Date   
Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 18:43 użytkownik gds <grzegorzdstunza@...> napisał:

(...) dawni wandejscy
działacze przyklaskują unii ze strony, z którą przez lata walczyli. (...)
I największym propagatorem zbliżania, w dodatku myślącym o
unii z KD był... Towarzysz Mandragor Senior Khand.
Czasy się zmieniają, nieprawdaż? Tak samo zmieniają się państwa,
zmieniają się ludzie i naprawdę nie warto patrzeć na wszystko wyłącznie
kliszami z odległej przeszłości. Mnie dużo czasu zajęło, zanim nabrałem
świeżego, niezabarwionego emocjonalnie spojrzenia na Sarmację.

Skoro już wiemy, że Sarmacja nie chce nam dać zbyt wiele (pomijam teraz
bliskość kulturową itp.), to może zapytajmy, czy ktoś nie dałby więcej?
Nie.

(...) proponuję już teraz zorganizować czat
kryzysowy, jak za dawnych dobrych czasów WC i ustalmy, co w tej Sarmacji
chcemy zrobić.
Ok, bardzo chętnie. Irc nasz działa, bramki tak samo. Jakaś propozycja
terminu?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 18:15 użytkownik big.franek@...
<big.franek@...> napisał:

Jestem z KD, wiec jako wieloletni czytelnik LW pozwolę sobie zabrać
głos w temacie.
Zachęcam zatem do zaproszenia JKM Artura I Piotra na rozmowę przy
czystej i ogórkach. :)
Towarzysz, jak rozumiem, prywatnie? Co tam słychać w Erboce?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:32 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?
A na co się rozpraszamy w ciągu ostatniego roku? Systemu nikt nie pisze,
bo po co, skoro mamy sprawny z którego nikt nie korzysta. Jeśli pijesz
do tego że mówiłem prywatnie że dłubię przy nowej głównej, to robię
to przede wszystkim hobbystycznie, nie z nadzieją na jakiekolwiek efekty
poza moją satysfakcją i bynajmniej nie robię tego *zamiast* pisać na liś-
cie. Jesteśmy skupieni na liście i to co najmniej od odrzucenia kandelab-
ryzmu. Tyle że co z tego, jeżeli wszyscy jesteśmy wypaleni, jest nas mało
i nie chce nam się konkurować między sobą o prezydenturę czy przepy-
chać swoje koncepcje w churale. I to się nie zmieni, dopóki nie zmieni
się cała sytuacja Mandragoratu.

A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?
W nowej sytuacji, nowych wyzwaniach i nowych możliwościach. W sporej
ilości nowych pojawiających się w KS, prezentujących bardzo różny poziom
i − wierz mi − często nadających się do obróbki. Być może w powrocie pa-
ru osób które chciałyby działać w Wandystanie, gdyby ten był aktywny
i nie mam tu tylko na myśli osób aktywnych obecnie w KS.

Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.
Ani dekret władzy wykonawczej, ani wyrok sądu nie mogą zmienić kon-
stytucji Księstwa, która zapewnia bardzo szeroką wewnętrzną autonomię
prowincjom i krajom korony, które swój wewnętrzny ustrój mogą kształto-
wać całkowicie swobodnie.

Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.
Przyznaję się bez bicia że sam byłem (i wciąż jestem) za takim roz-
wiązaniem kwestii tytułów jakie zapisane zostało w traktacie, bo na
tytułach monarchofaszystowskich kompletnie mi nie zależy, a łącze-
nie ich z tytułami awangardy jakimś systemem równorzędności rodzi
miliony komplikacji i potencjalnych punktów zapalnych.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:40 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.
Ja tego argumentu nie używam. Prawdę mówiąc bardziej liczę na przy-
garnianie nowych i wychowywanie ich na dobrych Wandejczyków, niż
na powroty. Ale jeśli ktoś działał w MW i czuję się Wandejczykiem,
to nim jest. Kropka.

Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?
Radziecki w pewnym momencie przestał robić aktywność u nas, poszedł
robić do Surmenii. Bardzo przepraszam, mogłem się powstrzymać ale,
kurwa, nie chciałem.

No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?
Nie, nieprawda. Byłeś ostentacyjnie chamski i trollowałeś ludzi (zresztą
w dość toporny sposób) zamiast z nimi dyskutować. Wybacz, ale szczerze
mówiąc ja nie tak rozumiem ducha tego państwa, a parę lat w nim żyję.
Swoboda wypowiedzi, krytyki władz, używania perunizmów − to wszystko
czemuś służy i wymaga pewnej obywatelskiej dojrzałości.

Nie mówię przy tym że pochwalam, czy choćby akceptuję sranie ogniem,
ale do pewnego stopnia rozumiem skąd się bierze, bo też nieraz byłem
na granicy równowagi, a nie należę do ludzi których szczególnie łatwo
wkurwić w internetach. Zresztą nie o to chodzi żeby teraz wyciągać sobie,
kto jest winny czyjegoś odejścia, ale takie są fakty, że słowo „dezercja”
naprawdę średnio tu pasuje.

Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.
Chodziło ci najmniej, ale jako 2/5 ich wymieniasz.

Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.
A kto próbuje?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie tak nauczał tow. Wanda, żeby zamykać się na braci w wandowej
wierze i godności ludzkiej im odmawiać.
Ja im nie odmawiam. Ja tylko w nią wątpię.

Praw wyborczych można być pozbawionym tylko prawomocnym wyro-
kiem Trybunału Ludowego za konkretne przestępstwa z Kodeksu Kar-
nego.
Cóż, jak dla mnie każdy kto głosowałby "za" podpada pod "Kto podejmuje
działania, które mają na celu pozbawienie Mandragoratu Wandystanu
niepodległości, (...) podlega karze twierdzy albo karze banicji."

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie podpisuję się pod takim równaniem.
Czyli o Wandystanie i wandejskości mają decydować Sarmaci? Każdego,
kto kiedyś był wandejczykiem, ale z krzykiem uciekł i oddał się
monarchofaszyzmowi mamy uważać za pełnoprawnie wandejskiego?

Towarzyszu, słabo znacie chyba dzieje ŚKW. Sedes Zenonicum
całkiem oficjalnie wędrowała raz w jedną, raz w drugą stronę.
O RLY? Od utworzenia Mandragoratu Wandystanu tylko (imho
pretensjonalny i grzeszny herezją piłkonożną) Sami Urban rezydował
poza GWS/Kasztelem Gandalfa.

A w tej chwili nie mamy do czynienia nawet z taką sytuacją − wy
po prostu macie za złe że OŚ pasie trzódkę tam gdzie ona jest,
tam gdzie ona żyje. Świecki Kościół *jest* kosmopolityczny, nigdy
instytucją państwową (na szczęście) nie był.
Mam za złe dezercję Grigorijowi, zdecydowanie. To że, trzódki w
Wandystanie nie było/nie żyła jest m.in. konsekwencją jego ucieczki.
Zresztą, trzódka trzódką, ale tradycja tradycją. Powoli zaczynam
uważać, że to Tadeusz VIIIXXXXC miał rację...

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 01:37 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

A bo ja wiem czy oni w tej Sarmacji mają wogóle rozum i godność
człowieka?
Nie tak nauczał tow. Wanda, żeby zamykać się na braci w wandowej
wierze i godności ludzkiej im odmawiać. Konstytucja pozwala odbierać
obywatelstwo tylko aktywnym budowniczym państw obcych, o ile od-
rębna umowa nie pozwala na równoległe działanie w dwu państwach.
Praw wyborczych można być pozbawionym tylko prawomocnym wyro-
kiem Trybunału Ludowego za konkretne przestępstwa z Kodeksu Kar-
nego.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS,
Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.

razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?)
Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?

oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was.
No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?

To są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku.
Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.

A że się cieszą, to źle?
Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 01:33 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Wandejczyk = Wandystańczyk, że posłużę się anagolią. Grigorije i
reszta to najwyżej, w terminologii peruńskiej, wandowiczanie (IMHO
spedalona szlachta). Przywiązanie do dziedzictwa nie wiąże się w moim
rozumieniu ze zsarmatyzowaniem, nie wiem jak w waszym ujęciu.
Nie podpisuję się pod takim równaniem.

No tak, Mandragor kosmopolita nie widzi wypaczenia w Ojcu Świeckim
poza GWS. Świeccy wandejscy spuśćcie na to knagę milczenia.
Towarzyszu, słabo znacie chyba dzieje ŚKW. Sedes Zenonicum
całkiem oficjalnie wędrowała raz w jedną, raz w drugą stronę.
A w tej chwili nie mamy do czynienia nawet z taką sytuacją − wy
po prostu macie za złe że OŚ pasie trzódkę tam gdzie ona jest,
tam gdzie ona żyje. Świecki Kościół *jest* kosmopolityczny, nigdy
instytucją państwową (na szczęście) nie był.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP?
Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?

Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją.
Kryją? Każdy rzut oka przynosi ich całą masę. Są tylko bardziej yoyo niż kiedyś.

Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.
A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?

A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.
Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.

Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!
Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.
Racja. Jest tam jeszcze gorzej.

Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.
Bezpieczny dla kogo?

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:59 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Starzy dobrzy Towarzysze - Bojar, Konieczny, Sodomow-Gomorow, Ivo,
Grigorij... Szkoda tylko, że wiwatują "od tamtej strony". Ja jestem
tolerancyjny, każdy kto przyjdzie z samokrytyką zostanie przyjęty
wódką i ogórkiem, ale jestem zniesmaczony tym, że dezerterzy (z
poczucia nostalgii? wyrzutów sumienia?) uznali że lepiej im będzie
sprowadzić sobie Wandystan do siebie, niż wykazać się jakąś odwagą
cywilną i wrócić (choćby i na podwójnym obywatelstwie), a potem
dopiero dążyć do zjednoczenia.
Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS, razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?) oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was. To
są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku. A że się cieszą, to źle?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:10 użytkownik gds <grzegorzdstunza@...> napisał:

(...) Byliśmy trupem państwowym, ale przynajmniej
od czasu do czasu można było marzyć o walce z monarchofaszyzmem.
A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP? Moim zdaniem to dużo
gorsze wyjście, niż wejście w sprzyjające rozwojowi środowisko działania,
nawet za cenę utraty suwerenności, która − chociaż bez wątpienia cenna −
− nie jest wartością konstytuującą Mandragorat jako taki. Przypominam
że sami byliście przecież prezydentem w Wandystanie pozbawionym
niepodległości i, mimo że akurat wtedy napięcie sięgnęło zenitu i wady
konstrukcji ówczesnej unii dały o sobie znać, była to ta sama społeczność
skupiona wokół LDMW jako kanału komunikacyjnego i paru mitów zało-
życielskich.

Teraz z
dnia na dzień zostaniemy czymś w rodzaju zoo, albo socjaldemokratyczną,
monarchistyczną przybudówką do KS. Świetnie, że wiele osób się cieszy, ale
to jest gorsze niż hołd pruski.
Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją. Jeśli dla pogodzenia
się z myślą o funkcjonowaniu w jednym dużym organizmie państwowym
z Wandejczykami ci nieliczni potrzebują myśleć o nas jako o zoo, to niech
choćby i tak myślą. Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.

Co z Mandragorem?
A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.

Co z tytułami? Książę łaskawie mówi o przywracaniu tytułów sprzed WC,
ale czy nie sądzicie, że to zbyt mała cena za uznanie, że to, co po KONiu
było i jest legalne?
Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.

Tak, wsadzam kij w mrowisko. Tak, w nieoficjalnych rozmowach (wandejskich)
byłem za zjednoczeniem, ale liczyłem
na nieco ciekawszą formę.
Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Simon!

Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedział traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba parę dni po tym, jak nasza strona przestała działać (na chwilę).
No mnie się w tym kontekście (profesjonalizmu ich dyplomacji) zawsze
przypomina ich traktat z WRM, co to jednego dnia proponowali założenie
organizacji antysarmackiej (bez żadnego entuzjazmu ani chęci z drugiej
strony) a po jednej rozmowie sułtana z Lichtenem dokonali zwrotu o 180
stopni, zerwali stosunki z WRM i twierdzili, że taką postawę mieli od
zawsze.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Nie ma tajnego referendum, tylko jawne głosowanie w Churale
(powszechnym), więc i tak każdy widzi kto jak głosuje i na ile
wcześniej zależało mu na losach państwa. W związku z tym
wycieczek wyborczych raczej bym się nie spodziewał.
A bo ja wiem czy oni w tej Sarmacji mają wogóle rozum i godność
człowieka? Bo w sumie co im za różnica, nikt chyba im głosu by już nie
anulował, a Wandystan by sobie jak postaw sukna sprowadzili.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Szymon
 

W dniu 14 maja 2012 01:30 uytkownik Alojzy Pupka
<@alojzypupka>napisa:

**


W dniu 13 maja 2012 16:45 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisa:

Kontynujc, propozycja dyskusji: Sutanat Al Rajn, nie czekajc na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedzia traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To wiadczy o profesjonalizmie rajskiej dyplomacji. eby byo jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywicie moliwo wypowiedzenia go,
ale nie w jakim "trybie natychmiastowym", tylko ze skutkiem nastpu-
jcym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie musz
chyba dopowiada, e adnego notyfikowania nie byo? :)

--
Pupka 100% prywatnie
Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedzia traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba par dni po tym, jak nasza strona przestaa dziaa (na chwil).

--
Pozdrawiam,
Simon McMelkor
W tym licie jako historyk mikronacji


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: [ChL] Projekt ustawy wyrażającej zgodę

Tow. Radziecki
 

Czołem Silent!

Myślę, że nikt tak naprawdę tego robić nie planował.
I swiecko.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: Papst kaput!

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

W trakcie jego wandyfikatu na LDMW było około 60 postów łącznie. Kto jest
bez grzechu niech pierwszy napierdala kamieniem, ja nie zamierzam.
A ja wręcz przeciwnie. Bez grzechu nie jestem, ale nie odbiera mi to
prawa krytyki. Mnie też można.

Cudzysłów przy narodowości uważam za wybitnie nieuczciwy, nie tylko w odniesieniu do
osób które od Mandragoratu się nie dystansują, jak Grigorij, ale też wobec
tych którzy z państwem nie chcą mieć nic wspólnego, ale czują się
przywiązani do dziedzictwa, kultury, do swojej autoidentyfikacji.
Wandejczyk = Wandystańczyk, że posłużę się anagolią. Grigorije i
reszta to najwyżej, w terminologii peruńskiej, wandowiczanie (IMHO
spedalona szlachta). Przywiązanie do dziedzictwa nie wiąże się w moim
rozumieniu ze zsarmatyzowaniem, nie wiem jak w waszym ujęciu.

Towarzyszu, ważcie słowa. Na miejscu tow. Grigorija rozważałbym wizytę
w Warszawie i wpierdol za nazywanie go bazylianinem. Można mieć komuś
za złe przeniesienie aktywności (ja nie mam, ale to rozumiem), ale w Man-
dragoracie powiedzieć komuś że jest bazylianinem to dużo gorzej niż
realnie wątpić w dobre prowadzenie się jego matki.
Czekam na wpierdol w Sangjang. A co do rzeczy - trudno nie nazwać
bazylianinem Sarmaty który de facto popiera zalegalizowanie konia
teraz. A jeżeli chodzi o rodzicieli - to jego ojciec puszczał się z
kobietą.

Also, nie. Efekt nie byłby ten sam. Świecki Kościół nie zmienił zasadniczo
swojego kursu, nie uwalono artikielu o przywilejach awangardy, na który
podnosili rękę exbazylianie, nic nie zostało wypaczone.
No tak, Mandragor kosmopolita nie widzi wypaczenia w Ojcu Świeckim
poza GWS. Świeccy wandejscy spuśćcie na to knagę milczenia.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 16:45 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Kontynując, propozycja dyskusji: Sułtanat Al Rajn, nie czekając na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedział traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To świadczy o profesjonalizmie rajńskiej dyplomacji. Żeby było jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywiście możliwość wypowiedzenia go,
ale nie w jakimś „trybie natychmiastowym”, tylko ze skutkiem następu-
jącym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie muszę
chyba dopowiadać, że żadnego notyfikowania nie było? :)

--
Pupka 100% prywatnie

Re: Wandystan: [ChL] Projekt ustawy wyrażającej zgodę

Szymon Nowicki <simone.liberi@...>
 

W dniu 11 maja 2012 05:31 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <
ks.radetzky@...> napisa:

**

Na wszelki wypadek musz sobie zastrzec. Mnie (jeeli w ogle byem
rozpatrywany, miejmy nadziej, e nie) prosz adnego tytuu nie
przywraca ani nie dawa indykw-denatw, bo jeszcze kogo postrzel z
tej okazji.

Myl, e nikt tak naprawd tego robi nie planowa.

--
Tow. Solidariusz Kandelabr Sodomow Gomorow.


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieżące

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 00:40 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

To może obywatele którzy napisali więcej niż jeden post w ciągu
ostatnich 6 miesięcy. Lista nadal taka sama. Przy 7 miesiącach
doszłyby dwa posty Grigorija. Sorry, może jest i tradycja
niedobierania za nieaktywność, ale chociażby na potrzeby tego
referendum taki wymóg powinien być. Przy czym jak wspomniałem - jak
ktoś w międzyczasie postanowi wrócić do aktywności - to nie widzę
problemu, żeby wrócił. Ale w przypadku Sarmatów byłoby to chujstwo
pierwszej klasy.
Nie ma tajnego referendum, tylko jawne głosowanie w Churale
(powszechnym), więc i tak każdy widzi kto jak głosuje i na ile
wcześniej zależało mu na losach państwa. W związku z tym
wycieczek wyborczych raczej bym się nie spodziewał.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP