Topics

Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

Tow. Radziecki
 

Czołem Wandystan!

Towarzysze, choćby i tej słomy trochę więcej dorzućcie, bo nie
dorastamy nawet do poziomu yoyonacji w aktywności...
Kontynując, propozycja dyskusji: Sułtanat Al Rajn, nie czekając na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedział traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)

--
☭ PTR

gds <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 13 maja 2012 16:45 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <
ks.radetzky@...> napisa:

Czoem Wandystan!

Towarzysze, choby i tej somy troch wicej dorzucie, bo nie
dorastamy nawet do poziomu yoyonacji w aktywnoci...
Kontynujc, propozycja dyskusji: Sutanat Al Rajn, nie czekajc na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedzia traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)

Musz jeszcze raz przeczyta na chodno unijn wizj, ale wydaje mi si, e
zmiana w de facto zwyk prowincj to koniec Wandystanu. Tak naprawd
zamieniamy si w Wandowice, eby ci, ktrzy wyjechali do KS mieli czyste
sumienia, a ci co zostali (w tym ja) czuli, e co si zmienio. W sumie
nie wiem nawet, po co to pisz. Bylimy trupem pastwowym, ale przynajmniej
od czasu do czasu mona byo marzy o walce z monarchofaszyzmem. Teraz z
dnia na dzie zostaniemy czym w rodzaju zoo, albo socjaldemokratyczn,
monarchistyczn przybudwk do KS. wietnie, e wiele osb si cieszy, ale
to jest gorsze ni hod pruski.

Co z Mandragorem? Co z tytuami? Ksi askawie mwi o przywracaniu
tytuw sprzed WC, ale czy nie sdzicie, e to zbyt maa cena za uznanie,
e to, co po KONiu byo i jest legalne? Tak, wsadzam kij w mrowisko. Tak, w
nieoficjalnych rozmowach (wandejskich) byem za zjednoczeniem, ale liczyem
na nieco ciekawsz form.

ANP

--

Tow. Radziecki
 

Czołem Perun!

Muszę jeszcze raz przeczytać na chłodno unijną wizję, ale wydaje mi się, że
zmiana w de facto zwykłą prowincję to koniec Wandystanu. Tak naprawdę
zamieniamy się w Wandowice, żeby ci, którzy wyjechali do KS mieli czyste
sumienia, a ci co zostali (w tym ja) czuli, że coś się zmieniło.
Wystarczy zerknąć na klakierów, którzy wiwatują na cześć tej Unii.
Starzy dobrzy Towarzysze - Bojar, Konieczny, Sodomow-Gomorow, Ivo,
Grigorij... Szkoda tylko, że wiwatują "od tamtej strony". Ja jestem
tolerancyjny, każdy kto przyjdzie z samokrytyką zostanie przyjęty
wódką i ogórkiem, ale jestem zniesmaczony tym, że dezerterzy (z
poczucia nostalgii? wyrzutów sumienia?) uznali że lepiej im będzie
sprowadzić sobie Wandystan do siebie, niż wykazać się jakąś odwagą
cywilną i wrócić (choćby i na podwójnym obywatelstwie), a potem
dopiero dążyć do zjednoczenia.

W sumie nie wiem nawet, po co to piszę. Byliśmy trupem państwowym, ale przynajmniej
od czasu do czasu można było marzyć o walce z monarchofaszyzmem. Teraz z
dnia na dzień zostaniemy czymś w rodzaju zoo, albo socjaldemokratyczną,
monarchistyczną przybudówką do KS. Świetnie, że wiele osób się cieszy, ale
to jest gorsze niż hołd pruski.
Ba. To jest zwykła aneksja. Boli mnie szczególnie brak obywatelstwa
wandejskiego - o sarmackie na pewno nie będę się ubiegać, więc zostanę
zwykłym mieszkańcem - jeżeli zostanę, bo za mieszkańca Sarmacji (a
takim w świetle tej unii będę) też nie chcę się uważać. ZOO - kojarzy
mi się krótkotrwały eksperyment "anarchobaridasu", zamknięty w
momencie, kiedy przestał się "władcy" podobać. Wandystan będzie
dokładnie tak wyglądać - róbcie co chcecie, ale tylko spróbujcie
kontestować poza z góry określonym zakresem, to się was po prostu
zamknie.

Co z Mandragorem? Co z tytułami? Książę łaskawie mówi o przywracaniu
tytułów sprzed WC, ale czy nie sądzicie, że to zbyt mała cena za uznanie,
że to, co po KONiu było i jest legalne? Tak, wsadzam kij w mrowisko. Tak, w
nieoficjalnych rozmowach (wandejskich) byłem za zjednoczeniem, ale liczyłem
na nieco ciekawszą formę.
Mam dokładnie to samo poczucie. Zdaję sobie sprawę, że od dłuższego
czasu smęcimy i dogorywamy. Ale nawet (znajdujący się +/- w podobnej
sytuacji) Elderland wynegocjował sobie więcej od Dreamlandu. Należy
nam się coś chociażby ze względu na tradycję i poziom, które, w
obliczu ich ciągłej degeneracji (a nie ukrywam, Sarmacja wydaje mi się
być centrum tejże degeneracji) są wartością niebagatelną.

To de facto jest to, co proponowali bazylianie + kilka mniejszych
pierdół (typu umowy w imieniu również MW). Wydaje mi się, że Unia w
tej formie jest tylko końcem jakiejkolwiek niezależności Wandystanu.
Również byłem za unią - ale taką, która byłaby dla Wandystanu
korzystna. Ta nie jest, Wandystan po prostu rozpuści się w sarmackim
glucie.

--
☭ PTR

"Józef Kalicki
 

Witam,

Jestem z KD, wiec jako wieloletni czytelnik LW pozwolę sobie zabrać
głos w temacie.



(...) Ale nawet (znajdujący się +/- w podobnej
sytuacji) Elderland wynegocjował sobie więcej od Dreamlandu. Należy
nam się coś chociażby ze względu na tradycję i poziom, które, w
obliczu ich ciągłej degeneracji (a nie ukrywam, Sarmacja wydaje mi się
być centrum tejże degeneracji) są wartością niebagatelną.
Zachęcam zatem do zaproszenia JKM Artura I Piotra na rozmowę przy
czystej i ogórkach. :)



--
Józef Kalicki herbu Biała Wieża

Tow. Radziecki
 

Czołem Kalicki!

Jestem z KD, wiec jako wieloletni czytelnik LW pozwolę sobie zabrać
głos w temacie.
A proszę bardzo, oby jak najczęściej ;-)

Zachęcam zatem do zaproszenia JKM Artura I Piotra na rozmowę przy
czystej i ogórkach. :)
Jeżeli byłby chętny ;-) Z góry jednak mówię, że na chwilę obecną
nastroiłem się bojowo, więc wszystkie Unie są dla mnie zgniłym
kompromisem... no, chyba że to Królestwo miałoby się stać częścią
Mandragoratu :-P

Natomiast określanie kierunków polityki zagranicznej należy do
Mandragora, więc kogo on zaprosi - cóż, to jego decyzja ;-)

--
☭ PTR

gds <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 13 maja 2012 18:15 uytkownik big.franek@... <
big.franek@...> napisa:

Witam,

Jestem z KD, wiec jako wieloletni czytelnik LW pozwol sobie zabra
gos w temacie.

(...)
Zachcam zatem do zaproszenia JKM Artura I Piotra na rozmow przy
czystej i ogrkach. :)

Haha, to by byo dopiero :)

Co prawda nie jestem w ocenach sarmackich Wandejczykw tak radykalny jak
Tow. Radziecki. Zgadzam si jednak, e przykro patrze, jak dawni wandejscy
dziaacze przyklaskuj unii ze strony, z ktr przez lata walczyli. Tak,
Wandystan zrodzi si w KS, by jego czci, ja do dzisiaj czuj si
Sarmat i wchonicie wydaje si normalne, zwyczajne. Tylko e nie mona
zapomina - Wandystan by propozycj alternatywn, do tego przetrwa
naprawd dugie lata i ma potn histori niezalenoci, wyksztaci
niezalen kultur. Nawet jeli teraz to tylko marka, pod ktr mona robi
pewne projekty i specyficznie si bawi, to nie sprzedawabym tego znaku
towarowego za nic. W unii nie widz waciwie adnej propozycji dla
Wandystanu poza tym, e waciwie za darmo stajemy si poddanymi ksicia, a
Wandejczycy z KS bd mogli legalnie cieszy si Wandowicami, ktre nie
bd podrbk (ale Wandystanem te ju nie). Co ciekawe, propozycja
Towarzysza z Dreamlandu przypomina mi dawn strategi MW - zbliania z
Dreamlandem. I najwikszym propagatorem zbliania, w dodatku mylcym o
unii z KD by... Towarzysz Mandragor Senior Khand.

Skoro ju wiemy, e Sarmacja nie chce nam da zbyt wiele (pomijam teraz
blisko kulturow itp.), to moe zapytajmy, czy kto nie daby wicej? Dla
mnie w mikronacji sam zajebisty system to jeszcze niewiele, zawsze wolaem
dyskusje na licie (w ostatecznoci na forum) ni zabaw gospodark itp. A
jeli uznamy, e wchodzimy do KS, to proponuj ju teraz zorganizowa czat
kryzysowy, jak za dawnych dobrych czasw WC i ustalmy, co w tej Sarmacji
chcemy zrobi. Bo jeli mamy tylko zmieni sztandar i zaoy sobie
kaganiec i zrezygnowa z walki o idee, o ktre walczylimy przez lata, to
proponuj Wandystan podpali, zrobi wandokalips. Kto bdzie chcia,
wprowadzi si do KS i tyle.

ANP

--

Tow. Radziecki
 

Czołem Perun!

W unii nie widzę właściwie żadnej propozycji dla
Wandystanu poza tym, że właściwie za darmo stajemy się poddanymi księcia, a
Wandejczycy z KS będą mogli legalnie cieszyć się Wandowicami, które nie
będą podróbką (ale Wandystanem też już nie).
Dokładnie. Czy deklaracja kilku osób, że "przeprowadzą się do
Wandystanu w Sarmacji" jest faktycznie takim osiągnięciem? Przecież
oczywistym jest, że, niezależnie od tego tak czy inaczej pozostaną
"Sarmatowandejczykami", a nie "Wandeosarmatami", związanymi z
Sarmacją, nie Wandystanem. Wandystan nie zyskuje tu okazji do
odrodzenia, tylko do zostania wchłoniętym i przemielonym. Do
degeneracji naszej kultury, która zgubi się między karczmami,
libertami, zbieraniem zboża i napadami.

Skoro już wiemy, że Sarmacja nie chce nam dać zbyt wiele (pomijam teraz
bliskość kulturową itp.), to może zapytajmy, czy ktoś nie dałby więcej?
Wątpliwą bliskość kulturową. Dla mnie to już inny świat, który
niewiele ma wspólnego z dawną Sarmacją czy Wandystanem, który od czasu
KONia jest de facto kontynuatorem prawdziwej sarmackiej koncepcji
mikronacji.

Dla mnie w mikronacji sam zajebisty system to jeszcze niewiele, zawsze wolałem
dyskusje na liście (w ostateczności na forum) niż zabawę gospodarką itp. A
jeśli uznamy, że wchodzimy do KS, to proponuję już teraz zorganizować czat
kryzysowy, jak za dawnych dobrych czasów WC i ustalmy, co w tej Sarmacji
chcemy zrobić.
Rzecz w tym, że nic. Będziemy kolejną prowincją, kolejnymi dwiema czy
trzema gazetami w systemie, kolejną "koalicją" rabusi w systemie
Złota Wolność, kolejnym miejscem, gdzie nadawane są feudalne wsie,
gdzie szlachta bawi się w jakieś żałosne erpegie (i kłóci się o nie w
sądzie).

Bo jeśli mamy tylko zmienić sztandar i założyć sobie
kaganiec i zrezygnować z walki o idee, o które walczyliśmy przez lata, to
proponuję Wandystan podpalić, zrobić wandokalipsę. Kto będzie chciał,
wprowadzi się do KS i tyle.
Świecka prawda. Jestem z wami tow. Perun, całym czerwonym jak sztandar
sercem rewolucjonisty.

--
☭ PTR

Tow. Radziecki
 

Czołem Perun!

W unii nie widzę właściwie żadnej propozycji dla
Wandystanu poza tym, że właściwie za darmo stajemy się poddanymi księcia, a
Wandejczycy z KS będą mogli legalnie cieszyć się Wandowicami, które nie
będą podróbką (ale Wandystanem też już nie).
Dokładnie. Czy deklaracja kilku osób, że "przeprowadzą się do
Wandystanu w Sarmacji" jest faktycznie takim osiągnięciem? Przecież
oczywistym jest, że, niezależnie od tego tak czy inaczej pozostaną
"Sarmatowandejczykami", a nie "Wandeosarmatami", związanymi z
Sarmacją, nie Wandystanem. Wandystan nie zyskuje tu okazji do
odrodzenia, tylko do zostania wchłoniętym i przemielonym. Do
degeneracji naszej kultury, która zgubi się między karczmami,
libertami, zbieraniem zboża

Skoro już wiemy, że Sarmacja nie chce nam dać zbyt wiele (pomijam teraz
bliskość kulturową itp.), to może zapytajmy, czy ktoś nie dałby więcej?
Wątpliwą bliskość kulturową. Dla mnie to już inny świat, który
niewiele ma wspólnego z dawną Sarmacją czy Wandystanem, który od czasu
KONia jest de facto kontynuatorem prawdziwej sarmackiej koncepcji
mikronacji.

Dla mnie w mikronacji sam zajebisty system to jeszcze niewiele, zawsze wolałem
dyskusje na liście (w ostateczności na forum) niż zabawę gospodarką itp. A
jeśli uznamy, że wchodzimy do KS, to proponuję już teraz zorganizować czat
kryzysowy, jak za dawnych dobrych czasów WC i ustalmy, co w tej Sarmacji
chcemy zrobić.
Rzecz w tym, że nic. Będziemy kolejną prowincją, kolejnymi dwiema czy
trzema gazetami w systemie, kolejną "koalicją" rabusi w systemie
Złota Wolność, kolejnym miejscem, gdzie nadawane są feudalne wsie,
gdzie szlachta bawi się w jakieś żałosne erpegie (i kłóci się o nie w
sądzie).

Bo jeśli mamy tylko zmienić sztandar i założyć sobie
kaganiec i zrezygnować z walki o idee, o które walczyliśmy przez lata, to
proponuję Wandystan podpalić, zrobić wandokalipsę. Kto będzie chciał,
wprowadzi się do KS i tyle.
Świecka prawda. Jestem z wami tow. Perun.

--
☭ PTR

"Józef Kalicki
 

Czołem,


Jeżeli byłby chętny ;-) Z góry jednak mówię, że na chwilę obecną
nastroiłem się bojowo, więc wszystkie Unie są dla mnie zgniłym
kompromisem... no, chyba że to Królestwo miałoby się stać częścią
Mandragoratu :-P
Ja tam wspomniałem tylko o rozmowie, wódce i ogórach. Przecie nie
jesteśmy sobie obcy i coś nas łączy: Che Sztandar Patapon - ex-Ojciec
Świecki - urodził się Dreamlandczykiem!


--
Józef Kalicki herbu Biała Wieża

Tow. Radziecki
 

Czołem Józef,

Ja tam wspomniałem tylko o rozmowie, wódce i ogórach. Przecie nie
jesteśmy sobie obcy i coś nas łączy: Che Sztandar Patapon - ex-Ojciec
Świecki - urodził się Dreamlandczykiem!
I jak mi się zdaje - pozostał nim przez całe swoje życie ;-) Darzyłem
go zawsze bardzo silną estymą i zachowałem bardzo dobre wspomnienia
;-) Generalnie - w mojej opinii - Dreamland pozostaje ostoją wysokiego
poziomu świata mikronacji - i jako taki byłby w mojej opinii, w chwili
obecnej, chyba najlepszym partnerem do współpracy międzynarodowej dla
Wandystanu.

Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że z Dreamlandem łączy nas w chwili
obecnej silniejsza wspólnota kulturowa niż z Sarmacją...

--
☭ PTR

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 16:45 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Kontynując, propozycja dyskusji: Sułtanat Al Rajn, nie czekając na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedział traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To świadczy o profesjonalizmie rajńskiej dyplomacji. Żeby było jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywiście możliwość wypowiedzenia go,
ale nie w jakimś „trybie natychmiastowym”, tylko ze skutkiem następu-
jącym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie muszę
chyba dopowiadać, że żadnego notyfikowania nie było? :)

--
Pupka 100% prywatnie

Szymon
 

W dniu 14 maja 2012 01:30 uytkownik Alojzy Pupka
<@alojzypupka>napisa:

**


W dniu 13 maja 2012 16:45 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisa:

Kontynujc, propozycja dyskusji: Sutanat Al Rajn, nie czekajc na
wynik ratyfikacji aktu o Unii, wypowiedzia traktat z Mandragoratem
Wandystanu. Za: Dar al-Hayat
(http://sultanat.wordpress.com/2012/05/11/informacje-flesz-nr-112)
To wiadczy o profesjonalizmie rajskiej dyplomacji. eby byo jeszcze
zabawniej, traktat przewiduje oczywicie moliwo wypowiedzenia go,
ale nie w jakim "trybie natychmiastowym", tylko ze skutkiem nastpu-
jcym po trzech dniach od notyfikowania drugiej stronie. Nie musz
chyba dopowiada, e adnego notyfikowania nie byo? :)

--
Pupka 100% prywatnie
Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedzia traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba par dni po tym, jak nasza strona przestaa dziaa (na chwil).

--
Pozdrawiam,
Simon McMelkor
W tym licie jako historyk mikronacji


[Non-text portions of this message have been removed]

Tow. Radziecki
 

Czołem Simon!

Al Rajn dawno, dawno temu wypowiedział traktat uznaniowy z Elderlandem
chyba parę dni po tym, jak nasza strona przestała działać (na chwilę).
No mnie się w tym kontekście (profesjonalizmu ich dyplomacji) zawsze
przypomina ich traktat z WRM, co to jednego dnia proponowali założenie
organizacji antysarmackiej (bez żadnego entuzjazmu ani chęci z drugiej
strony) a po jednej rozmowie sułtana z Lichtenem dokonali zwrotu o 180
stopni, zerwali stosunki z WRM i twierdzili, że taką postawę mieli od
zawsze.

--
☭ PTR

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:10 użytkownik gds <grzegorzdstunza@...> napisał:

(...) Byliśmy trupem państwowym, ale przynajmniej
od czasu do czasu można było marzyć o walce z monarchofaszyzmem.
A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP? Moim zdaniem to dużo
gorsze wyjście, niż wejście w sprzyjające rozwojowi środowisko działania,
nawet za cenę utraty suwerenności, która − chociaż bez wątpienia cenna −
− nie jest wartością konstytuującą Mandragorat jako taki. Przypominam
że sami byliście przecież prezydentem w Wandystanie pozbawionym
niepodległości i, mimo że akurat wtedy napięcie sięgnęło zenitu i wady
konstrukcji ówczesnej unii dały o sobie znać, była to ta sama społeczność
skupiona wokół LDMW jako kanału komunikacyjnego i paru mitów zało-
życielskich.

Teraz z
dnia na dzień zostaniemy czymś w rodzaju zoo, albo socjaldemokratyczną,
monarchistyczną przybudówką do KS. Świetnie, że wiele osób się cieszy, ale
to jest gorsze niż hołd pruski.
Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją. Jeśli dla pogodzenia
się z myślą o funkcjonowaniu w jednym dużym organizmie państwowym
z Wandejczykami ci nieliczni potrzebują myśleć o nas jako o zoo, to niech
choćby i tak myślą. Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.

Co z Mandragorem?
A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.

Co z tytułami? Książę łaskawie mówi o przywracaniu tytułów sprzed WC,
ale czy nie sądzicie, że to zbyt mała cena za uznanie, że to, co po KONiu
było i jest legalne?
Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.

Tak, wsadzam kij w mrowisko. Tak, w nieoficjalnych rozmowach (wandejskich)
byłem za zjednoczeniem, ale liczyłem
na nieco ciekawszą formę.
Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 17:59 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Starzy dobrzy Towarzysze - Bojar, Konieczny, Sodomow-Gomorow, Ivo,
Grigorij... Szkoda tylko, że wiwatują "od tamtej strony". Ja jestem
tolerancyjny, każdy kto przyjdzie z samokrytyką zostanie przyjęty
wódką i ogórkiem, ale jestem zniesmaczony tym, że dezerterzy (z
poczucia nostalgii? wyrzutów sumienia?) uznali że lepiej im będzie
sprowadzić sobie Wandystan do siebie, niż wykazać się jakąś odwagą
cywilną i wrócić (choćby i na podwójnym obywatelstwie), a potem
dopiero dążyć do zjednoczenia.
Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS, razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?) oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was. To
są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku. A że się cieszą, to źle?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP?
Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?

Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją.
Kryją? Każdy rzut oka przynosi ich całą masę. Są tylko bardziej yoyo niż kiedyś.

Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
jego charakteru.
A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?

A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
noczeniu.
Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.

Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!
Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.

Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
momencie większego znaczenia.
Racja. Jest tam jeszcze gorzej.

Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.
Bezpieczny dla kogo?

--
☭ PTR

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Towarzyszu, po pierwsze wrzucacie do jednego worka Bojara i Ko-
niecznego, którzy po długiej nieobecności w v-świecie w ogóle pojawili
się w KS,
Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.

razem z Grigorijem, który poszedł „za chlebem” (bo co, jeśli
nie aktywność, jest chlebem mikronacji?)
Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?

oraz Sodomowem-Gomorowem
i Iwem, którzy zostali skutecznie wygonieni z MW m.in. przez was.
No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?

To są różne przypadki i określanie ich wspólnym mianem dezercji jest nie
w porządku.
Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.

A że się cieszą, to źle?
Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.

--
☭ PTR

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:40 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Cóż, pojawili się w KS - czują się związani z KS - należy rozpatrywać
ich jako sarmatów nie jako Wandejczyków. Nie mamić nas tym, że tam
tyle Wandejczyków czeka.
Ja tego argumentu nie używam. Prawdę mówiąc bardziej liczę na przy-
garnianie nowych i wychowywanie ich na dobrych Wandejczyków, niż
na powroty. Ale jeśli ktoś działał w MW i czuję się Wandejczykiem,
to nim jest. Kropka.

Aktywności się nie je, aktywność się robi. Grigorij przestał robić
aktywność u nas, poszedł robić do Sarmacji. Bez słowa pożegnania ani
wyjaśnienia. Co tu jeszcze tłumaczyć?
Radziecki w pewnym momencie przestał robić aktywność u nas, poszedł
robić do Surmenii. Bardzo przepraszam, mogłem się powstrzymać ale,
kurwa, nie chciałem.

No tak, już pamiętam, osobiście podpisałem dekrety o wygnaniu, wraz z
nakazem, aby wyjeżdzając Ivo pokasował to co zdążył dla MW zrobić.
Dzięki za przypomnienie. Kazałem ich jeszcze chłostać w drodze do
granicy, prawda?
Nie, nieprawda. Byłeś ostentacyjnie chamski i trollowałeś ludzi (zresztą
w dość toporny sposób) zamiast z nimi dyskutować. Wybacz, ale szczerze
mówiąc ja nie tak rozumiem ducha tego państwa, a parę lat w nim żyję.
Swoboda wypowiedzi, krytyki władz, używania perunizmów − to wszystko
czemuś służy i wymaga pewnej obywatelskiej dojrzałości.

Nie mówię przy tym że pochwalam, czy choćby akceptuję sranie ogniem,
ale do pewnego stopnia rozumiem skąd się bierze, bo też nieraz byłem
na granicy równowagi, a nie należę do ludzi których szczególnie łatwo
wkurwić w internetach. Zresztą nie o to chodzi żeby teraz wyciągać sobie,
kto jest winny czyjegoś odejścia, ale takie są fakty, że słowo „dezercja”
naprawdę średnio tu pasuje.

Być może. Faktycznie Ci, którzy po długiej tułaczce poza mikroświatem
wrócili do Sarmacji zamiast do MW nie są dezerterami. Ale o nich
najmniej mi tu chodziło.
Chodziło ci najmniej, ale jako 2/5 ich wymieniasz.

Nie. Ale to cieszą się Sarmaci, nie Wandejczycy i nie próbujmy udawać,
że jest inaczej.
A kto próbuje?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Alojzy Pupka
 

W dniu 14 maja 2012 02:32 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?
A na co się rozpraszamy w ciągu ostatniego roku? Systemu nikt nie pisze,
bo po co, skoro mamy sprawny z którego nikt nie korzysta. Jeśli pijesz
do tego że mówiłem prywatnie że dłubię przy nowej głównej, to robię
to przede wszystkim hobbystycznie, nie z nadzieją na jakiekolwiek efekty
poza moją satysfakcją i bynajmniej nie robię tego *zamiast* pisać na liś-
cie. Jesteśmy skupieni na liście i to co najmniej od odrzucenia kandelab-
ryzmu. Tyle że co z tego, jeżeli wszyscy jesteśmy wypaleni, jest nas mało
i nie chce nam się konkurować między sobą o prezydenturę czy przepy-
chać swoje koncepcje w churale. I to się nie zmieni, dopóki nie zmieni
się cała sytuacja Mandragoratu.

A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
"wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
nas jak pięść do nosa forum na czele?
W nowej sytuacji, nowych wyzwaniach i nowych możliwościach. W sporej
ilości nowych pojawiających się w KS, prezentujących bardzo różny poziom
i − wierz mi − często nadających się do obróbki. Być może w powrocie pa-
ru osób które chciałyby działać w Wandystanie, gdyby ten był aktywny
i nie mam tu tylko na myśli osób aktywnych obecnie w KS.

Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.
Ani dekret władzy wykonawczej, ani wyrok sądu nie mogą zmienić kon-
stytucji Księstwa, która zapewnia bardzo szeroką wewnętrzną autonomię
prowincjom i krajom korony, które swój wewnętrzny ustrój mogą kształto-
wać całkowicie swobodnie.

Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
tradycję.
Przyznaję się bez bicia że sam byłem (i wciąż jestem) za takim roz-
wiązaniem kwestii tytułów jakie zapisane zostało w traktacie, bo na
tytułach monarchofaszystowskich kompletnie mi nie zależy, a łącze-
nie ich z tytułami awangardy jakimś systemem równorzędności rodzi
miliony komplikacji i potencjalnych punktów zapalnych.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Alojzy Pupka
 

W dniu 13 maja 2012 18:15 użytkownik big.franek@...
<big.franek@...> napisał:

Jestem z KD, wiec jako wieloletni czytelnik LW pozwolę sobie zabrać
głos w temacie.
Zachęcam zatem do zaproszenia JKM Artura I Piotra na rozmowę przy
czystej i ogórkach. :)
Towarzysz, jak rozumiem, prywatnie? Co tam słychać w Erboce?

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP