Date   

Re: Wandystan: Dlaczego kochamy Wandera - number fajf

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-14 12:39, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:
Czołem Wandystan!

Piąta odsłona akcji "dlaczego kochamy Wandera" - zapraszam!

http://wandea.wandystan.eu/2409
Wszyscy kochamy Wandera!

--
Bonek


Dlaczego kochamy Wandera - number fajf

Tow. Radziecki
 

Czołem Wandystan!

Piąta odsłona akcji "dlaczego kochamy Wandera" - zapraszam!

http://wandea.wandystan.eu/2409

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Pomoc w obliczu Wandokalipsy

Tow. Radziecki
 

Czołem Talerz!

<Podaje piwo.>
Pfe, alkohol. Człowiekowi pracy niemiłe są wszelkie środki odurzające.

Towarzysz nadal podtrzymuje decyzję o wypróżnieniu stołka prezydenta
Mandragoratu?
Pomijając, to że tak - niby jak miałbym ją w obecnym momencie cofnąć? ;-)

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Oczy Imperializmu - kapitalistyczne świnie i ich satelity

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Już widzę te spoty! :D
Sądzę, że byłaby popularna wśród podstarzałych wandejczyków z pornosocjału.

Byle sputnika nie ma co zajmować, że to stacja, małe szanse.
"No zróbcie coś z tym, kurwa!"

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Re: Co my na to?

Tow. Radziecki
 

Czołem Alojzy!

Imho Radziecki mówił nie o kryzysie aktywności, tylko o regresie intelektualnym.
Sclavinia z państwa co prawda forumowego (argh, pfe, bleh), ale jednak z de-
batą publiczną na nieco wyższym poziomie niż trizondalskie sadzenie konopi
w wątkach, oraz naiwne kserowanie najbardziej prymitywnych haseł z realnych
ideologów (lewicowych, nawiasem mówiąc), przeistoczyła się w yoyonację któ-
rej głównym znakiem rozpoznawczym jest infantylne i bezrefleksyjne uwielbie-
nie dla frankizmu, podczas gdy Trizondal wyewoluował w twór mniej żenujący,
niż za czasów unii. Dla jasności dodam, że nie chodzi mi o obiekt fascynacji,
tylko poziom refleksji − Elderland z jego korporacjonizmem i kultem Legionu
Michała Archanioła, a więc okolicami ideowymi dość podobnymi, stoi o niebo
wyżej. Coś jak z relacją MW, a te wszystkie Ludowe Siedmiogrody i inne niby-
-czerwone tałatajstwa.
Zgadzam się w całej rozciągłości.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Tow. Radziecki
 

Czołem Alojzy!

A kto wy jesteście, żeby odwozić do E3, hę? Było stołkiem nie szastać!
XIX Sangjański Ochotniczy Hufiec Zwalczania Szkodników Społecznych im.
tow. Ka-Cho.

Bikiniarstwa tu raczej nie widzę :)
Ja jak najbardziej. Bananowa młodzież, faszystowska ich mać...

Pornosocjalizm jest raczej przesadą w korzystaniu z wandejskiej wolności
niż odchyleniem sensu stricte, bo to nie ideologia czy prąd polityczny,
a raczej zjawisko w kulturze i sztuce, które zresztą, jeśli nie nadmiernie
eksponowane, dodaje tejże pieprzu i swoistego kolorytu. Nadmierne eks-
ponowanie i niczym nieuzasadnione twierdzenia że Wandystan=pornosoc
niestety się zdarzają, ale to nie tym sobie nasz niewysoki towarzysz grabi.
Findesieklizm, to to, co jest przykre oku mandragora. Towarzysze, wando-
kalipsa nie przyjdzie, jeśli jej nie pozwolimy. Trzeba zakasać rękawy, a nie
na lotniskach jakieś rytuały ku czci końca odprawiać!
No kurwa. A z czego innego ten findesieklizm wynika? Z pornosocjału. I
chuj, że dodaje kolorytu - z czym się zgadzam - jeżeli rozpierdziela
nam państwo.

Zwracam uwagę na fakt, że zaatakowana została lewa strona mojej kla-
wiatury. Nie chcę nic sugerować, ale wnioski nasuwają się same! Co do
zawartości herbaty − nie wiem co w niej pływało, ale zapewniam was,
że Pojenie Ci****a, to przy Pojeniu Klawiatury nic.
Hm. Towarzysz sam dobrze wie co robić, ale uważam, że powinno się tym zająć SB.

Sama aktywność w systemach, czy choćby i na scenie politycznej sar-
mackiej to nie jest bynajmniej „odstępstwo”. Mamy podwójne obywatel-
stwa ratyfikowane, (co prawda dokumenty miały być wymienione a jesz-
cze do tego nie doszło, ale to drobnostka) można śmiało działać i tu i tu.
Sama aktywność w systemach jest dowodem zepsucia ideologicznego i
całkowitego upadku moralnego. Do takich "towarzyszy" to ja bym się na
odległość kija nie zbliżał, do czasu odpowiedniej samokrytyki i
reedukacji.

Pytając nieco zgryźliwie o uciekinierów miałem na myśli raczej tych, któ-
rzy do KS się przenieśli, lub bezpośrednio tam powrócili znikąd. Ale cóż,
nikogo na siłę trzymać się nie da.
A powinno!

Nooo, nie ma co rozbudowywać infrastruktury *kosztem* aktywności, ale
ja sam chciałbym już choćby w WL postawić ostatnie kropki. A póki są
wakację, mogę od czasu do czasu parę linijek kodu skrobnąć, w przerwie
między opalaniem na Wandakabanie, a roboczą wizytą w Las Vandas,
nie?
No jak tam sobie wolicie.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Awara

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonawentura!

W związku z zerknięciem do historii Baridasu znalazłem wzmiankę, że
Awara została usypana przez Baridajczyków z Sarmatami.
Ta, a Troję usypał Troy. Czytajcie i wierzcie w te reakcyjne bzdury...

A przecież wszyscy wiemy, że Awara była areną prawdopodobnie najbardziej znanej
bitwy II wojny v-światowej. Czy ktoś z obecnych pamięta tę historię?
Trzeba by przeprowadzić jakieś kursy historii mikronacyjnej - w
mikroświecie nie było dwóch wojen "światowych", była tylko tzw. Wielka
Wojna lat 1938-45 (z sarmackiego punktu widzenia - 1940-45, z
wandejskiego - 1940-47). Jeżeli chodzi o Awarę - to w marcu 1940, po
odmowie dokonania koncesji, Scholandia zaatakowała sarmacką, północną
część wyspy, zajmując ją bez większego problemu.

W sumie - przydałby się Krótki Kurs Historii KPS(w).

Jaki jest status Awary dziś?
W praktyce Sarmacja dzieli ją ze Scholandią, z małym wycinkiem na
wydzierżawiony (przez obie strony) teren na siedzibę OPM. Roszczeń
Baridasu nikt nie wysuwał od dawna.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Re: Co my na to?

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-12 22:19, diuk Khand wrote:

Tyle sie rozpisales, tylko ze nie na temat. Co to ma do rzeczy. Chodzi mi o konstrukcje prawna formalnej niepodleglosci, ktora przy dobrym przywodztwie jest moglaby sie sprawdzic.

Nie na temat, takze dlatego ze przekonujesz przekonanenego, gdyz Baridas faktycznie jest przykladem dlaczego integracje z KS bywaly nieoplacalne. Nie ma to jednak zadnego wplywu na ocene samej intytucji panstwa w unii, ale formalnie niepodleglego.
Powołowynie się na Malucha i twierdzenie, że w PRLu był dostęp do cudów motoryzacji jest nieprzekonujące. Baridas jako przykład wolności jest nietrafiony, bo jest kolonią sarmacką.

--
człowiek z lotniska


Re: Awara

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Zgroza <llll@...> wrote:

W związku z zerknięciem do historii Baridasu znalazłem wzmiankę, że
Awara została usypana przez Baridajczyków z Sarmatami. A przecież
wszyscy wiemy, że Awara była areną prawdopodobnie najbardziej znanej
bitwy II wojny v-światowej. Czy ktoś z obecnych pamięta tę historię?
Jaki jest status Awary dziś? Z góry dziękuję za pomoc.

Niestety ziemie Awary Pld sa okupowane przez Krolestwo Scholandii. Krolestwo Baridasu nigdy nie uznalo tej aneksji. Ale status de facto jest taki, ze to ziemie Scholandzkie, de iure baridajskie.


Wandystan: Re: Co my na to?

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Zgroza <llll@...> wrote:

Niezorientowanym przypomnijmy jak wyglądała historia Baridasu.

1. Powstaje Rep. Baridas
2. Rep. Baridas wygrywa wojnÄ™ z LeblandiÄ…
3. Rep. Baridas, niepodległa, współpracuje z Ks. Sarmacji
4. Stolica zostaje przeniesiona z Cracoffi do Almery
5. Rep. Baridas przechodzi kryzysy.
6. niejaki Bumbum Majkel robi przewrót i zostaje Królem Baridasu
7. KS inkorporuje Baridas
8. Kryzys aktywności, wymieranie Baridajczyków
9. Anihilowanie całego dorobku baridajskiego i wprowadzenie przymusowej
anarchii przez ob. Kozaneckiego.
10. Przywrócenie porządku przez kolonizacje szlachecko-buraczaną.
11. Zajęcie Almery Zachodniej przez GAR.

Tyle sie rozpisales, tylko ze nie na temat. Co to ma do rzeczy. Chodzi mi o konstrukcje prawna formalnej niepodleglosci, ktora przy dobrym przywodztwie jest moglaby sie sprawdzic.

Nie na temat, takze dlatego ze przekonujesz przekonanenego, gdyz Baridas faktycznie jest przykladem dlaczego integracje z KS bywaly nieoplacalne. Nie ma to jednak zadnego wplywu na ocene samej intytucji panstwa w unii, ale formalnie niepodleglego.


Awara

Helmut Walterycz
 

W związku z zerknięciem do historii Baridasu znalazłem wzmiankę, że Awara została usypana przez Baridajczyków z Sarmatami. A przecież wszyscy wiemy, że Awara była areną prawdopodobnie najbardziej znanej bitwy II wojny v-światowej. Czy ktoś z obecnych pamięta tę historię? Jaki jest status Awary dziś? Z góry dziękuję za pomoc.

--
Wasz,
Bonawentura


Re: Wandystan: Re: Co my na to?

Helmut Walterycz
 

On 2011-08-10 20:43, diuk Khand wrote:
Prosze spojrzec na sytuacje Baridasu. No nie jest ona idealna - ale formalnie jest to niepodlegly kraj.
Baridas! Towarzyszu Krupiński, czy wyście na burżujskich kukiełkach z masłem już wszystkie instynkty pozatracali? Jeszcze trochę a zaczniecie chodzić w szaliku Margońskich Koni...

Niezorientowanym przypomnijmy jak wyglądała historia Baridasu.

1. Powstaje Rep. Baridas
2. Rep. Baridas wygrywa wojnę z Leblandią
3. Rep. Baridas, niepodległa, współpracuje z Ks. Sarmacji
4. Stolica zostaje przeniesiona z Cracoffi do Almery
5. Rep. Baridas przechodzi kryzysy.
6. niejaki Bumbum Majkel robi przewrót i zostaje Królem Baridasu
7. KS inkorporuje Baridas
8. Kryzys aktywności, wymieranie Baridajczyków
9. Anihilowanie całego dorobku baridajskiego i wprowadzenie przymusowej anarchii przez ob. Kozaneckiego.
10. Przywrócenie porządku przez kolonizacje szlachecko-buraczaną.
11. Zajęcie Almery Zachodniej przez GAR.


Przepraszam bardzo, ale jakie to ma znaczenie że obecnie Baridas jest niezależny? Jak sobie zrobiliście z niego potulną, szlachecko-buraczaną kolonię to może być niezależny. Ale to że Baridas stracił wszystko, to już mały szczegół.

Jeżeli towarzysz się zgodzi, to lekarze z Ludowego Centrum Zdrowia Psychicznego Engels V mają wspaniałe środki na rehabilitację urojeń, majaków i zaników pamięci.


--
Leszek Jan Stanisław Eustachy Andrzej Bonawentura von Romocki Furst zu Birobidżan Proletariacki und Wałbrzych
weteran GAR


Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Czerwony Kapturek <red.hood@...>
 

Dnia 11-08-2011 o 00:31:02 Alojzy Pupka <@alojzypupka> napisał(a):

A kto wy jesteście, żeby odwozić do E3, hę?
Maszynistą. Nie wiedzieliście?

Chociaż nie wiem, czy jak tow. Radziecki zdawał egzamin na sieci kolejowej
morwańskiej, to może i jeździć i po wandejskiej.

Pornosocjalizm jest raczej przesadą w korzystaniu z wandejskiej wolności
niż odchyleniem sensu stricte
Towarzyszu, skończcie to swoje mandragorskie pieprzenie, i po prostu
powiedzcie wprost, że to odchylenie.

Sama aktywność w systemach, czy choćby i na scenie politycznej sar-
mackiej to nie jest bynajmniej „odstępstwo”. Mamy podwójne obywatel-
stwa ratyfikowane, (co prawda dokumenty miały być wymienione a jesz-
cze do tego nie doszło, ale to drobnostka) można śmiało działać i tu i
tu.
O ile nikogo nie wypierdolą.

Przy okazji, wybaczcie że zapytam głośno, ale czy tow. Kapturek pchnął
lub pchnie w przewidywalnej przyszłości kwestię uploadu obrazków?
Za jakiś czas się wezmę.

--
Czerwony "Red Hood" Kapturek, ciao!

"[Marksiści] tyle mają wspólnego z Marksem co Kant z kanciarzami"
- Jarosław Niemiec


Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

Alojzy Pupka
 

W dniu 10 sierpnia 2011 14:15 użytkownik Prezerwatyw Tradycja
Radziecki <ks.radetzky@...> napisał:

Mam go interwencyjnie odwieźć do EIII?
A kto wy jesteście, żeby odwozić do E3, hę? Było stołkiem nie szastać!

(...) bikiniarsko-pornosocjalistyczno-findesieklowe odchylenia (...)
Bikiniarstwa tu raczej nie widzę :)
Pornosocjalizm jest raczej przesadą w korzystaniu z wandejskiej wolności
niż odchyleniem sensu stricte, bo to nie ideologia czy prąd polityczny,
a raczej zjawisko w kulturze i sztuce, które zresztą, jeśli nie nadmiernie
eksponowane, dodaje tejże pieprzu i swoistego kolorytu. Nadmierne eks-
ponowanie i niczym nieuzasadnione twierdzenia że Wandystan=pornosoc
niestety się zdarzają, ale to nie tym sobie nasz niewysoki towarzysz grabi.
Findesieklizm, to to, co jest przykre oku mandragora. Towarzysze, wando-
kalipsa nie przyjdzie, jeśli jej nie pozwolimy. Trzeba zakasać rękawy, a nie
na lotniskach jakieś rytuały ku czci końca odprawiać!

Jestem pewien, że był to zamach - w herbacie musiał znajdować
się silny kwas, dolany ręką monarchofaszystowskiego agenta. To, że
klawiatura w ogóle działa jest dowodem na naszą przewagę
technologiczną nad krajami zgniłego kapitalizmu!
Zwracam uwagę na fakt, że zaatakowana została lewa strona mojej kla-
wiatury. Nie chcę nic sugerować, ale wnioski nasuwają się same! Co do
zawartości herbaty − nie wiem co w niej pływało, ale zapewniam was,
że Pojenie Ci****a, to przy Pojeniu Klawiatury nic.

Ja widziałem kilku było-wandejskich odstępców. Khand jak zwykle dość
energicznie promował zdradę ideałów i kusił. Ale
feudalno-kapitalistyczny system "Złota Wolność" to raczej nie to, co
prawdziwie ideowy Wandejczyk by zaakceptował, więc w odstępcach od
początku musiała być jakaś zgnilizna. Ale żeby aż dwóch
prezydentów...? (napisałbym trzech, ale nie wiem jak Perun w Sarmacji
systemowo, więc nie rzucam bezpodstawnych oskarżeń).
Sama aktywność w systemach, czy choćby i na scenie politycznej sar-
mackiej to nie jest bynajmniej „odstępstwo”. Mamy podwójne obywatel-
stwa ratyfikowane, (co prawda dokumenty miały być wymienione a jesz-
cze do tego nie doszło, ale to drobnostka) można śmiało działać i tu i tu.
Pytając nieco zgryźliwie o uciekinierów miałem na myśli raczej tych, któ-
rzy do KS się przenieśli, lub bezpośrednio tam powrócili znikąd. Ale cóż,
nikogo na siłę trzymać się nie da.

Z tą infrastrukturą bym się wstrzymał - bo to naprawdę rzecz wtórna
względem aktywności.
Nooo, nie ma co rozbudowywać infrastruktury *kosztem* aktywności, ale
ja sam chciałbym już choćby w WL postawić ostatnie kropki. A póki są
wakację, mogę od czasu do czasu parę linijek kodu skrobnąć, w przerwie
między opalaniem na Wandakabanie, a roboczą wizytą w Las Vandas,
nie?

Przy okazji, wybaczcie że zapytam głośno, ale czy tow. Kapturek pchnął
lub pchnie w przewidywalnej przyszłości kwestię uploadu obrazków? Bo
wolałbym wiedzieć czy zostawić sobie miejsce na podpięcie tego bajeru
do Wandei i iść dalej z pracami w innych obszarach, czy robić ten upload
tylko do WL, po chamsku i najpewniej kopipastując po prostu ze starej
Wandei…

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


Re: Wandystan: Re: Co my na to?

Czerwony Kapturek <red.hood@...>
 

Dnia 10-08-2011 o 23:49:32 Alojzy Pupka <@alojzypupka> napisał(a):

przeistoczyła się w yoyonację któ rej głównym znakiem rozpoznawczym jest
infantylne i bezrefleksyjne uwielbienie dla frankizmu
<realioza_mode>Cholera, poziom intelektualny korwinoidów coraz bardziej
zaczyna mnie przerażać.</realioza_mode>

Coś jak z relacją MW, a te wszystkie Ludowe Siedmiogrody i inne
niby-czerwone tałatajstwa.
Towarzyszu, nie kopcie leżącego, choć kinder-v-komunizm też mi działa na
nerwy...

<realioza_mode>(Kinderkomunizm też. Żeby nie było, że kinderliberalizmu
się tylko czepiam.)</realioza_mode>

--
Czerwony "Red Hood" Kapturek, ciao!

"[Marksiści] tyle mają wspólnego z Marksem co Kant z kanciarzami"
- Jarosław Niemiec


Re: Wandystan: Re: Co my na to?

Alojzy Pupka
 

W dniu 10 sierpnia 2011 20:43 użytkownik diuk Khand <khand@...> napisał:

Pisalem o kryzysie w Sclavinii akurat (ktory rzekomo wystepuje zdaniem tow.
Radeckiego).
Imho Radziecki mówił nie o kryzysie aktywności, tylko o regresie intelektualnym.
Sclavinia z państwa co prawda forumowego (argh, pfe, bleh), ale jednak z de-
batą publiczną na nieco wyższym poziomie niż trizondalskie sadzenie konopi
w wątkach, oraz naiwne kserowanie najbardziej prymitywnych haseł z realnych
ideologów (lewicowych, nawiasem mówiąc), przeistoczyła się w yoyonację któ-
rej głównym znakiem rozpoznawczym jest infantylne i bezrefleksyjne uwielbie-
nie dla frankizmu, podczas gdy Trizondal wyewoluował w twór mniej żenujący,
niż za czasów unii. Dla jasności dodam, że nie chodzi mi o obiekt fascynacji,
tylko poziom refleksji − Elderland z jego korporacjonizmem i kultem Legionu
Michała Archanioła, a więc okolicami ideowymi dość podobnymi, stoi o niebo
wyżej. Coś jak z relacją MW, a te wszystkie Ludowe Siedmiogrody i inne niby-
-czerwone tałatajstwa.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


Re: Wandystan: Co my na to?

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...> wrote:
Chociaz, mnie o aktywnosc‡ nie chodziÅ‚o. Wystarczy mi porownanie
poziomu
Sclavinii przed inkorporacjÄ… i obecnej.
Tylko nawiazywalem do wypowiedzi w prasie.


Co do netykiety, za brak podpisu przepraszam. Za brak polskich fontow - juz nie, bo okazuje sie ze polskie fonty przez www nie dzialaja, a uzywam poprawnie narzedzia jakie oferuje yahoo. Towarzysz mandragor polecil mi pisac bez polskich fontow. Co do podpisu - na forum sie nie pisze podpisu, wiec odwyklem. Yahoo na www takze nie oferuje opcji autopodpisu, albo jej nie znam.


Piotr II Grzegorz
ksiaze Sarmacji, krol Baridasu, mandragor senior


Re: Co my na to?

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., "Czerwony Kapturek" <red.hood@...> wrote:
Dnia 10-08-2011 o 19:24:54 diuk Khand <khand@...> napisał(a):

Mowie o cytatach w prasie. Jezeli jest mala aktywnosc (a slyszalem > > kryzysie aktywnosci)
E, wlasnie chyba nieswiadomie kopneliscie ten kryzys
Pisalem o kryzysie w Sclavinii akurat (ktory rzekomo wystepuje zdaniem tow. Radeckiego).

A co do Wandystanu - to szczerzenie moglem patrzec na braki aktywnosciowe. A ze nieswiadomie... nie doceniacie mnie towarzyszu. Wiedzialem ze sie odezwiecie i rozerwiecie szaty.

Co do mnie i Suszka - zaleta zblizenia (ale to juz raczej znacznego) byloby to, ze reklama panstw trzecich nie bylaby zakazana, bo to juz by nie byly panstwa trzecie lecz panstwa sojusznicze, lub jeszcze lepiej w unii. Prosze spojrzec na sytuacje Baridasu. No nie jest ona idealna - ale formalnie jest to niepodlegly kraj. Wandystanowi sarmatyzacja tego rozmiaru by raczej nie grozila, szczegolnie gdyby funkcje wladcze pelnil mandragor a nie ksiaze-krol.


Re: Wandystan: Co my na to?

Tow. Radziecki
 

Czołem Khand!

Mowie o cytatach w prasie. Jezeli jest mala aktywnosc
(a slyszalem o kryzysie aktywnosci) (...)
Cóż, mnie o aktywność nie chodziło. Wystarczy mi porównanie poziomu
Sclavinii przed inkorporacją i obecnej. Równia pochyła w dół. Zdołali
spaść poniżej Trizondalu - a to już o czymś świadczy. No, ale poniżej
Trizondalu to i obecny poziom w Sarmacji się kwalifikuje...

RSiT wybrala sama swoja droge.
Doprawdy? A co z żałosnym powtórzeniem referendum dot. separacji RSiT,
które w drugiej turze odbywało się głosami tylko Sarmatów? Ja wiem, że
to organizował Michaś, nie towarzysz, ale bufonady jaką się Sarmacja
wówczas wykazała pozazdrościłby wam sam Marcus Lebencjusz.

--
☭ PTR


Re: Wandystan: Co my na to?

Tow. Radziecki
 

Czołem Khand!

Towarzyszu mandragorze, przeczytajcie moja wypowiedz
w watku i w poscie w calosci - to nietakt odpadnie.
Nietaktem jest naruszanie prawa państwa wizytowanego. Zajrzyjcie do
kodeksu wykroczeń.

--
☭ PTR