Date   
Apel

Helmut Walterycz
 

Towarzysze! Obywatele!

Wandystan był jednym z najbardziej epickich projektów w dziejach mikroświata. Dla mnie wystarczą dwa słowa - Krytyka Pornograficzna, żeby być dumnym, żeby chociaż w skromnym zakresie współtworzyć ten projekt.

Dziś stoimy w punkcie, gdzie stała Gnomia Armia Republikańska, gdy stała pod Ryżym Brodem. Atakować czy nie atakować? Gdzie postawić limes? GAR stała miesiącami w okopach pod miastem, nie atakując go, ponieważ nie by było to słuszne. I my musimy się zdecydować, czy poddać się, czy się nie poddać.

Tak, obywatelu Khandzie, MW się poddaje. Bo Wasze argumenty za Unią nie są po prostu słuszne. Podejmiemy wielkie ryzyko, będziemy ryzykować wspieraniem rzeczy, które nie będą wandne przy butowaniu nas przez Sarmacką większość.

Wszyscy szanujemy wandejski dorobek i chcemy dla niego jak najlepiej. Wydaje mi się, że w Sarmacji jest miejsce Wandystanu. To tam odeszła większość ludzi, która kiedyś była gotowa umierać za Wandę. To tam otrzymamy wsparcie logistyczne i jedyny chyba w miarę żywy rezerwuar świeżej krwi.

Jesteśmy pozbawieni jądra państwowotwórczego. Mandragor Pupka to mandragor trwania, nie utrzyma państwa na poziomie wyższym, niż zwłoki WKRP. Nie mamy już szans na świeżą krew. Nadal uważam, że powinniśmy to rok temu implodować z honorem i zostawić muzeum, ale cóż, nikt mnie wtedy nie słuchał, a Radziecki miał genialne pomysły.

Towarzyszu Perun! Nie słuchajcie tego obstrukcjonisty, separatysty, betonisty, sadysty, kolonialisty i surmeńczyka i przemyślcie sobie dokładnie sprawę. W Sarmacji mamy szansę na podwyższenie poziomu kilku osobników. Sami mamy potencjał na klub wzajemnej adoracji. Jeżeli będzie trzeba, znów zrobimy rewolucję. Pomóżcie tow. Pupce w utrzymaniu serwera, swoją drogą.

Towarzyszu Surmeńczyku! Dziękuję za parę ciekawych rzeczy, które kiedyś z wami zrobiłem. Ale przemyślcie to sobie - NIE JESTEŚCIE ZAJEBIŚCI, nie uratujecie Wandystanu, na miłość Wandy!

Towarzysze stalkujący! Wyłącie się z odmętów, dajcie głos, nawet jeśliście ze Szkolina. Nie musicie głosować, ale Wasza opinia też jest ważna.

Raus! Wandystan Raus! Sarmacja Raus!
Wypierdalać!

--
Proton Wandokalipsa

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Zgroza <llll@...> wrote:
a kto je usunął z profilów? Z ciekawości pytam.
Ja. I nie tyle usunalem, co nie przenioslem, jak powstala zlota wolnosc, planujac to na pozniej. Minal rok. Prace poszly znacznie do przodu, ale wydaje mi sie, ze pelna sprawnosc systemu to kolejny rok. I dobrze. To dobre tempo, wbrew pozorom.

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Helmut Walterycz
 

On 2012-05-14 09:51, diuk Khand wrote:
stopnie wojskowe KSZ.
a kto je usunął z profilów? Z ciekawości pytam.



--
Bonek

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Helmut Walterycz
 

On 2012-05-13 18:53, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:
Przecież
oczywistym jest, że, niezależnie od tego tak czy inaczej pozostaną
"Sarmatowandejczykami", a nie "Wandeosarmatami", związanymi z
Sarmacją, nie Wandystanem.
I kto to mówi? Morwanosurmeńczyk? Kpicie, czy światła szukacie? Ostatnim bezprzyrostkowym Wandejczykiem został mandragor, bo Anarchia jest w jakiś sposób sarmacki trochę, a moja tożsamość jest nierozerwalnie związana i z Gnomią, i Sarmacją poniekąd.

--
Bonek

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., gds <grzegorzdstunza@...> wrote:

jak rozumiem dysponentem serwera, tre¶ci wandejskich itp. Sk±d
mo¿emy mieæ
pewno¶æ, ¿e jako pañstwo (faktycznie prowincja, ale jednak) bêdziemy > mieli
mo¿liwo¶æ wyj¶cia razem z naszym dorobkiem? Wychodzenie "faktyczne" > > w
sytuacji, kiedy Wandystan by³ autonomi± by³o jednak trochê inne.
Ani mysle byc dysponentem serwera. Jak Wandystan chce zachowac swoj serwer (glownie w celach archiwalnych; tak jak to bylo i za poprzedniej unii) to juz kwestia mandragora nie moja. Nie mam na to ani pieniedzy, ani czasu, ani nie sprawia mi to funu. Nienawidze trzymania jakichkolwiek serwerow.

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

gds <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 14 maja 2012 14:03 uytkownik diuk Khand <khand@...> napisa:



1. To nie jest rpg. Sa elementy (mapa) ktore nie sa zblizone do gry.
System zbiera dobre recenzje. Jest calkowicie nieobowiazkowy. Nie ma
zadnego elementu systemowego ktory trzeba spelnic, poza logowaniem, ktore w
zasadzie tez nie jest konieczne (to znaczy nie traci sie konta, obecnie
mozna utracic obywatelstwo w razie nielogowania raz na 30 dni, powtarzam
LOGOWANIA.
(...)
Dzikuj za wyjanienia. Traktat spad na nas jak grom z jasnego nieba w
pewnym sensie wic upierdliwo moim zdaniem wskazana.

Rozumiem, e nie chcielibycie by zapamitanym w ewentualnej przyszoci
podobnie lub gorzej ni KON, ale faktycznie i prawnie zostaniecie jak
rozumiem dysponentem serwera, treci wandejskich itp. Skd moemy mie
pewno, e jako pastwo (faktycznie prowincja, ale jednak) bdziemy mieli
moliwo wyjcia razem z naszym dorobkiem? Wychodzenie "faktyczne" w
sytuacji, kiedy Wandystan by autonomi byo jednak troch inne. Mimo
wszystko brak zaufania do KS uwaam za wany - z MW zostaa wydmuszka,
opuszczona przez wikszo dziaaczy, ktrym powrt MW jest jak najbardziej
w smak i to Sarmacja zrobia najwikszy drena Wandystanowi.

Jeli dojdzie do unii i bd mia czas na dziaanie, nie ukrywam, e
wykopuj sztandar z hasem "zwandeizowa, kurwa, Sarmacj". Proces dziejowy
si nie zakoczy, patrzc rozrywkowo dla mnie to moe i nowa szansa dla
MW, ale jakie gwarancje, e nie zostaniemy zoo dla znudzonych
postwandejskich szlachcicw musz by.

ANP

--


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., gds <grzegorzdstunza@...> wrote:

Nie do koñca satysfakcjonuj±ce w kontek¶cie utraty pañstwowo¶ci, ale
powiedzmy, ¿e staram siê zrozumieæ sytuacjê. Jeszcze inaczej -
egoistycznie
rzecz bior±c jestem spokojniejszy, pañstwowo - zdecydowanie mniej.
Stawka
poddania siê w³adzy ksi±¿êcej wysoka, st±d pozwalam sobie odej¶cie
od
pragmatyzmu politycznego i stawiam jednak jeszcze w±tki zwi±zane z
honorem.
Chcia³bym mieæ poczucie, ¿e wchodzê jako kto¶ chciany do KS, a nie
podbity,
który prosi o ³askê dzia³ania w wiêkszym i fajniejszym pañstwie (z

fajno¶ci± to dyskusyjne, nie widzia³em za bardzo systemu, ale je¶li
to jest
erpeg i nie daj Wanda obowi±zkowy, to s³abo to widzê).
1. To nie jest rpg. Sa elementy (mapa) ktore nie sa zblizone do gry. System zbiera dobre recenzje. Jest calkowicie nieobowiazkowy. Nie ma zadnego elementu systemowego ktory trzeba spelnic, poza logowaniem, ktore w zasadzie tez nie jest konieczne (to znaczy nie traci sie konta, obecnie mozna utracic obywatelstwo w razie nielogowania raz na 30 dni, powtarzam LOGOWANIA.

2. Co do chcenia - ratyfikacja byla przyjeta przez Sejm jednoglosnie. Opowiedzialy sie za nia wszystkie 4 partie parlamentarne - w tym opozycyjny Blok Postepu.

3. Co do honoru - klika KON zostala rozliczona i WC potepiony jednoznacznie z elekcja Michala Feliksa na ksiecia, co zostalo przypieczetowane moja koronacja oraz dwoma kanclerzami pelniacymi uprzednio urzad prezydenta MW. Znajac zdolnosci towarzysza - sadze, ze bez problemu gralby towarzysz pierwsze skrzypce na poziomie centrali. Tak - zapraszamy do aktywnosci. Zreszta tow. Radeckiego rowniez (tylko problemem jest to, ze sam nie chce - bo ja nie robie z bycia Surmenczykiem zarzutu - po prostu centrum aktywnosci z natury moze byc jedno - takiej prawdziwej, obywatelskiej. Istnienie dwoch panstw z Wandejczykami - uniemozliwia faktyczna synergie.

4. Co do honoru - sadze, ze Wandystan z dnia na dzien stanie sie prawdopodobnie najliczniejszym i najaktywniejszym krajem sarmackim. Co najmniej 5 osob chce zamieszkac w GWS. Gdzie tu ponizenie? Czysty pragmatyzm ze strony wandejskiej.

5. Co do pragmatyzmu ze strony sarmackiej - koszty powtorzenia bledow unii z 2006 roku i kosztow ponownego uprzywilejowania podmiotow federacji bylyby wieksze niz potencjalne zyski ze zjednoczenia. Stad taka taktyka negocjacyjna z naszej strony. Nie jest to blef. Po prostu kolejne wandejskie czerwce, teutonskie maje, odejscie Sclavinii i Trizondalu - udowodnily, ze nierowne traktowanie podmiotow federacji prowadzi - choc w dalszej perspektywie - do duzych strat w ludziach. Unia z Wandystanem daje nam aktywnego Pupke (ktory i tak sie udziela) i daj Wando - towarzysza i towarzysza Bonawenture (zaliczylbym do tego grona tow. Radeckiego - jezeli tylko by zechcial). To wielki skarb - ale jezeli ma byc kolejny rozlam i rozlanie krwi - to alternatywa do zjednoczenia bylo to, co faktycznie stosowalismy - czyli mozliwosc dzialania i tu i tu. Efekt jest zblizony (wiekszosc osob i tak byla aktywna w Sarmacji) a ryzyko trzesienia ziemii wewnatrz KS znacznie mniejsze. Natomiast uklad ktory proponujemy i ktory zostal podpisany - poprzez dobra praktyke i Wanda mi swiadkiem, ze MW nie ucierpi na niej - bedzie i zdrowszy a de facto zycie Wandystanu czy to z jakimis przywilejami czy bez nie zmieni sie. Liczy sie samorzadnosc wewnetrzna. Ja rozumiem fun z PZ i nie rozumiem potrzeby posiadania sadownictwa - ale to jedyne co Wandystan traci. A gdyby KS lamalo swoje zobowiazania - to WC pokazal ze mozna taki traktat de facto zerwac. Jezeli ustapil JKW Piotr Mikolaj i uznal nasza panstwowosc, to czy moze byc gorszy ksiaze (gorszy w znaczeniu bardziej nieugiety dla separatyzmu?)

P2G

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

gds <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 14 maja 2012 11:18 uytkownik diuk Khand <khand@...> napisa:


Prosze byc dobrej mysli. W traktacie to by nie przeszlo (tylko protesty
bylyby w Grodzisku). Natomiast ja, jako ksiaze, dysponuje swoboda
przyznawania tytulow i z niej skorzystam. Bedzie to jednakze dotyczylo
tych, ktorzy w zjednoczonej Sarmacji na nowo osiedla sie. Zapisanie tego w
traktacie oznaczaloby, ze tytuly dostalyby slupy. Jezeli to ma dotyczyc 3-4
osob, to przejdzie w Sarmacji bez kontrowersji. Wpisanie sztywnego
przelicznika takie kontrowersje by wzbudzalo.

Jako Wandejczyk - prezentowalem podczas negocjacji - i mandragor Pupka
moze to potwierdzic - liberalne skrzydlo naszej czesci stolu
negocjacyjnego. Ale my jestesmy demokracja - i rola ksiecia w PZ jest moze
nie znikoma, ale decyduje rzad a za nim z kolei stoi wiekszosc
parlamentarna, a tylko jedna z trzech partii koalicji byla wandejska,
jezeli chodzi o elektorat i masy partyjne (mowa o FLM). Drugi odlam
polityczny o konotacjach wandejskich - skupiony wokol Michasia Winnickiego
- KPS - jest w opozycji. Zarowno PP, jak i SKR - to jednak ruchy popierane
glownie przez przedstawicieli innych grup etnicznych, jak sadze.
Nie do koca satysfakcjonujce w kontekcie utraty pastwowoci, ale
powiedzmy, e staram si zrozumie sytuacj. Jeszcze inaczej - egoistycznie
rzecz biorc jestem spokojniejszy, pastwowo - zdecydowanie mniej. Stawka
poddania si wadzy ksicej wysoka, std pozwalam sobie odejcie od
pragmatyzmu politycznego i stawiam jednak jeszcze wtki zwizane z honorem.
Chciabym mie poczucie, e wchodz jako kto chciany do KS, a nie podbity,
ktry prosi o ask dziaania w wikszym i fajniejszym pastwie (z t
fajnoci to dyskusyjne, nie widziaem za bardzo systemu, ale jeli to jest
erpeg i nie daj Wanda obowizkowy, to sabo to widz).

ANP

--


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Khand!

Ale my jestesmy demokracja - i rola ksiecia w PZ jest moze nie znikoma,
ale decyduje rzad a za nim z kolei stoi wiekszosc parlamentarna...
Gdzieś już to słyszałem. To może, jeżeli macie rząd i większość
nieprzychylne, to poczekamy aż będą przychylne dla lepszych warunków
dla Wandystanu?

--
☭ PTR

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieĹźÄ ce

Tow. Radziecki
 

Czołem Khand!

Towarzyszu Radecki. Powiedzmy szczerze, robi towarzysz wszystko
aby do unii nie doszlo.
Generalnie tak, w szczególe - aby nie doszło do niej na warunkach,
które kładą kres Wandystanowi jako niezależnemu bytowi, mającemu
szanse na przetrwanie.

Wandystan - moja ojczyna - nie przestawia dla towarzysza zadnej wartosc.
No tak, Sarmacki Książę będzie mi mówił co jest dla mnie wartością.
Sorry, to nie Sarmacja, gdzie Ty to ustalasz :-)

Nie przestawia zadnej, bo bez naplywu nowych mieszkancow,
gdzie praktycznie od 3 lat nie widzialem NIKOGO nowego,
skazana jest na wymarcie i powiedzmy szczerze - aktywnosc
jest prawie zerowa: od zrywu do zrywu.
"... dlatego poddajcie się i wejdźcie w stan nirwany - rozpłyncie się
w sarmackiej masie, będzie wam dobrze, a ja nie będę miał poczucia
winy, że nie zostałem z wami i nie walczyłem o Wandystan." Tak, tak.

Tylko zjednoczenie narodu wandejskiego w jednym panstwie,
Naród wandejski już jest w jednym państwie.

pod przywodztwem mandragora jutrzenki i socjogramu
Naród wandejski już jest pod przywództwem Kolektywu Mandragorskiego

i posrednio pod moim panowaniem gwarantuje odnowe i kontynuacje tradycji wandejskiej.
Naród wandejski nie klęka przed monarchami.

Pozostanie suwerennym panstwem, w przypadku mikronacji ponizej pewnego
progu demograficznego to skazanie tej mikronacji na wymarcie.
Tak tak, dajcie tu jeszcze Doktrynę Kościńskiego, bo jeszcze tego typu
argumentu z epoki hateemela łupanego zabrakło. Sorry Khand, ale to już
nie jest 2003 rok, żeby tego typu argumenty były słuszne. Wymieranie
mikronacji jest procesem bardziej złożonym niż tylko zależnym od
rzekomej "masy krytycznej". Tak się składa, że miałem okazję
obserwować upadek co najmniej kilku mikronacji - szybkie upadki,
powolne upadki, a także długo istniejące mikronacje o małej liczbie
mieszkańców. Nic nie potwierdziło waszego twierdzenia.

Towarzyszu Radecki - czemu skazujecie Wandystan na wymarcie?
Ja odpowiem za towarzysza. Poniewaz towarzysz realizuje nie polityke wandejska,
ale polityke surmenska, zgodnie z ktora polityka inkorporacji dokonywana przez
Dreamland i Sarmacje jest sprzeczna. Szanuje Surmenie. Przewodzilem
Wandystanowi. Wiem, ze gdy jest sie mniejszym panstwem istnienie hegemonow,
multilicznych spoleczenstw stanowi olbrzymia konkurencje. Stad tego typu ruchy
na arenie miedzynarodowej trzeba zwalczac. Dobrze, ze tak robicie, ale
powiedzcie szczerze: jestem politykiem surmenskim, realizuje polityke surmenska,
zgodnie z ktora unia z Sarmacja wzmacnia Sarmacje na tyle, ze odsetek nowych
zapisow do Sarmacji bedzie tak wielki, ze my - jako Surmenia - mozemy na tym
stracic. Ja to zrozumiem.
No tak, oczywiście. SPISEG! Radziecki Surmen walczy o wandejską strefę wpływów.

To takie sarmackie - uważać, że wszyscy się ich boją, czy w ogóle
zwracają na nich uwagę na ich rzekome zagrożenie. O tak wielki
Khandzie, multiliczna (wat) Sarmacja zagraża Surmenii wyciągając nam
obywateli, jak ty rozumiesz wszystko, to słodkie.

Równie dobrze mógłbym zacząć budować teorię, że bez wchłonięcia
Wandystanu Sarmacja zacznie się rozpadać, bo zrobiła się zbyt miałka.
Ale pozostawię bzdury księciom. Zamiast tego zapytam - skoro unia
Wandystanu z Sarmacją jest - jak twierdzisz - taka ważna, tak bardzo
Sarmację wzmacnia, dlaczego Sarmacja oferuje w zamian Wandystanowi tak
mało? De facto oferuje bardzo marną szansę przetrwania lub wegetacji,
ciągłą obronę przed falami tego, co się w Sarmacji przelewa.

Wandystan swoje przeszedł i wieszczenie, że tak po prostu upadnie,
jeżeli nie wejdzie do Sarmacji jest wandokalipsiarstwem.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., gds <grzegorzdstunza@...> wrote:

W przeciwnym razie to jest inkorporacja nie różniąca się od
wchłaniania
innej mikro- mikronacji.
Prosze byc dobrej mysli. W traktacie to by nie przeszlo (tylko protesty bylyby w Grodzisku). Natomiast ja, jako ksiaze, dysponuje swoboda przyznawania tytulow i z niej skorzystam. Bedzie to jednakze dotyczylo tych, ktorzy w zjednoczonej Sarmacji na nowo osiedla sie. Zapisanie tego w traktacie oznaczaloby, ze tytuly dostalyby slupy. Jezeli to ma dotyczyc 3-4 osob, to przejdzie w Sarmacji bez kontrowersji. Wpisanie sztywnego przelicznika takie kontrowersje by wzbudzalo.

Jako Wandejczyk - prezentowalem podczas negocjacji - i mandragor Pupka moze to potwierdzic - liberalne skrzydlo naszej czesci stolu negocjacyjnego. Ale my jestesmy demokracja - i rola ksiecia w PZ jest moze nie znikoma, ale decyduje rzad a za nim z kolei stoi wiekszosc parlamentarna, a tylko jedna z trzech partii koalicji byla wandejska, jezeli chodzi o elektorat i masy partyjne (mowa o FLM). Drugi odlam polityczny o konotacjach wandejskich - skupiony wokol Michasia Winnickiego - KPS - jest w opozycji. Zarowno PP, jak i SKR - to jednak ruchy popierane glownie przez przedstawicieli innych grup etnicznych, jak sadze.

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

gds <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 14 maja 2012 09:51 uytkownik diuk Khand <khand@...> napisa:


(...)

Co do tytulow, to byla to kwestia wrazliwa. Z pewnoscia Wandejczycy na tym
nie straca - ale jezeli mam tutaj dzialac - to musze zapewnic rownowage
innym podmiotom federacji. Jezeli nadam tytuly wandejskie, na przyklad w
profilu, to musze dodac medale prowincjonalne w prowincjach (sa wnioski
namiestnikow) i stopnie wojskowe KSZ. Bo przewodze calemu panstwu.

Nie moge, dlatego ze sa negocjacje, pisac jak to bedzie fajnie, kiedy nie
bedzie. Olbrzymiej samorzadnosci towarzysza takie plaszczyzny zycia, ktore
wymagaja dobrego wywazenia uprawnien centrali i podmiotow rzeczypospolitej
i rownowagi pomiedzy podmiotami. Taka praktyka jest gwarancja, ze nagle nie
pojawi sie jakas super-prowincja, przy ktorej Wandystan bedzie
nieatrakcyjny (w sensie przywilejow prawnych).

Dla mnie tytuy wandejskie to podstawa, ale zakadajc, e do unii dojdzie,
i jest ona poczeniem dwch czci Sarmacji (ok, my, mniejsi, nieruchawi
dajemy si wczy do wikszego KS) i oba kraje w gecie dobrej woli
uznajemy za kontynuacj jednego pastwa, do tego bierzemy pod uwag
tradycj rwnorzdnoci tytuw, to co za co. My dajemy Ksistwu pewn
sprawdzon mark, przestrze, na ktr czeka kilka osb w KS i dziki
ktrej jest szansa na podniesienie poziomu intelektualnego Ksistwa,
Ksistwo uznaje, e skoro czy si pastwo sarmackie, ludzie pracujcy na
rzecz MW pracowali na rzecz Sarmacji. Nie wyobraam sobie, e oddaj
niepodlego, przysigam ksiciu, a na dobr spraw mj tytu wandejski
niech sobie jest, ale nie ma nic wsplnego z rang diuka, bo byem zaledwie
baronem. To z jednej strony mylenie egoistyczne, z drugiej kwestia
uznania, e naprawd nie tyle wracamy do macierzy, co jednoczymy Sarmatw.
W przeciwnym razie to jest inkorporacja nie rnica si od wchaniania
innej mikro- mikronacji.

ANP

--


[Non-text portions of this message have been removed]

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

diuk Khand <khand@...>
 

Perun:

I największym propagatorem zbliżania, w dodatku myślącym o
unii z KD był... Towarzysz Mandragor Senior Khand.

No jasne! W tamtych czasach bylo to dobre rozwiazanie, nawet teraz byloby dobre, gdyby nie to ze jest lepsze w postaci KS (i nie mowie tu o potencjale demograficznym i informatycznym, co o lacznosci kulturowej).

W czasie panowania Daniela Lukasza - lacznosc kulturowa zanikala. Stosunki byly zle. Unia z Dreamlandem, raz ze wzmocnilaby Dreamland i byla prztyczkiem w nos dla KONistow, a po drugie dalaby nam mocna pozycje, a po trzecie, przewidywalem, ze bez unii bedziemy musieli powoli wymierac, co jest naturalnym, przy panstwie o niszowej narracji (zajebistej, ale niszowej; ludzie wola krolestwa i takie tam).

Dokladnie tych samych przeslanek, co wtedy doradzalem unie z Dreamlandem doradzalbym taka unie i dzisiaj, gdyby sytuacja w KS byla taka, ze elekcje wygralby Skarbniq a wladze dzierzyliby przepadysci.

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., gds <grzegorzdstunza@...> wrote:

Co z Mandragorem? Co z tytu³ami? Ksi±¿ê ³askawie mówi o przywracaniu
tytu³ów sprzed WC, ale czy nie s±dzicie, ¿e to zbyt ma³a cena za
uznanie,
¿e to, co po KONiu by³o i jest legalne? Tak, wsadzam kij w mrowisko.
Tak, w
nieoficjalnych rozmowach (wandejskich) by³em za zjednoczeniem, ale
liczy³em
na nieco ciekawsz± formê.

ANP
Odpowiem calkowicie szczerze. Tworzenie jakis przywilejow w centrali w tym wypadku nie wchodzilo w gre. Przez 2 lata mojego panowania udalo mi sie praktycznie zrownac podmioty Korony, co wiazalo sie z duzym kosztem, takze ludzkim. Danie jakis przywilejow Wandystanowi w tym zakresie, po prostu na nowo przywracaloby patologie w centrali.

Natomiast praktyka jest taka, ze podmioty maja pelna samorzadnosc. Nie ingeruja wprost w centrale, ale centrala nie ingeruje w nie. W zasadzie podmioty Rzeczyposolitej wewnetrzne sa takimi minimikronacjami. Nie prowadza PZ i nie maja sadownictwa.

Co do tytulow, to byla to kwestia wrazliwa. Z pewnoscia Wandejczycy na tym nie straca - ale jezeli mam tutaj dzialac - to musze zapewnic rownowage innym podmiotom federacji. Jezeli nadam tytuly wandejskie, na przyklad w profilu, to musze dodac medale prowincjonalne w prowincjach (sa wnioski namiestnikow) i stopnie wojskowe KSZ. Bo przewodze calemu panstwu.

Nie moge, dlatego ze sa negocjacje, pisac jak to bedzie fajnie, kiedy nie bedzie. Olbrzymiej samorzadnosci towarzysza takie plaszczyzny zycia, ktore wymagaja dobrego wywazenia uprawnien centrali i podmiotow rzeczypospolitej i rownowagi pomiedzy podmiotami. Taka praktyka jest gwarancja, ze nagle nie pojawi sie jakas super-prowincja, przy ktorej Wandystan bedzie nieatrakcyjny (w sensie przywilejow prawnych).


Nie mowiac juz o tym, ze RSiT odeszlo, MW odeszlo. Ksiestwo na sile nikogo (ani jednostek, ani grup osob) nigdy nie trzymalo u siebie. Teraz jestem pewnien, ze nikt nie odejscie, bo oferujemy po prostu atrakcyjne i sprawnie dzialajace panstwo, ktorego czescia (autonomiczna, samorzadna, ale nadal czescia) byc warto.

Re: Wandystan: [OPM] Informacje bieş�ce

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...> wrote:


To moşe obywatele którzy napisali wi�cej niş jeden post w ci�gu
ostatnich 6 miesi�cy. Lista nadal taka sama. Przy 7 miesi�cach
dosz�yby dwa posty Grigorija. Sorry, moşe jest i tradycja
niedobierania za nieaktywno��, ale chociaşby na potrzeby tego
referendum taki wymóg powinien by�. Przy czym jak wspomnia�em - jak
kto� w mi�dzyczasie postanowi wróci� do aktywno�ci - to nie widz�
problemu, şeby wróci�. Ale w przypadku Sarmatów by�oby to chujstwo
pierwszej klasy.

Widze towarzyszu Prezydencie, ze wyznajecie szkole doktora Kedara. Wyklad "prawo dziala wstecz" wzieliscie gleboko do serca.


Postulat towarzysza jest bardzo dobry. Podobna instytucje mamy obecnie w Sarmacji. Tyle, ze trzeba go bylo wprowadzic wczesniej. Mial towarzysz prezydenture, inicjatywe ustawodawcza, od kilku miesiecy wiedzial ze trwaja rozmowy.

Towarzyszu Radecki. Powiedzmy szczerze, robi towarzysz wszystko aby do unii nie doszlo. Prawo moze dzialac wstecz. Mozna po raz kolejny robic eventy, ktore uderzaja w integralnosc terytorialna juz nie Sarmacji ale Wandystanu (jakies rozruchy w Zongii). Wandystan - moja ojczyna - nie przestawia dla towarzysza zadnej wartosc. Nie przestawia zadnej, bo bez naplywu nowych mieszkancow, gdzie praktycznie od 3 lat nie widzialem NIKOGO nowego, skazana jest na wymarcie i powiedzmy szczerze - aktywnosc jest prawie zerowa: od zrywu do zrywu. Tylko zjednoczenie narodu wandejskiego w jednym panstwie, pod przywodztwem mandragora jutrzenki i socjogramu i posrednio pod moim panowaniem gwarantuje odnowe i kontynuacje tradycji wandejskiej.

Pozostanie suwerennym panstwem, w przypadku mikronacji ponizej pewnego progu demograficznego to skazanie tej mikronacji na wymarcie. Towarzyszu Radecki - czemu skazujecie Wandystan na wymarcie? Ja odpowiem za towarzysza. Poniewaz towarzysz realizuje nie polityke wandejska, ale polityke surmenska, zgodnie z ktora polityka inkorporacji dokonywana przez Dreamland i Sarmacje jest sprzeczna. Szanuje Surmenie. Przewodzilem Wandystanowi. Wiem, ze gdy jest sie mniejszym panstwem istnienie hegemonow, multilicznych spoleczenstw stanowi olbrzymia konkurencje. Stad tego typu ruchy na arenie miedzynarodowej trzeba zwalczac. Dobrze, ze tak robicie, ale powiedzcie szczerze: jestem politykiem surmenskim, realizuje polityke surmenska, zgodnie z ktora unia z Sarmacja wzmacnia Sarmacje na tyle, ze odsetek nowych zapisow do Sarmacji bedzie tak wielki, ze my - jako Surmenia - mozemy na tym stracic. Ja to zrozumiem.

Prosze zauwazyc, ze ja tu wystepuje nie jako mandragor senior, ale jako glowa obcego panstwa. Tak, zalezy mi na silnej Sarmacji. Wandystan moze cos tej Sarmacji dac. Mozemy stac sie hegemonem (to samo w swojej czesci v-swiata Dreamland) i sprawic, by Rzeczpospolita Sarmacka nie miala alternatywy i zbierala 100% nowych zapisow do v-swiata. Co oferujemy Wandystanowi: czesc tego strumienia + zjednoczenie narodu w jednym kraju koronnym.

Co oferuje Surmenia - dalsza agonie.

Piotr II Grzegorz

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

"Józef Kalicki
 


Towarzysz, jak rozumiem, prywatnie? Co tam słychać w Erboce?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat
Inaczej, jak prywatnie, nie mam jak. W Erboce niestety posucha.


--
Józef Kalicki herbu Biała Wieża

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Tak. Od trzech dni.
Tak jak Mandragor.

Niż kto?
Niż chociażby Mandragor.

Tylko przed kim ten nieśmieszny spektakl?
Przed światem? Przed Ludem? Przed kimkolwiek? Sorry, ale jeżeli to, że
potrafię napisać więcej niż dwa zdania na krzyż, pomimo tego że z góry
wiem, że nikt nawet tego nie skomentuje jest dla Ciebie "nieśmiesznym
spektaklem" to co Ty tu jeszcze robisz? Baw się i dyskutuj w Sarmacji.
A nie, przepraszam, tam też tak to działa, na zasadzie nieśmiesznych
spektakli, chociażby w prasie. To już nie wiem, gdzie Cię skierować...

Nie widzę powodu żeby nie porównywać. Jako ktoś kto nie posiada
innego obywatelstwa niż wandejskie mógłbym w tym duchu obu wam
wytykać „dezercję” i byłoby to tak samo bezzasadne w obu przypadkach.
Ani o cal bardziej w twoim. Po prostu jest posucha, więc bawicie się
gdzie indziej.
Jeżeli nie widzisz różnicy między postawą:
1) ma obywatelstwo, jest posucha, jedzie gdzie indziej i tam działa;
Na dotychczasową ojczyznę leje.
2) ma dwa obywatelstwa, działa jednocześnie w obu krajach, jego
aktywność zmienia się tak jak unikalnych obywateli;

...to trudno mi z Tobą o tym dyskutować. Nie opuściłem Wandystanu na
stałe. Co najmniej kilka razy próbowałem go poderwać/brać udział w
inicjatywach innych. Nadal tu jestem, w miarę możliwości dyskutuję i
odpowiadam. A Ty oceniasz mnie na równi z Grigorijem który spierdolił
bez słowa w listopadzie zeszłego roku i od tamtej pory nawet nie
raczył się tu wypowiedzieć?

A ty mnie nie przekonasz że jest w tym coś złego.
Kiedy się na nich patrzy jak na Sarmatów - jasne, że nie, troszczą się
o swój ogonek. Ale nie wmawiaj, że to pełnoprawni Wandejczycy, bo się
za takich uważają.

--
☭ PTR

Re: Wandystan: O zjednoczeniu (było: [OPM] Informacje bieżące)

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

→ Art. 9. traktatu.
Odsyłasz mnie do traktatu jako dowód, że Sarmacja się faktycznie
zmieniła? Moje pytania dotyczyły tego, czy w Sarmacji nie ma cenzury i
nie ma pruderii. Traktat to żaden dowód. Pytałem o Sarmację jako taką,
a nie o to co będzie w Wandystanie po Unii.

Mam wrażenie że wy nie za bardzo kumacie na czym w ogóle polega perunizm
− jest zasadnicza różnica między powiedzeniem że Książe jest głupi kutas, bo się
z nim nie zgadzam, a powiedzeniem że Książe, kurwa, pierdoli, bo (tu ar-
gumentacja). Co do drugiego przypadku → art. 9.
Dosłowny Pupka jest dosłowny. Nie mówiłem, że tak mam zamiar się
wyrażać. Zapytałem tylko, co w Sarmacji się dzieje, jak ktoś to powie
- czy jest spoko (tj. nikt go nie cenzuruje, ma proces) czy zostaje
kolejno a) opluty przez bandę szlachetków b) komentarz zostaje
skasowany, c) tu warianty - 1) zostaje pozbawiony prawa do
wypowiadania do czasu procesu i banicji 2) zostaje deportowany jako
cudzoziemiec jeśli nie ma obywatelstwa? Bo jednak podejrzewam, że
sytuacja pozostaje bliższa temu drugiemu.

Ludziom nie wierzysz, a przepisom wierzysz? Przepisy mniej są warte
od ludzkiego słowa. Żadnej gwarancji nie mamy. Tak samo jak nie mieli-
byśmy jej gdybyśmy mieli choćby nie wiem co zapisane na papierze, tak
jak to było w czasach przedczerwcowych, kiedy zabezpieczeń było dużo.
Jeśli ktoś będzie chciał nas nabić w butelkę, to albo mu się damy, albo
nie − zależy od nas.
Przepisom tym bardziej nie wierzę. Dlatego, aby nie dać się nabić w
butelkę po raz kolejny, nie należy akceptować tego traktatu - który
JEST jednym wielkim nabiciem w butelkę. Sorry, ale to byłoby już
epickie - dać się tak zrobić dwa razy pod rząd, tym razem na tak
fatalnych warunkach.

Co zrobimy z szansą jaka staje przed nami, to zależy od nas.
Wielkie słowa. I co z tego? Czy to zmienia fakt, że w Sarmacji będzie
trzech Wandejczyków (a faktycznie dwóch, bo Bonek też zadeklarował, że
LDMW nie opuści) i będą mieli chronić "wandność" od rozpłynięcia się w
setkach debilnych komentarzy?

Jeśli wolicie nagrobek od ryzyka, to ja was nie przekonam, ale dla
mnie nie ma sensu kultywowanie cmentarza idei, to jest wręcz zaprze-
czenie wandejskości.
Na to już odpowiedziałem. Wolę podjąć ryzyko samodzielnego działania,
ryzykując, że przynajmniej Wandystan czeka "śmierć w walce" i
staraniach, z dumną pamięcią o przeszłości, a nie rozpłynięcie w
glucie.

Nie wiem skąd ten czarny, dziwaczny scenariusz o „opowieściach”. I tak −
− myślę że jak wam się nie odechce, tak jak podczas ostatnich trzech
prób poderwania państwa do działania się po jakimś czasie odechciewało,
to spokojnie jesteśmy w stanie nadawać ton.
Wam - nadal macie mnie na myśli? No sorry, ale nie mnie o "odechcenia"
powinniście posądzać. Ale jeżeli pytacie, to już odpowiedam - nie, do
Sarmacji z wami nie pójdę. Bo nie będę mógł być Wandejczykiem nie
będąc jednocześnie Sarmatą. A tego po prostu nie chcę. Po niezliczonej
krytyce jaką obdarzałem Sarmację - zostanie sarmatą byłoby z mojej
strony obłudą. Będziecie sami musieli "nadawać ton". Mam nadzieję, że
skutecznie.

--
☭ PTR

Konklawe i spis wiernych ŚKW

Alojzy Pupka
 

Wprd!

Początek konklawe wyznaczony został przez Mistrza Ceremonii na godz. 19.00
dnia 18 maja. Zapisywać można się tu: http://konklawe.wandystan.eu/

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 03:57 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Jak teraz powiem, że czuję się Natańczykiem, Sarmatą, czy
Ciprofloksjaninem to nimi będę? Nie sądzę, choć przez te państwa się
przewinąłem.
Sądzę że to zależy od samoidentyfikacji. Rzeczywiście, w przypadku
ludzi którzy państwa zmieniają jak rękawiczki i mają setki tożsamości,
musi to być trudne.

Pytanie - czy faktycznie przestał?
Tak.

Albo przestał bardziej niż inni?
A Grigorij bardziej? I błagam, nie ośmieszaj się wyliczaniem tych poje-
dynczych postów.

Czy jednak udziela się
Tak. Od trzech dni.

i to bardziej konstruktywnie niż co poniektórzy?
Niż kto?

Czy stać go nawet na coś więcej niż zwykła dyskusja, ale
i zakreuje coś narracyjnie?
Tylko przed kim ten nieśmieszny spektakl?

Ale jeżeli porównujesz postawę Grigorija z moją (...)
Nie widzę powodu żeby nie porównywać. Jako ktoś kto nie posiada
innego obywatelstwa niż wandejskie mógłbym w tym duchu obu wam
wytykać „dezercję” i byłoby to tak samo bezzasadne w obu przypadkach.
Ani o cal bardziej w twoim. Po prostu jest posucha, więc bawicie się
gdzie indziej.

Mnie się osobiście nie bardzo da wkurwić nie da w internetach - więc
mogę być nieco znieczulony, to fakt. Ale nie przekonasz mnie, że
Grigorij, Solidariusz i Ivo to nie dezerterzy, którzy teraz
przyklaskują ściąganiu Wandystanu pod swoje sarmacko- szlacheckie
łapki.
A ty mnie nie przekonasz że jest w tym coś złego.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP