Date   
Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Ja tego argumentu nie używam. Prawdę mówiąc bardziej liczę na przy-
garnianie nowych i wychowywanie ich na dobrych Wandejczyków, niż
na powroty. Ale jeśli ktoś działał w MW i czuję się Wandejczykiem,
to nim jest. Kropka.
Jak teraz powiem, że czuję się Natańczykiem, Sarmatą, czy
Ciprofloksjaninem to nimi będę? Nie sądzę, choć przez te państwa się
przewinąłem.

Radziecki w pewnym momencie przestał robić aktywność u nas, poszedł
robić do Surmenii. Bardzo przepraszam, mogłem się powstrzymać ale,
kurwa, nie chciałem.
Pytanie - czy faktycznie przestał? Albo przestał bardziej niż inni?
Czy jednak udziela się i to bardziej konstruktywnie niż co
poniektórzy? Czy stać go nawet na coś więcej niż zwykła dyskusja, ale
i zakreuje coś narracyjnie? Nie mówię, żeby padać przede mną na
kolana. Ale jeżeli porównujesz postawę Grigorija z moją, to chyba
jednak coś tu Ci prostytucja z muzyką weszła w

Nie, nieprawda. Byłeś ostentacyjnie chamski i trollowałeś ludzi (zresztą
w dość toporny sposób) zamiast z nimi dyskutować. Wybacz, ale szczerze
mówiąc ja nie tak rozumiem ducha tego państwa, a parę lat w nim żyję.
Swoboda wypowiedzi, krytyki władz, używania perunizmów − to wszystko
czemuś służy i wymaga pewnej obywatelskiej dojrzałości.
Być może. Ale nie mów, że kogoś wygoniłem, tak jakbym go pod lufą
broni próbował odstrzelić. Ivo ma ewidentnie problemy z samokontrolą,
czego byłem nie dawno na FB "Nowego Średniowiecza" świadkiem. Być może
nadmiernie trollowałem - ale od tego są metody, co by przywołać mnie
do porządku. A woli do rzeczowej dyskusji po drugiej stronie tym
bardziej nie było.

Nie mówię przy tym że pochwalam, czy choćby akceptuję sranie ogniem,
ale do pewnego stopnia rozumiem skąd się bierze, bo też nieraz byłem
na granicy równowagi, a nie należę do ludzi których szczególnie łatwo
wkurwić w internetach. Zresztą nie o to chodzi żeby teraz wyciągać sobie,
kto jest winny czyjegoś odejścia, ale takie są fakty, że słowo „dezercja”
naprawdę średnio tu pasuje.
Mnie się osobiście nie bardzo da wkurwić nie da w internetach - więc
mogę być nieco znieczulony, to fakt. Ale nie przekonasz mnie, że
Grigorij, Solidariusz i Ivo to nie dezerterzy, którzy teraz
przyklaskują ściąganiu Wandystanu pod swoje sarmacko- szlacheckie
łapki.

Chodziło ci najmniej, ale jako 2/5 ich wymieniasz.
Tak, już przyznałem, że sprawę uogólniłem i że można ich wykreslić z
tej grupy. Co nie zmienia faktu, że jakiś tam żal mam, że nie woleli
wrócić do Wandystanu. Mam jeszcze szerszą samokrytykę złożyć? Czy
tylko udać się do Biura Mandragora na rytualną chłostę? Bardzo
chętnie.

A kto próbuje?
Khand co najmniej, w swoim obwieszczeniu.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:56 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Cóż, jak dla mnie każdy kto głosowałby "za" podpada pod "Kto podejmuje
działania, które mają na celu pozbawienie Mandragoratu Wandystanu
niepodległości, (...) podlega karze twierdzy albo karze banicji."
Zasadzę sobie twierdzę, ale najpierw jednak zagłosuję, pozwolisz.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: O zjednoczeniu (było: [OPM] Informacje bieżące)

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 00:28 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

- czy w Sarmacji nie ma teraz cenzury i można powiedzieć kurwa, chuj
itp. nie mając następnie żadnego idioty na karku?
→ Art. 9. traktatu.

- czy można powiedzieć o Księciu, że jest głupi kutas, bo się z nim nie zgadzam?
Można krytykować politykę Księcia. Mówienie o kimś że jest głupim kuta-
sem bo się z nim nie zgadzasz nigdy nie jest fajne, nie było i nie będzie.
Chciałbym przypomnieć że i w MW nieraz zdarzały się procesy po tym jak
ktoś kogoś zmieszał z błotem, oczernił i obsypał epitetami. Mam wrażenie
że wy nie za bardzo kumacie na czym w ogóle polega perunizm − jest za-
sadnicza różnica między powiedzeniem że Książe jest głupi kutas, bo się
z nim nie zgadzam, a powiedzeniem że Książe, kurwa, pierdoli, bo (tu ar-
gumentacja). Co do drugiego przypadku → art. 9.

- czy mamy jakąkolwiek gwarancję, że Sarmacja będzie traktować
Wandystan sprawiedliwie? I nie mówię tu o ludzkim słowie, bo ludziom
jak psom nie wierzę?
Ludziom nie wierzysz, a przepisom wierzysz? Przepisy mniej są warte
od ludzkiego słowa. Żadnej gwarancji nie mamy. Tak samo jak nie mieli-
byśmy jej gdybyśmy mieli choćby nie wiem co zapisane na papierze, tak
jak to było w czasach przedczerwcowych, kiedy zabezpieczeń było dużo.
Jeśli ktoś będzie chciał nas nabić w butelkę, to albo mu się damy, albo
nie − zależy od nas.

Czy to w ogóle możliwe? Mnie się wydaje, że w czasie Unii, Wandystan
zachował swoją wyrazistość. Teraz byłoby to niemożliwe. Mielibyśmy
Księcia Wandystanu de facto, nawet jeśli nie de iuro. Wtedy Wandystan
był KK de iuro, ale nie de facto. De facto był nadal Mandragoratem.
Co zrobimy z szansą jaka staje przed nami, to zależy od nas.

Ale nikt przynajmniej nie groził, że ten klimat (choćby i potencjalny)
totalnie zniknie. Bo faktycznie, był przez pewien czas martwy, ale
nikt nagrobka nie burzył i remizy pod dyskoteki tam nie stawiał. A
teraz w opozcji jest szansa na utrzymanie bez wyprzedawania się za
kilku obywateli.
Jeśli wolicie nagrobek od ryzyka, to ja was nie przekonam, ale dla
mnie nie ma sensu kultywowanie cmentarza idei, to jest wręcz zaprze-
czenie wandejskości.

Ta, bo kurwa we czterech jesteśmy w stanie Wandystan uchronić (licząc
do tego mnie bez obywatelstwa), wobec tych kilkunastu którzy nam się
zwalą z opowieściami, jacy to oni są wandejscy szlachcice i jacy są
słodko ludowo-monarchistyczni.
Nie wiem skąd ten czarny, dziwaczny scenariusz o „opowieściach”. I tak −
− myślę że jak wam się nie odechce, tak jak podczas ostatnich trzech
prób poderwania państwa do działania się po jakimś czasie odechciewało,
to spokojnie jesteśmy w stanie nadawać ton.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: Papst kaput!

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:52 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Czyli o Wandystanie i wandejskości mają decydować Sarmaci? Każdego,
kto kiedyś był wandejczykiem, ale z krzykiem uciekł i oddał się
monarchofaszyzmowi mamy uważać za pełnoprawnie wandejskiego?
Wytworzona przez Wandystan specyficzna kultura wandejska może
z powodzeniem funkcjonować także poza strukturami Mandragoratu.
Jeśli ktoś się z nią utożsamia, chce samoidentyfikować się jako Wan-
dejczyk, to nim jest.

O RLY? Od utworzenia Mandragoratu Wandystanu tylko (imho
pretensjonalny i grzeszny herezją piłkonożną) Sami Urban rezydował
poza GWS/Kasztelem Gandalfa.
Nie tylko a aż. To bardzo ważny wandyfikat. A co wy tam w swojej
skromnej opinii na jego temat macie to mnie średnio obchodzi.

To że, trzódki w Wandystanie nie było/nie żyła jest m.in.
konsekwencją jego ucieczki.
Chronologia wam chyba szwankuje.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 18:43 użytkownik gds <grzegorzdstunza@...> napisał:

(...) dawni wandejscy
działacze przyklaskują unii ze strony, z którą przez lata walczyli. (...)
I największym propagatorem zbliżania, w dodatku myślącym o
unii z KD był... Towarzysz Mandragor Senior Khand.
Czasy się zmieniają, nieprawdaż? Tak samo zmieniają się państwa,
zmieniają się ludzie i naprawdę nie warto patrzeć na wszystko wyłącznie
kliszami z odległej przeszłości. Mnie dużo czasu zajęło, zanim nabrałem
świeżego, niezabarwionego emocjonalnie spojrzenia na Sarmację.

Skoro już wiemy, że Sarmacja nie chce nam dać zbyt wiele (pomijam teraz
bliskość kulturową itp.), to może zapytajmy, czy ktoś nie dałby więcej?
Nie.

(...) proponuję już teraz zorganizować czat
kryzysowy, jak za dawnych dobrych czasów WC i ustalmy, co w tej Sarmacji
chcemy zrobić.
Ok, bardzo chętnie. Irc nasz działa, bramki tak samo. Jakaś propozycja
terminu?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 18:15 użytkownik big.franek@...
<big.franek@...> napisał:

Jestem z KD, wiec jako wieloletni czytelnik LW pozwolę sobie zabrać
głos w temacie.
Zachęcam zatem do zaproszenia JKM Artura I Piotra na rozmowę przy
czystej i ogórkach. :)
Towarzysz, jak rozumiem, prywatnie? Co tam słychać w Erboce?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:32 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?
A na co się rozpraszamy w ciągu ostatniego roku? Systemu nikt nie pisze,
bo po co, skoro mamy sprawny z którego nikt nie korzysta. Jeśli pijesz
do tego że mówiłem prywatnie że dłubię przy nowej głównej, to robię
to przede wszystkim hobbystycznie, nie z nadzieją na jakiekolwiek efekty
poza moją satysfakcją i bynajmniej nie robię tego *zamiast* pisać na liś-
cie. Jesteśmy skupieni na liście i to co najmniej od odrzucenia kandelab-
ryzmu. Tyle że co z tego, jeżeli wszyscy jesteśmy wypaleni, jest nas mało
i nie chce nam się konkurować między sobą o prezydenturę czy przepy-
chać swoje koncepcje w churale. I to się nie zmieni, dopóki nie zmieni
się cała sytuacja Mandragoratu.

A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?
W nowej sytuacji, nowych wyzwaniach i nowych możliwościach. W sporej
ilości nowych pojawiających się w KS, prezentujących bardzo różny poziom
i − wierz mi − często nadających się do obróbki. Być może w powrocie pa-
ru osób które chciałyby działać w Wandystanie, gdyby ten był aktywny
i nie mam tu tylko na myśli osób aktywnych obecnie w KS.

Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.
Ani dekret władzy wykonawczej, ani wyrok sądu nie mogą zmienić kon-
stytucji Księstwa, która zapewnia bardzo szeroką wewnętrzną autonomię
prowincjom i krajom korony, które swój wewnętrzny ustrój mogą kształto-
wać całkowicie swobodnie.

Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.
Przyznaję się bez bicia że sam byłem (i wciąż jestem) za takim roz-
wiązaniem kwestii tytułów jakie zapisane zostało w traktacie, bo na
tytułach monarchofaszystowskich kompletnie mi nie zależy, a łącze-
nie ich z tytułami awangardy jakimś systemem równorzędności rodzi
miliony komplikacji i potencjalnych punktów zapalnych.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:40 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.
Ja tego argumentu nie używam. Prawdę mówiąc bardziej liczę na przy-
garnianie nowych i wychowywanie ich na dobrych Wandejczyków, niż
na powroty. Ale jeśli ktoś działał w MW i czuję się Wandejczykiem,
to nim jest. Kropka.

Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?
Radziecki w pewnym momencie przestał robić aktywność u nas, poszedł
robić do Surmenii. Bardzo przepraszam, mogłem się powstrzymać ale,
kurwa, nie chciałem.

No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?
Nie, nieprawda. Byłeś ostentacyjnie chamski i trollowałeś ludzi (zresztą
w dość toporny sposób) zamiast z nimi dyskutować. Wybacz, ale szczerze
mówiąc ja nie tak rozumiem ducha tego państwa, a parę lat w nim żyję.
Swoboda wypowiedzi, krytyki władz, używania perunizmów − to wszystko
czemuś służy i wymaga pewnej obywatelskiej dojrzałości.

Nie mówię przy tym że pochwalam, czy choćby akceptuję sranie ogniem,
ale do pewnego stopnia rozumiem skąd się bierze, bo też nieraz byłem
na granicy równowagi, a nie należę do ludzi których szczególnie łatwo
wkurwić w internetach. Zresztą nie o to chodzi żeby teraz wyciągać sobie,
kto jest winny czyjegoś odejścia, ale takie są fakty, że słowo „dezercja”
naprawdę średnio tu pasuje.

Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.
Chodziło ci najmniej, ale jako 2/5 ich wymieniasz.

Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.
A kto próbuje?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie tak nauczał tow. Wanda, żeby zamykać się na braci w wandowej
wierze i godności ludzkiej im odmawiać.
Ja im nie odmawiam. Ja tylko w nią wątpię.

Praw wyborczych można być pozbawionym tylko prawomocnym wyro-
kiem Trybunału Ludowego za konkretne przestępstwa z Kodeksu Kar-
nego.
Cóż, jak dla mnie każdy kto głosowałby "za" podpada pod "Kto podejmuje
działania, które mają na celu pozbawienie Mandragoratu Wandystanu
niepodległości, (...) podlega karze twierdzy albo karze banicji."

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie podpisuję się pod takim równaniem.
Czyli o Wandystanie i wandejskości mają decydować Sarmaci? Każdego,
kto kiedyś był wandejczykiem, ale z krzykiem uciekł i oddał się
monarchofaszyzmowi mamy uważać za pełnoprawnie wandejskiego?

Towarzyszu, słabo znacie chyba dzieje ŚKW. Sedes Zenonicum
całkiem oficjalnie wędrowała raz w jedną, raz w drugą stronę.
O RLY? Od utworzenia Mandragoratu Wandystanu tylko (imho
pretensjonalny i grzeszny herezją piłkonożną) Sami Urban rezydował
poza GWS/Kasztelem Gandalfa.

A w tej chwili nie mamy do czynienia nawet z taką sytuacją − wy
po prostu macie za złe że OŚ pasie trzódkę tam gdzie ona jest,
tam gdzie ona żyje. Świecki Kościół *jest* kosmopolityczny, nigdy
instytucją państwową (na szczęście) nie był.
Mam za złe dezercję Grigorijowi, zdecydowanie. To że, trzódki w
Wandystanie nie było/nie żyła jest m.in. konsekwencją jego ucieczki.
Zresztą, trzódka trzódką, ale tradycja tradycją. Powoli zaczynam
uważać, że to Tadeusz VIIIXXXXC miał rację...

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 01:37 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

A bo ja wiem czy oni w tej Sarmacji mają wogóle rozum i godność
człowieka?
Nie tak nauczał tow. Wanda, żeby zamykać się na braci w wandowej
wierze i godności ludzkiej im odmawiać. Konstytucja pozwala odbierać
obywatelstwo tylko aktywnym budowniczym państw obcych, o ile od-
rębna umowa nie pozwala na równoległe działanie w dwu państwach.
Praw wyborczych można być pozbawionym tylko prawomocnym wyro-
kiem Trybunału Ludowego za konkretne przestępstwa z Kodeksu Kar-
nego.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS,
Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.

razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?)
Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?

oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was.
No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?

To są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku.
Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.

A że się cieszą, to źle?
Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 01:33 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Wandejczyk = Wandystańczyk, że posłużę się anagolią. Grigorije i
reszta to najwyżej, w terminologii peruńskiej, wandowiczanie (IMHO
spedalona szlachta). Przywiązanie do dziedzictwa nie wiąże się w moim
rozumieniu ze zsarmatyzowaniem, nie wiem jak w waszym ujęciu.
Nie podpisuję się pod takim równaniem.

No tak, Mandragor kosmopolita nie widzi wypaczenia w Ojcu Świeckim
poza GWS. Świeccy wandejscy spuśćcie na to knagę milczenia.
Towarzyszu, słabo znacie chyba dzieje ŚKW. Sedes Zenonicum
całkiem oficjalnie wędrowała raz w jedną, raz w drugą stronę.
A w tej chwili nie mamy do czynienia nawet z taką sytuacją − wy
po prostu macie za złe że OŚ pasie trzódkę tam gdzie ona jest,
tam gdzie ona żyje. Świecki Kościół *jest* kosmopolityczny, nigdy
instytucją państwową (na szczęście) nie był.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP?
Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?

Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją.
Kryją? Każdy rzut oka przynosi ich całą masę. Są tylko bardziej yoyo niż kiedyś.

Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.
A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?

A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.
Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.

Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!
Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.
Racja. Jest tam jeszcze gorzej.

Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.
Bezpieczny dla kogo?

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:59 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Starzy dobrzy Towarzysze - Bojar, Konieczny, Sodomow-Gomorow, Ivo,
Grigorij... Szkoda tylko, że wiwatują "od tamtej strony". Ja jestem
tolerancyjny, każdy kto przyjdzie z samokrytyką zostanie przyjęty
wódką i ogórkiem, ale jestem zniesmaczony tym, że dezerterzy (z
poczucia nostalgii? wyrzutów sumienia?) uznali że lepiej im będzie
sprowadzić sobie Wandystan do siebie, niż wykazać się jakąś odwagą
cywilną i wrócić (choćby i na podwójnym obywatelstwie), a potem
dopiero dążyć do zjednoczenia.
Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS, razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?) oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was. To
są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku. A że się cieszą, to źle?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:10 użytkownik gds <grzegorzdstunza@...> napisał:

(...) Byliśmy trupem państwowym, ale przynajmniej
od czasu do czasu można było marzyć o walce z monarchofaszyzmem.
A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP? Moim zdaniem to dużo
gorsze wyjście, niż wejście w sprzyjające rozwojowi środowisko działania,
nawet za cenę utraty suwerenności, która − chociaż bez wątpienia cenna −
− nie jest wartością konstytuującą Mandragorat jako taki. Przypominam
że sami byliście przecież prezydentem w Wandystanie pozbawionym
niepodległości i, mimo że akurat wtedy napięcie sięgnęło zenitu i wady
konstrukcji ówczesnej unii dały o sobie znać, była to ta sama społeczność
skupiona wokół LDMW jako kanału komunikacyjnego i paru mitów zało-
życielskich.

Teraz z
dnia na dzień zostaniemy czymś w rodzaju zoo, albo socjaldemokratyczną,
monarchistyczną przybudówką do KS. Świetnie, że wiele osób się cieszy, ale
to jest gorsze niż hołd pruski.
Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją. Jeśli dla pogodzenia
się z myślą o funkcjonowaniu w jednym dużym organizmie państwowym
z Wandejczykami ci nieliczni potrzebują myśleć o nas jako o zoo, to niech
choćby i tak myślą. Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.

Co z Mandragorem?
A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.

Co z tytułami? Książę łaskawie mówi o przywracaniu tytułów sprzed WC,
ale czy nie sądzicie, że to zbyt mała cena za uznanie, że to, co po KONiu
było i jest legalne?
Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.

Tak, wsadzam kij w mrowisko. Tak, w nieoficjalnych rozmowach (wandejskich)
byłem za zjednoczeniem, ale liczyłem
na nieco ciekawszą formę.
Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Simon!

Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedział traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba parę dni po tym, jak nasza strona przestała działać (na chwilę).
No mnie się w tym kontekście (profesjonalizmu ich dyplomacji) zawsze
przypomina ich traktat z WRM, co to jednego dnia proponowali założenie
organizacji antysarmackiej (bez żadnego entuzjazmu ani chęci z drugiej
strony) a po jednej rozmowie sułtana z Lichtenem dokonali zwrotu o 180
stopni, zerwali stosunki z WRM i twierdzili, że taką postawę mieli od
zawsze.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie ma tajnego referendum, tylko jawne głosowanie w Churale
(powszechnym), więc i tak każdy widzi kto jak głosuje i na ile
wcześniej zależało mu na losach państwa. W związku z tym
wycieczek wyborczych raczej bym się nie spodziewał.
A bo ja wiem czy oni w tej Sarmacji mają wogóle rozum i godność
człowieka? Bo w sumie co im za różnica, nikt chyba im głosu by już nie
anulował, a Wandystan by sobie jak postaw sukna sprowadzili.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Szymon
 

W dniu 14 maja 2012 01:30 uytkownik Alojzy Pupka
<@alojzypupka>napisa:

**


W dniu 13 maja 2012 16:45 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisa:

Kontynujc, propozycja dyskusji: Sutanat Al Rajn, nie czekajc na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedzia traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To wiadczy o profesjonalizmie rajskiej dyplomacji. eby byo jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywicie moliwo wypowiedzenia go,
ale nie w jakim "trybie natychmiastowym", tylko ze skutkiem nastpu-
jcym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie musz
chyba dopowiada, e adnego notyfikowania nie byo? :)

--
Pupka 100% prywatnie
Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedzia traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba par dni po tym, jak nasza strona przestaa dziaa (na chwil).

--
Pozdrawiam,
Simon McMelkor
W tym licie jako historyk mikronacji


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: [ChL] Projekt ustawy wyrażającej zgodę

Tow. Radziecki
 

Czołem Silent!

Myślę, że nikt tak naprawdę tego robić nie planował.
I swiecko.

--
☭ PTR