Date   
Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie tak nauczał tow. Wanda, żeby zamykać się na braci w wandowej
wierze i godności ludzkiej im odmawiać.
Ja im nie odmawiam. Ja tylko w nią wątpię.

Praw wyborczych można być pozbawionym tylko prawomocnym wyro-
kiem Trybunału Ludowego za konkretne przestępstwa z Kodeksu Kar-
nego.
Cóż, jak dla mnie każdy kto głosowałby "za" podpada pod "Kto podejmuje
działania, które mają na celu pozbawienie Mandragoratu Wandystanu
niepodległości, (...) podlega karze twierdzy albo karze banicji."

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie podpisuję się pod takim równaniem.
Czyli o Wandystanie i wandejskości mają decydować Sarmaci? Każdego,
kto kiedyś był wandejczykiem, ale z krzykiem uciekł i oddał się
monarchofaszyzmowi mamy uważać za pełnoprawnie wandejskiego?

Towarzyszu, słabo znacie chyba dzieje ŚKW. Sedes Zenonicum
całkiem oficjalnie wędrowała raz w jedną, raz w drugą stronę.
O RLY? Od utworzenia Mandragoratu Wandystanu tylko (imho
pretensjonalny i grzeszny herezją piłkonożną) Sami Urban rezydował
poza GWS/Kasztelem Gandalfa.

A w tej chwili nie mamy do czynienia nawet z taką sytuacją − wy
po prostu macie za złe że OŚ pasie trzódkę tam gdzie ona jest,
tam gdzie ona żyje. Świecki Kościół *jest* kosmopolityczny, nigdy
instytucją państwową (na szczęście) nie był.
Mam za złe dezercję Grigorijowi, zdecydowanie. To że, trzódki w
Wandystanie nie było/nie żyła jest m.in. konsekwencją jego ucieczki.
Zresztą, trzódka trzódką, ale tradycja tradycją. Powoli zaczynam
uważać, że to Tadeusz VIIIXXXXC miał rację...

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 01:37 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

A bo ja wiem czy oni w tej Sarmacji mają wogóle rozum i godność
człowieka?
Nie tak nauczał tow. Wanda, żeby zamykać się na braci w wandowej
wierze i godności ludzkiej im odmawiać. Konstytucja pozwala odbierać
obywatelstwo tylko aktywnym budowniczym państw obcych, o ile od-
rębna umowa nie pozwala na równoległe działanie w dwu państwach.
Praw wyborczych można być pozbawionym tylko prawomocnym wyro-
kiem Trybunału Ludowego za konkretne przestępstwa z Kodeksu Kar-
nego.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS,
Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.

razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?)
Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?

oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was.
No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?

To są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku.
Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.

A że się cieszą, to źle?
Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 01:33 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Wandejczyk = Wandystańczyk, że posłużę się anagolią. Grigorije i
reszta to najwyżej, w terminologii peruńskiej, wandowiczanie (IMHO
spedalona szlachta). Przywiązanie do dziedzictwa nie wiąże się w moim
rozumieniu ze zsarmatyzowaniem, nie wiem jak w waszym ujęciu.
Nie podpisuję się pod takim równaniem.

No tak, Mandragor kosmopolita nie widzi wypaczenia w Ojcu Świeckim
poza GWS. Świeccy wandejscy spuśćcie na to knagę milczenia.
Towarzyszu, słabo znacie chyba dzieje ŚKW. Sedes Zenonicum
całkiem oficjalnie wędrowała raz w jedną, raz w drugą stronę.
A w tej chwili nie mamy do czynienia nawet z taką sytuacją − wy
po prostu macie za złe że OŚ pasie trzódkę tam gdzie ona jest,
tam gdzie ona żyje. Świecki Kościół *jest* kosmopolityczny, nigdy
instytucją państwową (na szczęście) nie był.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP?
Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?

Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją.
Kryją? Każdy rzut oka przynosi ich całą masę. Są tylko bardziej yoyo niż kiedyś.

Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.
A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?

A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.
Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.

Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!
Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.
Racja. Jest tam jeszcze gorzej.

Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.
Bezpieczny dla kogo?

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:59 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Starzy dobrzy Towarzysze - Bojar, Konieczny, Sodomow-Gomorow, Ivo,
Grigorij... Szkoda tylko, że wiwatują "od tamtej strony". Ja jestem
tolerancyjny, każdy kto przyjdzie z samokrytyką zostanie przyjęty
wódką i ogórkiem, ale jestem zniesmaczony tym, że dezerterzy (z
poczucia nostalgii? wyrzutów sumienia?) uznali że lepiej im będzie
sprowadzić sobie Wandystan do siebie, niż wykazać się jakąś odwagą
cywilną i wrócić (choćby i na podwójnym obywatelstwie), a potem
dopiero dążyć do zjednoczenia.
Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS, razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?) oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was. To
są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku. A że się cieszą, to źle?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:10 użytkownik gds <grzegorzdstunza@...> napisał:

(...) Byliśmy trupem państwowym, ale przynajmniej
od czasu do czasu można było marzyć o walce z monarchofaszyzmem.
A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP? Moim zdaniem to dużo
gorsze wyjście, niż wejście w sprzyjające rozwojowi środowisko działania,
nawet za cenę utraty suwerenności, która − chociaż bez wątpienia cenna −
− nie jest wartością konstytuującą Mandragorat jako taki. Przypominam
że sami byliście przecież prezydentem w Wandystanie pozbawionym
niepodległości i, mimo że akurat wtedy napięcie sięgnęło zenitu i wady
konstrukcji ówczesnej unii dały o sobie znać, była to ta sama społeczność
skupiona wokół LDMW jako kanału komunikacyjnego i paru mitów zało-
życielskich.

Teraz z
dnia na dzień zostaniemy czymś w rodzaju zoo, albo socjaldemokratyczną,
monarchistyczną przybudówką do KS. Świetnie, że wiele osób się cieszy, ale
to jest gorsze niż hołd pruski.
Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją. Jeśli dla pogodzenia
się z myślą o funkcjonowaniu w jednym dużym organizmie państwowym
z Wandejczykami ci nieliczni potrzebują myśleć o nas jako o zoo, to niech
choćby i tak myślą. Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.

Co z Mandragorem?
A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.

Co z tytułami? Książę łaskawie mówi o przywracaniu tytułów sprzed WC,
ale czy nie sądzicie, że to zbyt mała cena za uznanie, że to, co po KONiu
było i jest legalne?
Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.

Tak, wsadzam kij w mrowisko. Tak, w nieoficjalnych rozmowach (wandejskich)
byłem za zjednoczeniem, ale liczyłem
na nieco ciekawszą formę.
Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Simon!

Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedział traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba parę dni po tym, jak nasza strona przestała działać (na chwilę).
No mnie się w tym kontekście (profesjonalizmu ich dyplomacji) zawsze
przypomina ich traktat z WRM, co to jednego dnia proponowali założenie
organizacji antysarmackiej (bez żadnego entuzjazmu ani chęci z drugiej
strony) a po jednej rozmowie sułtana z Lichtenem dokonali zwrotu o 180
stopni, zerwali stosunki z WRM i twierdzili, że taką postawę mieli od
zawsze.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie ma tajnego referendum, tylko jawne głosowanie w Churale
(powszechnym), więc i tak każdy widzi kto jak głosuje i na ile
wcześniej zależało mu na losach państwa. W związku z tym
wycieczek wyborczych raczej bym się nie spodziewał.
A bo ja wiem czy oni w tej Sarmacji mają wogóle rozum i godność
człowieka? Bo w sumie co im za różnica, nikt chyba im głosu by już nie
anulował, a Wandystan by sobie jak postaw sukna sprowadzili.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Szymon
 

W dniu 14 maja 2012 01:30 uytkownik Alojzy Pupka
<@alojzypupka>napisa:

**


W dniu 13 maja 2012 16:45 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisa:

Kontynujc, propozycja dyskusji: Sutanat Al Rajn, nie czekajc na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedzia traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To wiadczy o profesjonalizmie rajskiej dyplomacji. eby byo jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywicie moliwo wypowiedzenia go,
ale nie w jakim "trybie natychmiastowym", tylko ze skutkiem nastpu-
jcym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie musz
chyba dopowiada, e adnego notyfikowania nie byo? :)

--
Pupka 100% prywatnie
Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedzia traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba par dni po tym, jak nasza strona przestaa dziaa (na chwil).

--
Pozdrawiam,
Simon McMelkor
W tym licie jako historyk mikronacji


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: [ChL] Projekt ustawy wyrażającej zgodę

Tow. Radziecki
 

Czołem Silent!

Myślę, że nikt tak naprawdę tego robić nie planował.
I swiecko.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

W trakcie jego wandyfikatu na LDMW było około 60 postów łącznie. Kto jest
bez grzechu niech pierwszy napierdala kamieniem, ja nie zamierzam.
A ja wręcz przeciwnie. Bez grzechu nie jestem, ale nie odbiera mi to
prawa krytyki. Mnie też można.

Cudzysłów przy narodowości uważam za wybitnie nieuczciwy, nie tylko w odniesieniu do
osób które od Mandragoratu się nie dystansują, jak Grigorij, ale też wobec
tych którzy z państwem nie chcą mieć nic wspólnego, ale czują się
przywiązani do dziedzictwa, kultury, do swojej autoidentyfikacji.
Wandejczyk = Wandystańczyk, że posłużę się anagolią. Grigorije i
reszta to najwyżej, w terminologii peruńskiej, wandowiczanie (IMHO
spedalona szlachta). Przywiązanie do dziedzictwa nie wiąże się w moim
rozumieniu ze zsarmatyzowaniem, nie wiem jak w waszym ujęciu.

Towarzyszu, ważcie słowa. Na miejscu tow. Grigorija rozważałbym wizytę
w Warszawie i wpierdol za nazywanie go bazylianinem. Można mieć komuś
za złe przeniesienie aktywności (ja nie mam, ale to rozumiem), ale w Man-
dragoracie powiedzieć komuś że jest bazylianinem to dużo gorzej niż
realnie wątpić w dobre prowadzenie się jego matki.
Czekam na wpierdol w Sangjang. A co do rzeczy - trudno nie nazwać
bazylianinem Sarmaty który de facto popiera zalegalizowanie konia
teraz. A jeżeli chodzi o rodzicieli - to jego ojciec puszczał się z
kobietą.

Also, nie. Efekt nie byłby ten sam. Świecki Kościół nie zmienił zasadniczo
swojego kursu, nie uwalono artikielu o przywilejach awangardy, na który
podnosili rękę exbazylianie, nic nie zostało wypaczone.
No tak, Mandragor kosmopolita nie widzi wypaczenia w Ojcu Świeckim
poza GWS. Świeccy wandejscy spuśćcie na to knagę milczenia.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 16:45 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Kontynując, propozycja dyskusji: Sułtanat Al Rajn, nie czekając na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedział traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To świadczy o profesjonalizmie rajńskiej dyplomacji. Żeby było jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywiście możliwość wypowiedzenia go,
ale nie w jakimś „trybie natychmiastowym”, tylko ze skutkiem następu-
jącym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie muszę
chyba dopowiadać, że żadnego notyfikowania nie było? :)

--
Pupka 100% prywatnie

Re: Wandystan: [ChL] Projekt ustawy wyrażającej zgodę

Szymon Nowicki <simone.liberi@...>
 

W dniu 11 maja 2012 05:31 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <
ks.radetzky@...> napisa:

**

Na wszelki wypadek musz sobie zastrzec. Mnie (jeeli w ogle byem
rozpatrywany, miejmy nadziej, e nie) prosz adnego tytuu nie
przywraca ani nie dawa indykw-denatw, bo jeszcze kogo postrzel z
tej okazji.

Myl, e nikt tak naprawd tego robi nie planowa.

--
Tow. Solidariusz Kandelabr Sodomow Gomorow.


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 00:40 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

To może obywatele którzy napisali więcej niż jeden post w ciągu
ostatnich 6 miesięcy. Lista nadal taka sama. Przy 7 miesiącach
doszłyby dwa posty Grigorija. Sorry, może jest i tradycja
niedobierania za nieaktywność, ale chociażby na potrzeby tego
referendum taki wymóg powinien być. Przy czym jak wspomniałem - jak
ktoś w międzyczasie postanowi wrócić do aktywności - to nie widzę
problemu, żeby wrócił. Ale w przypadku Sarmatów byłoby to chujstwo
pierwszej klasy.
Nie ma tajnego referendum, tylko jawne głosowanie w Churale
(powszechnym), więc i tak każdy widzi kto jak głosuje i na ile
wcześniej zależało mu na losach państwa. W związku z tym
wycieczek wyborczych raczej bym się nie spodziewał.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: Papst kaput!

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 00:07 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Cudzysłów, bo rzekomy "wandejczyk" w trakcie wandyfikatu ani razu nie
odezwał się na LDMW, został za to Kanclerzem w Sarmacji. Może to dla
Mandragora nie katastrofa, ale dla mnie fakt, że Ojciec Świecki de
facto przeniósł stolec świecki do Sarmacji jest w pewnym sensie
katastrofą.
W trakcie jego wandyfikatu na LDMW było około 60 postów łącznie. Kto jest
bez grzechu niech pierwszy napierdala kamieniem, ja nie zamierzam. Cudzysłów
przy narodowości uważam za wybitnie nieuczciwy, nie tylko w odniesieniu do
osób które od Mandragoratu się nie dystansują, jak Grigorij, ale też wobec
tych którzy z państwem nie chcą mieć nic wspólnego, ale czują się przywiąza-
ni do dziedzictwa, kultury, do swojej autoidentyfikacji.

Nie wiem czy nie wolałbym świeżo nawróconego sarmaty-exbazylianina niż
świeżo nawróconego bazylianina-exwandejczyka. Przynajmniej nie miałbym
poczucia rozczarowania, a efekt byłby mniej więcej taki sam.
Towarzyszu, ważcie słowa. Na miejscu tow. Grigorija rozważałbym wizytę
w Warszawie i wpierdol za nazywanie go bazylianinem. Można mieć komuś
za złe przeniesienie aktywności (ja nie mam, ale to rozumiem), ale w Man-
dragoracie powiedzieć komuś że jest bazylianinem to dużo gorzej niż realnie
wątpić w dobre prowadzenie się jego matki.

Also, nie. Efekt nie byłby ten sam. Świecki Kościół nie zmienił zasadniczo
swojego kursu, nie uwalono artikielu o przywilejach awangardy, na który
podnosili rękę exbazylianie, nic nie zostało wypaczone.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Wolałbym żeby nie brały udziału w głosowaniu osoby, które losami MW
nie interesowały się od lat w ogóle, ale jeśli mówimy o braniu udziału
w życiu, to proponuję zapoznać się z ilością postów na liście w miesiącu
kwietniu przed wpisywaniem swojego nazwiska w rubryczkę „aktywni”.
To może obywatele którzy napisali więcej niż jeden post w ciągu
ostatnich 6 miesięcy. Lista nadal taka sama. Przy 7 miesiącach
doszłyby dwa posty Grigorija. Sorry, może jest i tradycja
niedobierania za nieaktywność, ale chociażby na potrzeby tego
referendum taki wymóg powinien być. Przy czym jak wspomniałem - jak
ktoś w międzyczasie postanowi wrócić do aktywności - to nie widzę
problemu, żeby wrócił. Ale w przypadku Sarmatów byłoby to chujstwo
pierwszej klasy.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: O zjednoczeniu (było: [OPM] Informacje bieżące)

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie ma opcji jednostronnego wprowadzenia poprawek, to fakt, taka już
jest delikatna natura dyplomacji. Niemniej jeśli zastrzeżenia do treści
traktatu będą naprawdę poważne, racjonalne i uwzględniające naszą siłę
negocjacyjną, to myślę że może warto porozmawiać o nich w naszym
gronie i ewentualnie zaproponować aneks do traktatu. Ale podkreślam,
to raczej wyjście awaryjne − jeśliby towarzysz (towarzysze) miał (mieli)
naprawdę konstruktywne propozycje w dziedzinach naprawdę kluczowych
dla interesu narodowego.
Interes narodowy co do zasady wymaga, abyśmy nie dali się po prostu
połknąć, tak jak to zakłada ten traktat. Mimo wszystko prosiłbym Cię,
żebyś chociaż raz się przemógł i podpowiadał na wątpliwości i myśli
które już zostały wyrażone w rozmowie mojej i Peruna - jest tam ich
dosyć, a nie widzę powodu, żebyśmy mieli je powtarzać.

W każdym razie chętnie przedyskutuję konkretne
rozwiązania traktatu które budzą w towarzyszach niepokój, bo z ogólnym
stwierdzeniem że:
zaakceptujemy - będziemy Baridasem bez możliwości stanowienia o
Wandystanie.
nie mogę się zgodzić.
Co nam zatem zagwarantuje prawo do stanowienia o Wandystanie po
wchłonięciu do Sarmacji?

Co to w ogóle jest Wandystan? Wandystan to społeczność, która powsta-
ła w akcie sprzeciwu wobec niesprawiedliwości w ówczesnym Księstwie
Sarmacji, wobec wiktoriańskiej pruderii, wobec cenzury etc. Od tego czasu
wiele się zmieniło, zarówno w Mandragoracie, który jako państwo przeżywał
wzloty i upadki, a kilkakroć dość poważnie zmieniał swoją formę, jak też
i w Księstwie Sarmacji, które z cała pewnością nie jest wciąż państwem
doskonałym, ale też nie przypomina już na szczęście dawnej kefaszystowskiej
ohydy.
Teraz za to przypomina inną, yoyonacyjno-gamingową ohydę - a ta
kefaszystowska została przez nią po prostu przykryta.

Pytanie:
- czy w Sarmacji nie ma teraz cenzury i można powiedzieć kurwa, chuj
itp. nie mając następnie żadnego idioty na karku?
- czy można powiedzieć o Księciu, że jest głupi kutas, bo się z nim nie zgadzam?
- czy mamy jakąkolwiek gwarancję, że Sarmacja będzie traktować
Wandystan sprawiedliwie? I nie mówię tu o ludzkim słowie, bo ludziom
jak psom nie wierzę?

Pora kolejny raz przeformułować zasady funkcjonowania MW jako
symulatora organizacji społecznej, tym razem jako kraju korony, nie
porzucając ideałów przyświecających grudniowi 2004 roku.
Czy to w ogóle możliwe? Mnie się wydaje, że w czasie Unii, Wandystan
zachował swoją wyrazistość. Teraz byłoby to niemożliwe. Mielibyśmy
Księcia Wandystanu de facto, nawet jeśli nie de iuro. Wtedy Wandystan
był KK de iuro, ale nie de facto. De facto był nadal Mandragoratem.

Klimat to rzecz mało uchwytna i mało sterowalna; nie jestem w stanie za-
gwarantować, że zjednoczenie nie zachwieje wandejskim klimatem, ale
też prawdę mówiąc w ciągu ostatniego niemal roku posuchy też za wiele
go nie czułem.
Ale nikt przynajmniej nie groził, że ten klimat (choćby i potencjalny)
totalnie zniknie. Bo faktycznie, był przez pewien czas martwy, ale
nikt nagrobka nie burzył i remizy pod dyskoteki tam nie stawiał. A
teraz w opozcji jest szansa na utrzymanie bez wyprzedawania się za
kilku obywateli.

Scenariusz który towarzysz przedstawia jest bez wątpienia
realny, ale czy tak się stanie, to zależy przede wszystkim od nas − tych
niezmienionych w milusią szlachtę.
Ta, bo kurwa we czterech jesteśmy w stanie Wandystan uchronić (licząc
do tego mnie bez obywatelstwa), wobec tych kilkunastu którzy nam się
zwalą z opowieściami, jacy to oni są wandejscy szlachcice i jacy są
słodko ludowo-monarchistyczni.


--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

gds <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 14 maja 2012 00:24 uytkownik Alojzy Pupka
<@alojzypupka>napisa:



Wolabym eby nie bray udziau w gosowaniu osoby, ktre losami MW
nie interesoway si od lat w ogle, ale jeli mwimy o braniu udziau
w yciu, to proponuj zapozna si z iloci postw na licie w miesicu
kwietniu przed wpisywaniem swojego nazwiska w rubryczk "aktywni".
Ja rwnie kamieniem nie rzuc pierwszy. Noc dugich noy i tak trzeba
bdzie przeprowadzi, bo na licie obywateli s w tej chwili osoby ktre
ju od dawna nie powinny go mie z powodw formalnych i jeden klon -
- ci na pewno z niej wylec. Co do pozostaych, nieaktywnych od dawna,
mog wycznie apelowa o uczciwo wzgldem samego siebie, nie ma
zwyczaju odbierania obywatelstwa za dug nieaktywno. Zreszt wrd
tych osb s zarwno potencjalni zwolennicy, jak i przeciwnicy (tow. Mi-
chajowicz) traktatu.

Dlatego zaznaczyem, e terminologia za. Przy czym jako jedna z niewielu
osb peniem jak funkcj. Moe niezbyt aktywnie, potrzeb nie byo, ale
jednak reprezentantem w OPM zostaem do niedawno.

ANP

--


[Non-text portions of this message have been removed]