której jest Radziecki. Limesy, kurwa, muszą być, nie utraciłem
w Wandokalisie poczucia przyzwoitości.
Znaczy, zresztą chuj. Ja jestem, jeżeli to ma pomóc odbudować to
państwo, gotów nawet zrezygnować z członkostwa tej partii - chociażby
po to, żeby była mniej kontrowersyjna dla innych. Jak widać, nie
poradzę na to, że inni mają na mnie jakąś alergię. Ale jeżeli moja
nieobecność w tej partii ma być warunkiem dla obecności innych - to
jak najbardziej. Bo ja nie potrzebuję dodatkowej stymulacji do
działania na rzecz Wandystanu - w przeciwieństwie, jak widać, do
niektórych.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Re: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem Anarchia!

W porządku. Nie rzucałem przecież programu. Jedynie zwróciłem uwagę, że
skoro są Towarzysze w KS, warto podjąć współpracę i podtrzymać kontakt.
Nie zgłaszam sprzeciwu - byle nie trzeba było kogoś delegować tylko do
tego celu, bo roboty huk, a robotników - ani widu, ani słychu :-)

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Re: Jedna partia - propozycja

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 20 sierpnia 2011 09:49 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <
ks.radetzky@...> napisa:



Ja na razie skupibym si na sprawach wewntrznych. Sarmackich
towarzyszy zostawibym na pniej. Mamy do problemw tutaj.

W porzdku. Nie rzucaem przecie programu. Jedynie zwrciem uwag, e
skoro s Towarzysze w KS, warto podj wspprac i podtrzyma kontakt.

--
ANP


[Non-text portions of this message have been removed]


Re: Wandystan: Re: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem Anarchia!

W pełni popieram pomysł jednej partii. Dwie wersje KPS - wspaniałe! Chociaż
w rozmowach z Tow. Iwanem pojawił się pomysł Międzynarodówki.
Pytanie, jaki wspólny cel miałyby obie partie? Może członkowie KPS(s)
mieliby jakies przywileje w MW w stosunku do innych obywateli sarmackich?
Ja na razie skupiłbym się na sprawach wewnętrznych. Sarmackich
towarzyszy zostawiłbym na później. Mamy dość problemów tutaj.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Re: Jedna partia - propozycja

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

2011/8/20 Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...>

Czoem Khand!

Ale narracyjnie KPS(w) jest najlepsza. KPS bylaby jak partia
BAAS - byc moze rzadzac w dwoch v-panstwach :)
Albo jak Midzynarodwka/Komintern ;-)

W peni popieram pomys jednej partii. Dwie wersje KPS - wspaniae! Chocia
w rozmowach z Tow. Iwanem pojawi si pomys Midzynarodwki.

Pytanie, jaki wsplny cel miayby obie partie? Moe czonkowie KPS(s)
mieliby jakie przywileje w MW w stosunku do innych obywateli sarmackich?

--
ANP


[Non-text portions of this message have been removed]


DKW: Karta Szósta

Tow. Radziecki
 

Czołem Wandystan!

http://wandea.wandystan.eu/2411 - dziś szósta karta z serii.

Gotta catch'em all!

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Re: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem Khand!

Ale narracyjnie KPS(w) jest najlepsza. KPS bylaby jak partia
BAAS - byc moze rzadzac w dwoch v-panstwach :)
Albo jak Międzynarodówka/Komintern ;-)

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonek!

My samotrzeć ruszymy z posad świat, przeniesiemy góry, wynalaziemy bimber!
A to jest was (nas?) aż trzech?

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Awara

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonek!

Kurwa, za stary już jestem na przeprowadzki. Albo Sarmacja przyjdzie do
mnie, albo mnie będzie interesowała niczym sport motorowodny.
O, tu się zgadzam. Jakbym jeszcze mógł wybrać, która część Sarmacji tu
przyjdzie, to by było idealnie...

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonek!

Oświadczam publicznie, że nigdy więcej nie wstąpię dobrowolnie do żadnej
partii w której jest Radziecki. Limesy, kurwa, muszą być, nie utraciłem
w Wandokalisie poczucia przyzwoitości.
Znaczy że co, że ja jestem niby nieprzyzwoity?

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonek!

Padłem, na wszystkie mądrości świeckiego Zamiatały. Ja jestem na pół
gwizdka, a Pupka to jedyny ktoś, kto trzyma ten burdel przy życiu.
Ta, świetnie to widać.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-18 20:47, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:

<dużo>

Oświadczam publicznie, że nigdy więcej nie wstąpię dobrowolnie do żadnej partii w której jest Radziecki. Limesy, kurwa, muszą być, nie utraciłem w Wandokalisie poczucia przyzwoitości.

Fakt, że kiedyś, w innym wcieleniu, startowałem do sarmackiego Sejmu z jednej listy z ówczesnym kawalerem R. napawa mnie wielością uczuć dwuznacznych. Bober-Czekański-Winnicki, na paznokcie Wandy! To były czasy...

http://www.sarmacja.org/strona,news,1020

--
Bonek
weteran
kiedyś Postępowy Traktorzysta
lubi Bohdana Czeszkę


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-18 20:47, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:
Czołem Towarzysze!

Nie ma co ukrywać, jest źle. Brakuje nam ludzi - a Ci, którzy są, to
są na pół gwizdka, jak Pupka.
Padłem, na wszystkie mądrości świeckiego Zamiatały. Ja jestem na pół gwizdka, a Pupka to jedyny ktoś, kto trzyma ten burdel przy życiu. Bez niego to już nawet Gałozowi Kosmonawcie nie chciałoby się nam kiwać z lotniska.

--
wierny w Wandzie


Re: Wandystan: Awara

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-18 20:13, JKM Michał Feliks wrote:

Mają zrobić to, na co mają ochotę. Wyobrażam sobie wspólne działania także
poza forum sarmackim. Z którego sam korzystam niechętnie, bo jak wiadomo za
forami nie przepadam. No ale muszę, bo tak Sarmacja teraz działa. W moim
wymarzonym świecie wszyscy byliby na/w jednym forum/liscie/systemie. I
Sarmacja i Wandystan potrzebuja ozywienia i jakiegos konstruktywnego
wewnetrzenego konfliktu. Ja nie widze lepszego pomyslu, by go zapewnic.
Kurwa, za stary już jestem na przeprowadzki. Albo Sarmacja przyjdzie do mnie, albo mnie będzie interesowała niczym sport motorowodny.

--
Bonek


Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-15 06:16, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:
Potrzeba silnej współpracy w tym kierunku ze
strony wszystkich aktywnych obywateli
My samotrzeć ruszymy z posad świat, przeniesiemy góry, wynalaziemy bimber!

Aj, przepraszam, bimber już wynaleźli. Ups.

--
Helmut Walterycz
emerytowany trener pilkarski


Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-15 03:40, Alojzy Pupka wrote:
No kurwa. A z czego innego ten findesieklizm wynika? Z pornosocjału. I
chuj, że dodaje kolorytu - z czym się zgadzam - jeżeli rozpierdziela
nam państwo.
Rozpierdziela państwo zmęczenie materiału, monotonia, brak młodzieży,
brak prawdziwego, niewydumanego konfliktu ideologicznego lub innych bodź-
ców pobudzających do działania (np. wojen, nowych systemów, sporych
zmian ustrojowych). Nie ma jednego winnego, nie ma też jednego lekarstwa.
Dekadencja jest tylko małym, drobnym, bardziej drażniącym (również i mnie)
niż szkodzącym państwu elementem tej układanki. I trudno nawet powiedzieć
że opowiastki Bonka o lotnisku, Wandokalipsie etc. same w sobie są szkodli-
we, to raczej objaw toczącej nas monotonii. Czemu ludzie w mniej więcej re-
gularnych odstępach czasu wracają i znów znikają? Bo co prawda ciągnie ich
do MW, czy do v-świata w ogóle, ale debata publiczna tak obsysa, że aż nie
chce się w niej uczestniczyć. W zasadzie, nie ma jej w ogóle. Ja też miałem
spore problemy ze zmuszeniem się do powrotu po niezapowiedzianym urlau-
bie, bo po prostu nie wiem, co jeszcze w tym naszym wyjałowionym betono-
wym sandboxie można jeszcze robić. Pracować nad systemami? Zmieniać
prawo? Dla kogo, skoro jest nas mało, wszyscy przyklasną i nikt nie będzie
używał? Publikować zabawne obrazki o Wanderze? Uważam że są świetne,
ale naprawdę nie zastąpią polityki, ideologii, sporu. Dawny Wandystan napę-
dzało kilka czynników: wciąż zmieniane systemy spod znaku Khanda, opozyc-
ja do Sarmacji (od samego początku, także w czasach okupacji, jako „KS 2.0”,
lepsza i zabawniejsza Sarmacja z uczciwie przestrzeganymi regułami gry, po-
tem po WC już na innych zasadach, ale wciąż jako ważny motor, który jednak
z czasem gasł, także w związku z rosnącą odległością między państwami i ła-
godnieniem reżimu Grodziskiego), ruch kulturalny i inicjatywy, bardzo silna
osobowość Michasia. Poza tym były też wewnętrzne podziały, polityka etc.
Ale w tej chwili zostaliśmy na lodzie, bez jakiegokolwiek silnika. Ja nigdy nie
będę Wanderem i nie będę wyznaczać szlaku, inny mam charakter i inną oso-
bowość. Także innowacyjne systemy raczej się nie pojawią. KS jest już zupeł-
nie innym państwem, w którym nasza sympatia, lub niechęć, krytyka, czy zach-
wyty kierowane z zewnątrz nie są nawet zauważane, a już na pewno nie roz-
grzewają dyskutantów jak dawniej. Polityka, kultura, inicjatywy − na to wszystko
jest nas za mało i, przede wszystkim, jesteśmy zbyt zhomogenizowani.

I znowu, efekt wpół do czwartej. Miałem napisać dlaczego uważam że wyzna-
czanie pornosocjalizmu jako kozła ofiarnego jest kompletną bzdurą, a wyszła
mi jakaś chaotyczna deklaracja poglądów na wszystko w v-świecie. Której i tak
nikt nie przeczyta zresztą, eh.
Ale gorzko walnęliście, towarzyszu. Co prawda dopiero po powrocie z gorących źródeł (dokarmianie ludzi męczy moje stare kości), ale czytam prasę codzienną i nie przestanę jej czytać, póki i jeśli wychodzi.

Pełna zgoda na temat braku silnika. Dlatego też wychodzi cała moja filizofia wandokaliptyczna - bo nie widzę czegoś, co mogłoby zostać silnikiem. Co śmieszniejszym, czasem moje lotnisko jest rzeczywiście jedyną rzeczą, która się u nas dzieje.

Co więcej, obawiam się, że tak jak tow. Radziecki dorżnął Silenta, tak dorżnie on całe państwo. Wandystan jako państwo betonowe nie ma przyszłości - przedstawienie teatralne jest fajne. Przez 3 godziny, potem się nudzi. Pornosocjalizm wynikł z naturalnego sprzeciwu wobec monarchofaszystowskiej teatrałce - fajnie było zostać baronetem, ale to wszystkom było sztuczne. Masywne kurwienie jak i sztywny beton nie pociągną państwa - to wszystko powinno spokojnie płynąć. A tow. Radziecki jest jak regulowanie brzegu rzek - niby idea słuszna, ale w praktyce nadmiar zabija rzekę.

Co do systemów - nigdy żaden Khandowy system nie był grywalny tak naprawdę, nie miał silnika napędzającego aktywność, aktywność w systemach zawsze była kwiatkiem do kożucha. Tak samo Syriusze zawsze były konstruowane tak, że zapychały się produktami i zdychały. Tak naprawdę jedynym zajebistym systemem był Gnomon, bo mógł funkcjonować na dwóch-trzech osobach - ale padł z innych przyczyn i wciąż nie możemy go odzyskać.

--
Bonek


Re: Wandystan: Re: Co my na to?

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-15 02:48, Alojzy Pupka wrote:
W dniu 11 sierpnia 2011 10:53 użytkownik Zgroza<llll@...> napisał:

(...)
Pominęliśta ważnego epizoda:

1. Powstaje Rep. Baridas
2. Rep. Baridas wygrywa wojnę z Leblandią
2.5 Baridas częścią Królestwa Dreamlandu
3. Rep. Baridas, niepodległa, współpracuje z Ks. Sarmacji
4. Stolica zostaje przeniesiona z Cracoffi do Almery
5. Rep. Baridas przechodzi kryzysy.
6. niejaki Bumbum Majkel robi przewrót i zostaje Królem Baridasu
7. KS inkorporuje Baridas
8. Kryzys aktywności, wymieranie Baridajczyków
9. Anihilowanie całego dorobku baridajskiego i wprowadzenie przymusowej
anarchii przez ob. Kozaneckiego.
10. Przywrócenie porządku przez kolonizacje szlachecko-buraczaną.
11. Zajęcie Almery Zachodniej przez GAR.
To żyłem w słodkiej nieświadomości tego faktu :)
Ale co do meritum, a więc potępienia sarmackiego kolonializmu, zgadzam
się. Nie wiem czemu tow. Khand stara się podtrzymywać fałszywy mit o po-
zytywnym oddziaływaniu Księstwa na Baridas. Może takie naginanie faktów
działa z jakimiś Lolardiami, które chętnie dają się połknąć, ale z nami na nic
mydlenie oczu bajeczkami. Jesteśmy (mówię za siebie, ale w chwili obecnej
sam jeden jestem chyba sporym ułamkiem wandejskiej opinii publicznej) go-
towi na dyskusję o korzyściach i zagrożeniach wynikających z ewentualnego
bliskiego związku z KS, ale kłamstwa (patrzcie jak zajebiście wyszedł na tym
Baridas!) ani szantaże (resistance is futile, albo się dacie wchłonąć, albo
zdechniecie z braku nowych) odnoszą raczej odwrotny od zamierzonego sku-
tek.
Dać mu loda!

--
Bonek
weteran (z tych młodszych)


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Tow. Radziecki
 

Czołem kpt. Urek!

tl;dr
NIE.
Co wy, pornosocjał? Nie tego się po was spodziewałem, Towarzyszu.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

Czerwony Kapturek <red.hood@...>
 

Dnia 18-08-2011 o 20:47:16 Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał(a):

Czołem Towarzysze!

[...]
tl;dr

NIE.

--
Czerwony "Red Hood" Kapturek, ciao!

"[Marksiści] tyle mają wspólnego z Marksem co Kant z kanciarzami"
- Jarosław Niemiec