Topics

Wandystan: Cenzura w Bez Pudru

Alojzy Pupka
 

W dniu 1 września 2012 13:54 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Dedykuję to tym, którzy twierdzą, że Sarmacja cokolwiek się zmieniła.
Książę mówi "wiem, że złamałem prawo, ale po prostu uznałem że mam do
tego prawo". Zdaje mi się, że już to kiedyś słyszałem...
Zajekurwabiście.
Odrobinkę skandaliczne, kurwa.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
komisarz ― elektron ― esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP

Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Odrobinkę skandaliczne, kurwa.
Praca wandejczyków = własność Korony
Praca Khanda = własność Khanda

Zajebiście, nie?

--
☭ PTR

Tow. Radziecki
 

Czołem Wandystan!

Praca wandejczyków = własność Korony
Praca Khanda = własność Khanda
Przy okazji - cenzurze poddano również mój obrazek na ten temat. Zaraz
będzie w wandei, na razie możecie oglądać tutaj:
http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/26017237.jpg

--
☭ PTR

Tow. Radziecki
 

Czołem Wandystan!

Przy okazji - cenzurze poddano również mój obrazek na ten temat. Zaraz
będzie w wandei, na razie możecie oglądać tutaj:
http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/26017237.jpg
http://www.wandea.wandystan.eu/2448

Pozdro! BTW otrzymałem już - jak się spodziewałem - groźby, że osoba
na obrazkach pójdzie z tym do realnego sądu. Nie mogę się doczekać.

--
☭ PTR

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

2012/9/1 Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...>

Czoem Wandystan!


Przy okazji - cenzurze poddano rwnie mj obrazek na ten temat. Zaraz
bdzie w wandei, na razie moecie oglda tutaj:
http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/26017237.jpg

Moim zdaniem dobre, ale pamitam, e Khand od kilku adnych lat stara si
oddziela swoje nazwisko i twarz sterujcego awatarem od awatara. Moim
zdaniem to jest niemay problem dla mikronacji, bo skoro byy ksi - PMK
- nie pozwala tytuowa go tak, jak przed laty sam pisa o sobie na
stronach KS, alternatywne, a raczej pierwsze nazwisko "Rudej Grayny" te
chyba zakazane i kilka innych, to nie do koca wiadomo, jak pisa np. o
historii. Mamy udawa, e nie ma pewnych materiaw historycznych?

--
ANP


[Non-text portions of this message have been removed]

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 1 wrzenia 2012 17:59 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <
ks.radetzky@...> napisa:

Czoem Wandystan!

http://www.wandea.wandystan.eu/2448

Pozdro! BTW otrzymaem ju - jak si spodziewaem - groby, e osoba
na obrazkach pjdzie z tym do realnego sdu. Nie mog si doczeka.

Zastanawiaem si, o ktrej takie info dostaniecie ;) Moim zdaniem jeli
kto przez lata korzysta z "realnego" wizerunku w mikronacji, to powinien
godzi si z tym, e czasami odwoanie do tego wizerunku moe si pojawi.
Trzeba byo myle bardziej perspektywicznie. Ja te wolabym si momentami
odci od adresu, w ktrym jest moje "realne" nazwisko, ale teraz to ju
nie ma kompletnie sensu.

I mieszy mnie groba - straszy sdem, za wykorzystanie wizerunku w
"zabawie", w ktrej samemu udostpnio si ten wizerunek?

--
ANP


[Non-text portions of this message have been removed]

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...> wrote:
Pozdro! BTW otrzymałem już - jak się spodziewałem - groźby, że
osoba
na obrazkach pójdzie z tym do realnego sądu. Nie mogę się
doczekać.

Jezeli bedziesz naruszal moje prawa pomimo kolejnych upomnien o zaprzestanie naruszen to tak sprawa sie skonczy. Jak jestes taki odwazny, prosze o wyslanie mi twojego realnego adresu na maila. Oczywiscie moge te okolicznosc ustalic w inny sposob, ale chyba byloby uczciwiej po prostu ulatwic tutaj wymiane stanowisk.

I nie, nie mialem zamiaru podawac ciebie do sadu - co w przypadku braku reakcji na naruszenia (nie odebrales telefonu, nagralem sie na poczte glosowa) napisac tobie list polecony, z prosba o zaprzestanie naruszen. Tylko tyle.

Nie zalezy mi na NICZYM innym niz na niepublikowaniu mojego wizerunku bez mojej zgody. Nie domagalbym sie ani zadnego zadoscuczynienia, ani zadnej kary (zreszta ona tu nie wchodzilaby w gre) co po prostu niewykorzystywania mojego wizerunku, do czego mam swiete prawo. Jezeli tego nie rozumiesz, to nie ma w jednej zabawie miejsca dla ciebie i dla mnie. I prosze nie traktowac tego jako grozby. Ja rozumiem, ze chcesz sie bawic w tej piaskownicy - ksiazeta tez sie zmieniaja. Nie widze potrzeby, zebym to akurat nie ja mial ustapic.

Mielismy przyklad diuka Koscinskiego, ktory w podobnej sytuacji (o wiekszym stopniu natezenia, bo tam nie chodzilo o brak zgody, co o ordynarne pomowienia) po prostu zrezygnowal, majac zwyczajnie dosc naruszen.

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 1 wrzenia 2012 20:21 uytkownik diuk Khand <khand@...> napisa:



Jezeli bedziesz naruszal moje prawa pomimo kolejnych upomnien o
zaprzestanie naruszen to tak sprawa sie skonczy. Jak jestes taki odwazny,
prosze o wyslanie mi twojego realnego adresu na maila. Oczywiscie moge te
okolicznosc ustalic w inny sposob, ale chyba byloby uczciwiej po prostu
ulatwic tutaj wymiane stanowisk.

I nie, nie mialem zamiaru podawac ciebie do sadu - co w przypadku braku
reakcji na naruszenia (nie odebrales telefonu, nagralem sie na poczte
glosowa) napisac tobie list polecony, z prosba o zaprzestanie naruszen.
Tylko tyle.

Nie zalezy mi na NICZYM innym niz na niepublikowaniu mojego wizerunku bez
mojej zgody. Nie domagalbym sie ani zadnego zadoscuczynienia, ani zadnej
kary (zreszta ona tu nie wchodzilaby w gre) co po prostu niewykorzystywania
mojego wizerunku, do czego mam swiete prawo. Jezeli tego nie rozumiesz, to
nie ma w jednej zabawie miejsca dla ciebie i dla mnie. I prosze nie
traktowac tego jako grozby. Ja rozumiem, ze chcesz sie bawic w tej
piaskownicy - ksiazeta tez sie zmieniaja. Nie widze potrzeby, zebym to
akurat nie ja mial ustapic.

Mielismy przyklad diuka Koscinskiego, ktory w podobnej sytuacji (o
wiekszym stopniu natezenia, bo tam nie chodzilo o brak zgody, co o
ordynarne pomowienia) po prostu zrezygnowal, majac zwyczajnie dosc naruszen.


Wbrew pozorom, ja si z Wami zgadzam, ale co to znaczy Wasz? Piszecie tutaj
jako Khand i o "realnym" wizerunku? Druga sprawa - przecie kto, jak nie WY
powinien mie z historii mikronacji przykady, e jak si cenzuruje, jak
przyznalicie - bezprawnie, to musi si odbi czkawk. Moe za ostr, a
moe nie, bo ja np. mam wtpliwoci, czy tylko dlatego, e kto nie
wyobraa sobie "realnych" konsekwencji, musimy w mikronacji zupenie
przekrela histori (ale potraktujcie to jako tzw. akademickie gdybania).

ANP

--


[Non-text portions of this message have been removed]

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., ANP <grzegorzdstunza@...> wrote:

przyznali¶cie - bezprawnie, to musi siê odbiæ czkawk±. Mo¿e za ostr±,
Tyle, ze ja akurat uprawnienia moderatorskie mam. Rownie dobrze moglem po prostu zdjac artykul z glownej. Z powodow... estetycznych. Uczciwie napisalem, ze biore na siebie to, ze musze zawiesic tresc artykulu do czasu podjecia decyzji. Pora byla zbyt pozna. Cos kolo polnocy.

Osobiscie za zgoda Sejmu wydam rozporzadzenie, ktore unormuje kwestie stylu realnych pieniedzy z panstwem wirtualnym - i tu zasada jest taka, ze tego styku co do zasady bedzie jak najmniej. Uwazam, ze sprzedawanie zlotowek za liberty zniszczy dziewiczosc tego obszaru internetu. Gdzie wkladamy pasje a nie portfele.

Artykul przywroce. Natomiast, nie ukrywam, ze licytantów - z grona szlachty i arystokracji - bede traktowal jako osoby ktore naruszaja etos szlachectwa. Mam do tego prawo. Decyzje podejme WYLACZNIE po zaopiniowaniu dzialania przez Senat.

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 1 wrzenia 2012 20:47 uytkownik diuk Khand <khand@...> napisa:



Tyle, ze ja akurat uprawnienia moderatorskie mam. Rownie dobrze moglem po
prostu zdjac artykul z glownej. Z powodow... estetycznych. Uczciwie
napisalem, ze biore na siebie to, ze musze zawiesic tresc artykulu do czasu
podjecia decyzji. Pora byla zbyt pozna. Cos kolo polnocy.

Osobiscie za zgoda Sejmu wydam rozporzadzenie, ktore unormuje kwestie
stylu realnych pieniedzy z panstwem wirtualnym - i tu zasada jest taka, ze
tego styku co do zasady bedzie jak najmniej. Uwazam, ze sprzedawanie
zlotowek za liberty zniszczy dziewiczosc tego obszaru internetu. Gdzie
wkladamy pasje a nie portfele.

Artykul przywroce. Natomiast, nie ukrywam, ze licytantw - z grona
szlachty i arystokracji - bede traktowal jako osoby ktore naruszaja etos
szlachectwa. Mam do tego prawo. Decyzje podejme WYLACZNIE po zaopiniowaniu
dzialania przez Senat.


Zgadzam si, e "wymienialnoci" by nie powinno. Chocia jak pamitam
przyjcie do KS, to latay oferty o sprzeday za zotwki libertw. Przy
czym kilka lat temu czytaem ksik Edvarda Castronovy o grach i
sztucznych wiatach (unika okrelenia "wirtualny"), gdzie zastanawia si
nad wartoci produkcji w grach online. Mikronacje pod to podpadaj. Do
tego wyjanienie diuka Skarbnikowa byo do obszerne i moim zdaniem
sensowne. Moe jednak Mandragor Senior, Ksi podszedby do sprawy
agodniej, zwaywszy take na do radykaln reakcj, ktra nie tylko mnie
- wroga cenzury - oburzya. Moe warto wyjani szlachcie i arystokracji
swoje podejcie ni stosowa represje za niezakazane przecie podejcie do
liberta? Pomimo tego, e bij w Was czasem jak w bben, to cigle uwaam,
e z monarchofaszyzmem Wam nie do twarzy.

--
ANP


[Non-text portions of this message have been removed]

Katiuszyn Rewoluty Lepki
 

Przeklejam moje stanowisko wyrażone w komentarzu pod artykułem Skarbnikowa:

Nie znam się dostatecznie na prawie Polskim, żeby to orzekać, ale
znając różne obostrzenia z jakimi każda firma musi się mierzyć, jestem
skłonny przypuszczać, że aby móc na swojej stronie internetowej
umieszczać aukcje, trzeba prowadzić firmę i mieć na to zezwolenie. Nie
wiem czy oferta przedstawiona przez "Bez pudru" mogła być licytacją w
rozumieniu Polskiego prawa, ale jeśli tak, to JKM miał PEŁNE prawo, a
nawet obowiązek usunąć taką ofertę. Czym innym jest wymiana libertów
na złotówki w ramach prywatnych wiadomości,za którą odpowiadają
komunikujący się, a czym innym umieszczanie ich publicznie, za co
odpowiada również właściciel serwisu.
Towarzyszu Pupka. Jeśli byś podszedł ze zrozumieniem do usunięcia
pornografii, to znaczy że jednak akceptujesz sam fakt nadużywania
prawa przez Księcia, a jest tylko kwestią sporną kiedy to prawo można
nadużywać. IMHO jeżeli to o czym pisałem w pierwszym akapicie byłoby
prawdą, powinieneś również i w tym wypadku przyznać rację JKM i
postulować o dalsze regulacje prawne.

Wandystan, z tego co ja pamiętam i co mi się wydawało, to było fajne
państwo wirtualne, a nie "państwo prawa", wydaje mi się, że ważniejsza
była dobra zabawa, od aktów prawnych, biurokratycznych przepisów itd.
Można się tutaj spierać o zasadność decyzji, ale jak mi się zdaję JKM
działał w obronie dobrej zabawy. W jego ocenie licytacja ta zagrażała
dobru wspólnemu, zagrażała pomyślności państwa i społeczeństwa.
Zgodnie z zasadą fajnego państwa, moim zdaniem, miał prawo zadziałać
wbrew prawu PISANEMU, a zgodnie z duchem.

Tu już jest spór ideologiczny, ale moim zdaniem prawo pisane jest
tylko wskazówką i drogowskazem, do tego by w sposób Sprawiedliwy
oceniać uczynki innych i by Sprawiedliwie je karać lub nagradzać. Nie
potrafię się zgodzić na to by litera prawa była ważniejsza od tego co
jest, a co nie Sprawiedliwe.

Ps. byłem na działce akurat, a tu takie rzeczy...

--
Katiuszyn Rewoluty Lepki

Tow. Radziecki
 

Czołem Khand!

Nie zalezy mi na NICZYM innym niz na niepublikowaniu
mojego wizerunku bez mojej zgody.
Ja się natomiast zastanawiam, dlaczego przeszkadza Ci mem (w którym
umieściłem zdjęcie które sam umieściłeś w kontekście mikronacyjnym i
które nadal w tym kontekście wisi), a nie przeszkadza Ci zdjęcie na
którym ciągniesz piwo z gwinta, na przykład? Nie podejmuję tu ofk
dyskusji na bazie prawa, a na podstawie zwykłej logiki. Jeżeli nie
chcesz, żeby Twój wizerunek był z mikronacjami wiązany - to czemu nie
robisz tego konsekwentnie? Jeżeli nie chcesz żeby w internecie był
twój wizerunek - to czemu tego nie robisz konsekwentnie? Skoro chce Ci
się mnie wysyłać upomnienia, to dlaczego nie napiszesz do firm
hostingowych, gdzie są te zdjęcia?

Po prostu nic z twojego stanowiska nie przekonuje mnie do tego, że to
nie jest zwykła małostkowa cenzura satyry wymierzonej w Ciebie,
dokonana pod pretekstem "Mam prawo, to chcę żeby było usunięte". Za
tym świadczy również pozaprawna cenzura, bez żadnych kroków
formalnych, ewidentny "foch".

Mielismy przyklad diuka Koscinskiego, ktory w podobnej sytuacji
o wiekszym stopniu natezenia, bo tam nie chodzilo o brak zgody,
co o ordynarne pomowienia) po prostu zrezygnowal, majac
zwyczajnie dosc naruszen.
I co, rozumiem, że grozicie że odejdziecie? Sorry, ale to akurat mnie
nie rusza. Przy okazji - moją piaskownicą jest Wandystan.

Natomiast informuję, że powstrzymam się od rozpowszechniania tamtego
mema. Nie z powodu realnych gróźb, czy szantazu czy czegokolwiek. Z
tego powodu, że w związku z tą sprawą nieprzyjemności z Twojej strony
miał Pupka. Jemu w żadnym razie nie chcę dorabiać zmartwień. Ciebie
mam nadzieję, że dupa będzie boleć jeszcze przez jakiś czas.

--
☭ PTR

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

W dniu 1 wrzenia 2012 21:52 uytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <
ks.radetzky@...> napisa:

Czoem Khand!


Natomiast informuj, e powstrzymam si od rozpowszechniania tamtego
mema. Nie z powodu realnych grb, czy szantazu czy czegokolwiek. Z
tego powodu, e w zwizku z t spraw nieprzyjemnoci z Twojej strony
mia Pupka. Jemu w adnym razie nie chc dorabia zmartwie. Ciebie
mam nadziej, e dupa bdzie bole jeszcze przez jaki czas.

EXCUSE ME? Khand, zlituj si, jeli walie w Pupk, bo administruje
serwerem MW, to ja naprawd si zastanawiam, kto by KONiem, a kto si za
niego przebiera.

--
ANP


[Non-text portions of this message have been removed]

diuk Khand <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky@...> wrote:

Czołem Pupka!

OdrobinkÄ™ skandaliczne, kurwa.
Praca wandejczyków = własność Korony
Praca Khanda = własność Khanda

Zajebiście, nie?

Umiesc - ale bez foty. Uzyj avatara mojego. Prosze bardzo.

ANP <grzegorzdstunza@...>
 

2012/9/1 diuk Khand <khand@...>



Umiesc - ale bez foty. Uzyj avatara mojego. Prosze bardzo.


Ciesz si, e jest kompromisowa opcja. Na Wasze dusze wyjanienie
odpowiem jutro, bo dzisiaj jzyk mi si plcze, a zamierzam si
przynajmniej po czci nie zgodzi.

--
ANP

Helmut Walterycz
 

On 2012-09-01 21:15, Katiuszyn Rewoluty Lepki wrote:
Przeklejam moje stanowisko wyra�one w komentarzu pod artyku�em Skarbnikowa:

Nie znam si� dostatecznie na prawie Polskim, �eby to orzeka�, ale
znaj�c r�ne obostrzenia z jakimi ka�da firma musi si� mierzy�, jestem
sk�onny przypuszcza�, �e aby m�c na swojej stronie internetowej
umieszczaďż˝ aukcje, trzeba prowadziďż˝ firmďż˝ i mieďż˝ na to zezwolenie. Nie
wiem czy oferta przedstawiona przez "Bez pudru" mog�a by� licytacj� w
rozumieniu Polskiego prawa, ale je�li tak, to JKM mia� PE�NE prawo, a
nawet obowi�zek usun�� tak� ofert�. Czym innym jest wymiana libert�w
na z�ot�wki w ramach prywatnych wiadomo�ci,za kt�r� odpowiadaj�
komunikuj�cy si�, a czym innym umieszczanie ich publicznie, za co
odpowiada r�wnie� w�a�ciciel serwisu.
Towarzyszu Pupka. Je�li by� podszed� ze zrozumieniem do usuni�cia
pornografii, to znaczy �e jednak akceptujesz sam fakt nadu�ywania
prawa przez Ksi�cia, a jest tylko kwesti� sporn� kiedy to prawo mo�na
nadu�ywa�. IMHO je�eli to o czym pisa�em w pierwszym akapicie by�oby
prawd�, powiniene� r�wnie� i w tym wypadku przyzna� racj� JKM i
postulowaďż˝ o dalsze regulacje prawne.

Wandystan, z tego co ja pami�tam i co mi si� wydawa�o, to by�o fajne
pa�stwo wirtualne, a nie "pa�stwo prawa", wydaje mi si�, �e wa�niejsza
by�a dobra zabawa, od akt�w prawnych, biurokratycznych przepis�w itd.
Mo�na si� tutaj spiera� o zasadno�� decyzji, ale jak mi si� zdaj� JKM
dzia�a� w obronie dobrej zabawy. W jego ocenie licytacja ta zagra�a�a
dobru wsp�lnemu, zagra�a�a pomy�lno�ci pa�stwa i spo�ecze�stwa.
Zgodnie z zasad� fajnego pa�stwa, moim zdaniem, mia� prawo zadzia�a�
wbrew prawu PISANEMU, a zgodnie z duchem.
Nie spodziewa�em si�, ale w pe�ni si� zgadzam z tow. Lepkim. Dodam jeszcze, �e i ja poczuwam si� do zawarto�ci (w ma�ej cz�ci, no ale kto beze mnie by pami�ta� o bnt Staszku?) narracji Sarmackiej i nie �ycz� sobie, aby kto� ni� obraca� w realnych z�ot�wkach.

Zreszt�, dok�adnie z tego samego powodu mam pretensj� o zawarto�� gnomiego serwera.

Swoj� drog�, foch na temat realnego wizerunku jest zdecydowanie ma�ostkowy, ob. Khandzie.

Ps. by�em na dzia�ce akurat, a tu takie rzeczy...
Ja nad Sanem walczy�em z wentylami Presta.


--
Karakachanow Sr

Tow. Radziecki
 

Czołem Bonawentura!

Nie spodziewałem się, ale w pełni się zgadzam z tow. Lepkim. Dodam
jeszcze, że i ja poczuwam się do zawartości (w małej części, no ale kto
beze mnie by pamiętał o bnt Staszku?) narracji Sarmackiej i nie życzę
sobie, aby ktoś nią obracał w realnych złotówkach.
Generalnie - właśnie taka reakcja (powszechna) wskazuje na to, że
cenzura - z punktu widzenia moralnego, zachowania pewnych wirtualnych
- nie była konieczna. Zdaje mi się, że jednak większość wie, co
wypada, a co nie. Sama akcja była eksperymentem i tak to należy
rozumieć. Jak już to wspomniano - jeżeli istniałby jakikolwiek popyt
na tego typu akcje (kupno libertów za złotówki), to czarny rynek
pojawiłby się dawno temu.

Sama akcja była kontrowersyjna, ale rozumiem stojące za nią pobudki.
To nie jest tak, że ktoś bezrefleksyjnie powiedział "Kupię liberty,
ile mi dacie za 50 zeta". To była próba sprawdzenia tego, czy w ogóle
da się przełożyć dorobek wirtualny na realny, i jak to robić. Wywołuje
to pewien dysonans poznawczy, bo zmusza nas do myślenia na dwóch
poziomach jednocześnie. Będąc przeciwny zaistnieniu praktyki takiej
wymiany, całkowicie popieram pomysł przeprowadzenia eksperymentu -
choć powinno to być lepiej zaplanowane.

A już w ogóle upraszczanie tej sprawy do kwestii "Nie zgadzam się na
mieszanie realnych pieniędzy w Sarmacji, więc Książę słusznie
ocenzurował" jest absurdem.

Zresztą, dokładnie z tego samego powodu mam pretensję o zawartość
gnomiego serwera.
Eee? Znaczy że ktoś ją wyprzedaje?

--
☭ PTR

Helmut Walterycz
 

On 2012-09-02 22:56, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:
Zresztą, dokładnie z tego samego powodu mam pretensję o zawartość
gnomiego serwera.
Eee? Znaczy że ktoś ją wyprzedaje?
Nasz dorobek jest schowany gdzieś, bo ktoś czegoś nie chce...

--
Bonek

Tow. Radziecki
 

Czołem Leszek!

Nasz dorobek jest schowany gdzieś, bo ktoś czegoś nie chce...
Nadal nie bardzo rozumiem. Czy możecie rozwinąć? Bo na razie wyszło mi
tyle, że podejrzewacie spisek w trwałej niedyspozycji Waldemarii
względem udostępnienia archiwów...

--
☭ PTR

Alojzy Pupka
 

W dniu 2 września 2012 23:46 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki
<ks.radetzky@...> napisał:

Nadal nie bardzo rozumiem. Czy możecie rozwinąć? Bo na razie wyszło mi
tyle, że podejrzewacie spisek w trwałej niedyspozycji Waldemarii
względem udostępnienia archiwów...
Nie spisek, tylko obawę o naruszenie własności. Przecież tak Waldzia
motywuje niechęć do wydania „surowej” nieobrobionej zawartości serwera
gnomiego − chce zachować dla siebie wszelkie mechanizmy systemowe.
A zapewnienia że nic a nic poza czystym kontentem nie zostanie upublicz-
nione, ma gdzieś :(


--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
komisarz ― elektron ― esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP