Topics

Identyfikatory wandejskie w nowej odsłonie


Tow. Radziecki
 

Czołem

Ej, ej. To nigdy tak nie działało, od czasów wczesnego Urbana ŻODYN
KLdsI nie konsultował zmian w kodzie...
Nie jest to prawdą. Wiele zmian było jakoś tam związanych ze zmianami
ustawowymi, publiczną wolą etc. Jest różnica między korektami
technicznymi zaplecza, czy robieniem nieoficjalnych systemów (jak tow.
Zwell), a dokonywaniem dość istotnych jednoosobowych ingerencji w to,
co jednak jakiś wpływ na działalność państwa. Nie mówię, że w tym
konkretnym przypadku byłoby to potrzebne, ale generalnie zasada
traktowania twórców systemów jako świeckiego Krowy jest chujowiaszcza
i ma charakter systemofaszystowski. Jebać.

--
☭ PTR


Helmut Walterycz
 

W dniu 30.03.2020 o 03:15, Tow. Radziecki pisze:
Swoją drogą, co do tradycji – to nie jest tak, że w jakiś sposób
chciałam tym wszystkim wystąpić przeciw tradycji – gdyby tak było,
ustaliłabym format identyfikatorów jako https://wandystan.eu/u/196 albo
podobnie – i co nam pan wtedy zrobisz?
Odwołam z funkcji za wprowadzanie zmian bez żadnych _uprzednich_
konsultacji? Przyznam, że jednym z problemów jakie mam z tą zmianą,
jest to, że została dokonana bez żadnego zwrócenia się zarówno do
zwierzchników (o to już mniejsza) ale i do społeczeństwa. Narzucanie
rozwiązań przez twórców kodu jest dość słabe.
Ej, ej. To nigdy tak nie działało, od czasów wczesnego Urbana ŻODYN KLdsI nie konsultował zmian w kodzie...

--

banany i słodkości


Tow. Radziecki
 

Swoją drogą, co do tradycji – to nie jest tak, że w jakiś sposób
chciałam tym wszystkim wystąpić przeciw tradycji – gdyby tak było,
ustaliłabym format identyfikatorów jako https://wandystan.eu/u/196 albo
podobnie – i co nam pan wtedy zrobisz?
Odwołam z funkcji za wprowadzanie zmian bez żadnych _uprzednich_
konsultacji? Przyznam, że jednym z problemów jakie mam z tą zmianą,
jest to, że została dokonana bez żadnego zwrócenia się zarówno do
zwierzchników (o to już mniejsza) ale i do społeczeństwa. Narzucanie
rozwiązań przez twórców kodu jest dość słabe.

Wręcz przeciwnie, nowe
identyfikatory w dość oczywisty sposób czerpią i nawiązują do tradycji,
ale jednocześnie traktują tę tradycję w sposób rewolucyjny i wnoszą
wartość dodaną nie tylko ponad nasze stare identyfikatory, ale też ponad
identyfikatory istniejące w państwach burżuazyjnych.
Jaką konkretnie wartość dodaną? Wydawało mi się, że ustaliliśmy już
wcześniej - z waszych własnych wypowiedzi - że przyjęcie tej czy innej
konwencji jest raczej kwestią czysto arbitralną. Sama stwierdziła
towarzyszka, że zera wiodące nic nie zmieniają - co więc stracilibyśmy
zachowując je dla samej nostalgii i tradycji?

I muszę powiedzieć, że bycie zawsze dwa kroki przed państwami
monarchofaszystowskimi przynosi efekty – już kilka razy natrafiałam w
różnych miejscach na komentarze typu „Wandystan stoi na wyższym poziomie
rozwoju informatycznego”, czy „jestem pod wrażeniem wandejskiej myśli
technicznej”. Oto ostatni przykład:
https://forum.leocja.org/viewtopic.php?p=1931#p1931
Ciężko mi traktować uznanie w państwach systemowego monarchofaszyzmu
za jakkolwiek pozytywne ¯\_(ツ)_/¯

--
☭ PTR


Tow. Radziecki
 

Czołem Pupka!

Zdecydowanie sekunduję takiej interpretacji!
W dodatku, jak wiadomo, skserowany z północy format B0000 miał z
założenia bardzo poważne ograniczenie pojemności – do 9999. Wiadomo
było, że *jakoś* trzeba będzie *kiedyś* to rozwiązać. S***ci zrobili
ten niespecjalnie elegancki myk z literami, nasze polynowe rozwiązanie
jest lepsze i zgrabniejsze. Ale myślę że oba wpisują się w to, co
ustawa zapisała jako BXXXX, czyli po prostu „B”, a po nim
„indywidualny ciąg znaków”.
Uznając argument rozwiązania zagadnienia, szukałbym jednak podejścia,
które bardziej szanowałoby dotychczasową formułę. Skoro format i tak
jest mniej lub bardziej arbitralny, to czemu nie zastosować metody,
gdzie dotychczasowy, nie gorszy i nie lepszy od innych, jest przyjęty
za podstawowy, wyjściowy? Tj. zakładamy, że identyfikator ma _co
najmniej_ tyle znaków ile dotychczas (co by nie ingerować i nie
przepisywać historii, o ile pamiętam sami jesteście tego największym
zwolennikiem?), więc wszystkie identyfikatory które (powtarzam,
systemowe rozwiązanie jest mi obojętne, mówię o państwowej
prezentacji) mają mniej niż 4 znaki (nie licząc B) dostają
dotychczasowe zera wiodące. A po osiągnięciu B9999 następny byłby
B10000, zgodnie z założeniami systemu.

--
☭ PTR


Tow. Radziecki
 

Czołem Polyna!

Otóż podaje ona format identyfikatora BXXXXX, czyli trzymając się jej
ściśle, gdybym miała zawnioskować o obywatelstwo, musiałabym podać go
jako B00196. Ale myślę, że nie to miał na myśli ustawodawca, zaś
faktycznym przepisanym formatem miałoby być ‘B’ nastąpione nieokreśloną
liczbą cyfr. W takim przypadku, identyfikatory w nowej postaci zawierają
już w sobie taki ciąg znaków, więc nie widzę potrzeby zmieniania
czegokolwiek.
Faktycznie, przegapiłem te 5 iksów. Przyznam, że raczej skłaniałbym
się do interpretacji, że była to pomyłka pisarska niż intencja
ustawodawcy ;) Trzeba by zajrzeć do archiwów debaty Churału i
sprawdzić, czy było tam coś na ten temat.

To całkowicie zaprzeczałoby idei stojącej za nowymi identyfikatorami –
że mają one być bezpośrednio widoczne w profilu. Poza tym chciałabym
przypomnieć, że do niedawna żadna postać identyfikatora nie była
wyświetlana *w ogóle*.
Przyznam, że widzę tu pewną sprzeczność - z jednej strony mówiłyście
towarzyszko w pierwszym poście, że identyfikator to arbitralny ciąg, z
którym się mieszkańcy nie utożsamiają i że zamiast niego lepsze jest
logowanie za pośrednictwem e-maila, a teraz mówicie, że ideą jest to,
żeby on był widoczny w profilu? Jeżeli jest arbitralny - to czemu ma
dla was różnicę ile ma zer wiodących? Nie kwestionując lepszości
informatycznej w żadnym razie.

A to że nie była wyświetlana to z pewnością był duży brak w
dotychczasowych systemach - cieszę się, że już rozwiązany.

--
☭ PTR


Alojzy Pupka
 

pt., 27 mar 2020 o 18:30 PLNA <polyna@...> napisał(a):

Otóż podaje ona format identyfikatora BXXXXX, czyli trzymając się jej
ściśle, gdybym miała zawnioskować o obywatelstwo, musiałabym podać go
jako B00196. Ale myślę, że nie to miał na myśli ustawodawca, zaś
faktycznym przepisanym formatem miałoby być ‘B’ nastąpione nieokreśloną
liczbą cyfr. W takim przypadku, identyfikatory w nowej postaci zawierają
już w sobie taki ciąg znaków, więc nie widzę potrzeby zmieniania
czegokolwiek.
Zdecydowanie sekunduję takiej interpretacji!
W dodatku, jak wiadomo, skserowany z północy format B0000 miał z
założenia bardzo poważne ograniczenie pojemności – do 9999. Wiadomo
było, że *jakoś* trzeba będzie *kiedyś* to rozwiązać. S***ci zrobili
ten niespecjalnie elegancki myk z literami, nasze polynowe rozwiązanie
jest lepsze i zgrabniejsze. Ale myślę że oba wpisują się w to, co
ustawa zapisała jako BXXXX, czyli po prostu „B”, a po nim
„indywidualny ciąg znaków”.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
ppłk Pupka
http://wandystan.eu/B51

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


PLNA <polyna@...>
 

W dniu 27.03.2020 o 17:44, Tow. Radziecki pisze:

Chciałem nawet głośno zaprotestować w obronie Tradycji
Swoją drogą, co do tradycji – to nie jest tak, że w jakiś sposób chciałam tym wszystkim wystąpić przeciw tradycji – gdyby tak było, ustaliłabym format identyfikatorów jako https://wandystan.eu/u/196 albo podobnie – i co nam pan wtedy zrobisz? Wręcz przeciwnie, nowe identyfikatory w dość oczywisty sposób czerpią i nawiązują do tradycji, ale jednocześnie traktują tę tradycję w sposób rewolucyjny i wnoszą wartość dodaną nie tylko ponad nasze stare identyfikatory, ale też ponad identyfikatory istniejące w państwach burżuazyjnych.

I muszę powiedzieć, że bycie zawsze dwa kroki przed państwami monarchofaszystowskimi przynosi efekty – już kilka razy natrafiałam w różnych miejscach na komentarze typu „Wandystan stoi na wyższym poziomie rozwoju informatycznego”, czy „jestem pod wrażeniem wandejskiej myśli technicznej”. Oto ostatni przykład:

https://forum.leocja.org/viewtopic.php?p=1931#p1931

Zwróćcie uwagę na osobę autora tego komentarza.

--
PLNA
https://wandystan.eu/B196


PLNA <polyna@...>
 

W dniu 27.03.2020 o 17:44, Tow. Radziecki pisze:
Chciałbym tylko zaznaczyć jedną rzecz - dotychczasowy format jest -
pośrednio - określony ustawowo (np. ustawa o obywatelstwie wprost
określa format identyfikatora, który trzeba podać wnioskując o
obywatelstwo).
Zajrzałam właśnie do ustawy. I zobaczyłam dość ciekawą rzecz.

Otóż podaje ona format identyfikatora BXXXXX, czyli trzymając się jej ściśle, gdybym miała zawnioskować o obywatelstwo, musiałabym podać go jako B00196. Ale myślę, że nie to miał na myśli ustawodawca, zaś faktycznym przepisanym formatem miałoby być ‘B’ nastąpione nieokreśloną liczbą cyfr. W takim przypadku, identyfikatory w nowej postaci zawierają już w sobie taki ciąg znaków, więc nie widzę potrzeby zmieniania czegokolwiek.

Aby uniknąć nieporozumienia - proponuję, że przy
zachowaniu nowej formy informatycznej, której zajebistości
prawdopodobnie nie jestem w stanie pełni docenić, na profilach i
listach mieszkańców na stronie głównej wyświetlać jednak w formacie
określonym przez prawo (BXXXX).
To całkowicie zaprzeczałoby idei stojącej za nowymi identyfikatorami – że mają one być bezpośrednio widoczne w profilu. Poza tym chciałabym przypomnieć, że do niedawna żadna postać identyfikatora nie była wyświetlana *w ogóle*.

--
PLNA
https://wandystan.eu/B196


Tow. Radziecki
 

Czołem Polyna,

(...)
Nie będę kłamał - jak pierwszy raz to zobaczyłem to średnio mi się
pomysł spodobał. Chciałem nawet głośno zaprotestować w obronie
Tradycji - która, jak wiadomo, jest mi szczególnie bliska - ale kiedy
zasiadłem do pisania posta to po przemyśleniu wszystkich za i przeciw
stwierdziłem, że nie ma co się Tradycji trzymać ślepo, a fakt że nadal
można wedle uznania korzystać z dotychczasowego ID jest dla mnie
wystarczający.

Chciałbym tylko zaznaczyć jedną rzecz - dotychczasowy format jest -
pośrednio - określony ustawowo (np. ustawa o obywatelstwie wprost
określa format identyfikatora, który trzeba podać wnioskując o
obywatelstwo). Aby uniknąć nieporozumienia - proponuję, że przy
zachowaniu nowej formy informatycznej, której zajebistości
prawdopodobnie nie jestem w stanie pełni docenić, na profilach i
listach mieszkańców na stronie głównej wyświetlać jednak w formacie
określonym przez prawo (BXXXX).

Jeżeli nie będzie sprzeciwu - z chęcią podejmę dyskusję - to bardzo
proszę o wprowadzenie zmian po ustaniu zawieszenia na funkcji.

--
☭ PTR


Alojzy Pupka
 

niedz., 15 mar 2020 o 20:18 Polyna <polyna@...> napisał(a):

W dniu 15.03.2020 o 19:17, Alojzy Pupka pisze:
Nie znam formatu FLIF i nie wiem na czym polegają identyfikatory
„IRI”
IRI = Umiędzynarodowiony Identyfikator Zasobu (...)
Serdecznie dziękuję za tę prelekcję – zrozumiałem daleko nie wszystko,
ale jednak sporo sobie wyjaśniłem. Chętnie bym się wgryzł w temat (tak
samo jak w te statystyki aktywności na LDMW), bo wydaje mi się bardzo
interesujący zarówno w kontekście tworzenia dobrze opisanej
międzymikronacyjnej sieci wiedzy, jak i w ogóle, w oderwaniu od spraw
mikronacyjnych nawet.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
ppłk Pupka
http://wandystan.eu/B51

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


Jezus Ipanienko
 

Bardzo propsuję zmiany!

W dniu niedz., 15.03.2020 o 22:45 Polyna <polyna@...> napisał(a):

W dniu 15.03.2020 o 22:06, Ola Kaarina Isadora Hughson pisze:
Kombinowanie.
Opierałam się w tym co robiłam na konsensusie istniejącym co najmniej od
11 lat, i który został przyjęty przez takie poważne instytucje jak np.
Biblioteka Kongresu USA. A kiedy coś robię, to zawsze staram się robić
to zgodnie z najlepszymi obecnie praktykami.

POnad to: to nie jest tak, że ja pracy tow. Polyny nie doceniam - ja
po prostu nie widzę potrzeby, zupełnie prywatnie.
Biorąc pod uwagę, że to co robiłam, wynikło:

1. Z jak najbardziej realnej potrzeby mojej,
2. Ze średnio uzasadnionej potrzeby innych (srsly, ile razy już
słyszałam ‘chcemy identyfikator’?),

To nie wiem, jakim cudem mogłyście dojść do takiej konkluzji.

Średnio uzasadnionej, bo tak naprawdę prośby o identyfikator mieszkańca
wynikały z potrzeby bardziej estetycznej niż praktycznej. W starych
systemach, identyfikator typu Bnnnn służył tak naprawdę jedynie dwóm
rzeczom:

1. Logowaniu.
2. Szeregowaniu osób na liście mieszkańców.

Ad 1 – problem z tym był taki, że konieczność zapamiętywania
arbitralnych, numerycznych (czyli najtrudniejszych do zapamiętywania!)
identyfikatorów stanowiła zbędny nakład kognitywny. Adres e-mail jest i
tak własnością wystarczającą na zidentyfikowanie konta, gdyż nie może
się powtarzać w bazie danych, a raczej każdy pamięta swój niezależnie od
tego, czy ma konto w MW czy nie. Za to tam, gdzie identyfikatory są
arbitralne i numeryczne, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaną
zapomniane.

I to nie żart – ja np. posiadam konto w dreamlandzkim Centralnym
Rejestrze Mieszkańców, ale żeby się tam zalogować, musiałabym poszukać
swojego numeru NIM… gdziekolwiek go sobie zapisałam.

Ad 2 – problem, że przeciętna osoba nie potrzebuje takiej listy żeby
sprawdzić, który identyfikator odpowiada komu, a żeby sprawdzić
informacje o osobie o znanym jej imieniu i nazwisku, takie jak np. adres
e-mail aby wysłać do niej jakąś wiadomość. Dlatego też najsensowniejszym
porządkiem jest alfabetyczny, żeby oszczędzić każdemu konieczności
wejścia najpierw w funkcję ‘Znajdź na tej stronie…’.

Dlatego też do tej pory się reintrodukcji identyfikatorów mocno
opierałam. Więc jeżeli nie ma potrzeby takich identyfikatorów, jakie
teraz są, nie ma potrzeby żadnych identyfikatorów w ogóle.

--
Paulina Laura Emilia



--
(-) Jezus Pedael Ipanienko-Ingawaar


Polyna <polyna@...>
 

W dniu 15.03.2020 o 22:06, Ola Kaarina Isadora Hughson pisze:
Kombinowanie.
Opierałam się w tym co robiłam na konsensusie istniejącym co najmniej od 11 lat, i który został przyjęty przez takie poważne instytucje jak np. Biblioteka Kongresu USA. A kiedy coś robię, to zawsze staram się robić to zgodnie z najlepszymi obecnie praktykami.

POnad to: to nie jest tak, że ja pracy tow. Polyny nie doceniam - ja
po prostu nie widzę potrzeby, zupełnie prywatnie.
Biorąc pod uwagę, że to co robiłam, wynikło:

1. Z jak najbardziej realnej potrzeby mojej,
2. Ze średnio uzasadnionej potrzeby innych (srsly, ile razy już słyszałam ‘chcemy identyfikator’?),

To nie wiem, jakim cudem mogłyście dojść do takiej konkluzji.

Średnio uzasadnionej, bo tak naprawdę prośby o identyfikator mieszkańca wynikały z potrzeby bardziej estetycznej niż praktycznej. W starych systemach, identyfikator typu Bnnnn służył tak naprawdę jedynie dwóm rzeczom:

1. Logowaniu.
2. Szeregowaniu osób na liście mieszkańców.

Ad 1 – problem z tym był taki, że konieczność zapamiętywania arbitralnych, numerycznych (czyli najtrudniejszych do zapamiętywania!) identyfikatorów stanowiła zbędny nakład kognitywny. Adres e-mail jest i tak własnością wystarczającą na zidentyfikowanie konta, gdyż nie może się powtarzać w bazie danych, a raczej każdy pamięta swój niezależnie od tego, czy ma konto w MW czy nie. Za to tam, gdzie identyfikatory są arbitralne i numeryczne, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostaną zapomniane.

I to nie żart – ja np. posiadam konto w dreamlandzkim Centralnym Rejestrze Mieszkańców, ale żeby się tam zalogować, musiałabym poszukać swojego numeru NIM… gdziekolwiek go sobie zapisałam.

Ad 2 – problem, że przeciętna osoba nie potrzebuje takiej listy żeby sprawdzić, który identyfikator odpowiada komu, a żeby sprawdzić informacje o osobie o znanym jej imieniu i nazwisku, takie jak np. adres e-mail aby wysłać do niej jakąś wiadomość. Dlatego też najsensowniejszym porządkiem jest alfabetyczny, żeby oszczędzić każdemu konieczności wejścia najpierw w funkcję ‘Znajdź na tej stronie…’.

Dlatego też do tej pory się reintrodukcji identyfikatorów mocno opierałam. Więc jeżeli nie ma potrzeby takich identyfikatorów, jakie teraz są, nie ma potrzeby żadnych identyfikatorów w ogóle.

--
Paulina Laura Emilia


Ola Kaarina Isadora Hughson <f.helyanvy@...>
 

niedz., 15 mar 2020 o 20:54 Polyna <polyna@...> napisał(a):

Identyfikatorem nie mogło być <https://wandystan.eu/w/profile,196>, gdyż
ja nie jestem tym samym, co strona jedynie *opisująca* mnie (jak się
nazywam, jaki jest mój adres e-mail, itd.). Strona jest zupełnie czymś
innym niż ja.
Kombinowanie.

POnad to: to nie jest tak, że ja pracy tow. Polyny nie doceniam - ja
po prostu nie widzę potrzeby, zupełnie prywatnie. I stąd cały jest
ambasador.


--
(-)
Ola Kaarina Isadora Hughson


Polyna <polyna@...>
 

W dniu 15.03.2020 o 19:07, Alojzy Pupka pisze:
Moim skromnym zdaniem – rozwiązanie salomeowe (od latającego ryba –
głupi nie był). Tradycja identyfikatorów z nikomu do niczego już
niepotrzebnym (ale sympatycznym!) „B” zachowana, kłopotliwe skutki
pół-przemyślanego wandejskiego skopiowania nieprzemyślanego
sarmackiego dizajnu zlikwidowane.
A poza tym wiadomo, że jest to identyfikator powiązany z Wandystanem, i gdzie znaleźć informację na temat tego, co identyfikuje. Za to I dare y’all to tell me, czego bądź kogo identyfikatorem jest 178438 – a może taki identyfikator ma nie jedna, a wiele rzeczy bądź osób?

--
Paulina Laura Emilia


Polyna <polyna@...>
 

W dniu 15.03.2020 o 19:17, Alojzy Pupka pisze:
Nie znam formatu FLIF i nie wiem na czym polegają identyfikatory
„IRI”
IRI = Umiędzynarodowiony Identyfikator Zasobu znajdującego się w Internecie, lub przynajmniej takiego, na temat którego można znaleźć informacje w Internecie. Jest to rozszerzenie URI (Ujednolicony Identyfikator Zasobu) umożliwiające stosowanie znaków spoza kodowania US-ASCII. Przykładowo, to jest IRI identyfikujące stronę na serwerze wandejskim:

https://wandystan.eu/w/Main::Władze

Jak widać, IRI umożliwiają zapisanie znaku ‘ł’ bezpośrednio, bez konieczności jego zakodowania w postaci:

https://wandystan.eu/w/Main::W%C5%82adze

Która w przeciwieństwie do poprzedniej, jest poprawnym URI.

Specjalnym przypadkiem URI jest URL (Ujednolicony Wskaźnik Położenia Zasobu), będący konkretnym adresem wskazującym gdzie i na jakim serwerze znajduje się dany zasób. Przykładowo, podany wcześniej adres to zarówno URL jak i URI, gdyż wskazuje, gdzie można znaleźć zasób przezeń zidentyfikowany (lub przynajmniej, gdzie można znaleźć odniesienie do _informacji_ na temat tego zasobu). Z kolei poniższy URI:

urn:uuid:00ebd30c-557e-4243-8fdb-0a134dc06556

To już nie URL, gdyż nie wskazuje zupełnie na nic, a jest jedynie identyfikatorem czegoś.

ale spokojnie, Towarzyszko. Jakiekolwiek zmiany w
mikronacyjnych systemach, modernizujące cokolwiek do czego się
przyzwyczailiśmy, zawsze spotykały się z głosami sprzeciwu.
A tyle to ja wiem, i spodziewałam się narzekania. Są w końcu trzy rzeczy pewne na świecie: śmierć, ostateczne zwycięstwo komunizmu nad kapitalizmem, i to, że każda zmiana spotka się z narzekaniem na nią przez kogoś. Dlatego też od dłuższego czasu wiem, że czymś takim nie ma się co przejmować.

Musimy odróżniać krytykę uzasadnioną – krytykę nowomodnych wynalazków
importowanych bez refleksji z krajów mon-fasz
Jak na ironię, identyfikatory typu Bnnnn zostały jak najbardziej bez refleksji zaimportowane z pewnego kraju mon-fasz, takiego w którym identyfikatory były w postaci Annnn, a obecnie i w AXnnn, a kto wie, czy teraz już nawet nie AXXnn… Jedyne co zmieniono, to pierwszą literkę.

--
Paulina Laura Emilia


Polyna <polyna@...>
 

W dniu 15.03.2020 o 18:59, Alojzy Pupka pisze:
1) starych identyfikatorów w zasadzie NIE BYŁO do dziś, teraz są i są lepsiejsze
I nie byłoby ich nadal, gdyby nie:

1. To, że czytałam na temat standardu WebFinger, a także, co ważniejsze, jego krytykę.
2. Moje eksperymenty z publikacją danych połączonych, o czym pisałam w jednym z poprzednich postów.

Początkowo, chciałam zaimplementować endpoint WebFinger na serwerze wandejskim, z identyfikatorami konta (!) w postaci <acct:B0123@...>… po czym go usunąć po jakimś miesiącu, gdyż nie miałby on żadnego praktycznego zastosowania.

Ale oczywiście identyfikator w postaci typu <acct:B0123@...> ma swoje problemy. Najważniejszym jest chyba to, że wygląda on jak adres e-mail, a już szczególnie jeżeli zgodnie z powszechną praktyką pominie się identyfikator protokołu (acct:), ale adresem e-mail w żaden sposób nie jest. Dlatego też jest mylący, i ktoś mógłby próbować wysłać e-mail pod adres <B0123@...> w przekonaniu, że wiadomość dotrze do pożądanego adresata. Drugim jest to, że nie jest w żaden sposób rozwiązywalny – nie jest powiązany z żadnym adresem URL, nawet jego część po ‘@’ nie musi być w żaden sposób powiązana z nazwą hosta gdzie można znaleźć informacje na temat reprezentowanego przezeń zasobu. Srsly, oto co mówi nawet na ten temat RFC 7565 <URL:https://tools.ietf.org/html/rfc7565>:

Because an 'acct' URI enables abstract identification only and not
interaction, this specification provides no method for dereferencing
an 'acct' URI on its own
Oraz:

Any protocol that uses 'acct' URIs is responsible for specifying how
an 'acct' URI is employed in the context of that protocol (in
particular, how it is dereferenced or resolved; see [RFC3986]).
Dlatego też sensowniejszym identyfikatorami czegokolwiek są IRI, jak to od ponad 20 lat postulują osoby zajmujące się danymi połączonymi i siecią semantyczną. Na identyfikatorze typu <https://wandystan.eu/B123> można dokonać zapytania HTTP, które powie, gdzie można znaleźć informacje na temat reprezentowanego zasobu:

$ curl -v --http1.1 https://wandystan.eu/B123
(…)
GET /B123 HTTP/1.1
Host: wandystan.eu
(…)
< HTTP/1.1 303 See Other
< Location: https://wandystan.eu/w/profile,123

No i tutaj przechodzimy do części związanej z danymi połączonymi.

W modelu danych połączonych, identyfikatorami czegokolwiek są IRI (umiędzynarodowione identyfikatory zasobu). Czegokolwiek, tj. nie tylko strony internetowej, ale też fizycznej osoby, fizycznie istniejącego miejsca (np. <http://sws.geonames.org/3020251/>), czy też abstrakcyjnego konceptu, np. języka (np. <http://id.loc.gov/vocabulary/iso639-2/alb>). No i też potrzebowałam takiego identyfikatora osoby dla zidentyfikowania… siebie, jako autorki ontologii określającej znaczenie własności używanych do publikacji danych statystycznych dotyczących LDMW <https://wandystan.eu/statistics/property/>. Relację oznaczającą „Polyna stworzyła ontologię danych statystycznych LDMW” można zapisać za pomocą następującej trójki:

<https://wandystan.eu/statistics/property/> <http://purl.org/dc/terms/creator> <https://wandystan.eu/B196> .

Gdzie:

* <https://wandystan.eu/statistics/property/> (podmiot) to identyfikator ontologii;
* <http://purl.org/dc/terms/creator> (orzeczenie) to identyfikator własności oznaczającej „[podmiot] został stworzony przez [przedmiot]”;
* <https://wandystan.eu/B196> (przedmiot) to identyfikator mnie.

Identyfikatorem nie mogło być <https://wandystan.eu/w/profile,196>, gdyż ja nie jestem tym samym, co strona jedynie *opisująca* mnie (jak się nazywam, jaki jest mój adres e-mail, itd.). Strona jest zupełnie czymś innym niż ja.

Początkowo, identyfikatorem było <https://wandystan.eu/w/profile,196#person>, ale potem zdałam sobie sprawę, że ja nie jestem także fragmentem strony. Później zamieniłam to na <https://wandystan.eu/w/person/196>, ale w żaden sposób nie zostało to wyeksponowane dla osób przeglądającej mój profil, więc nikt nie miał jak wiedzieć, że nawet istnieje coś takiego jak identyfikator mieszkańca w postaci adresu internetowego.

No i jakiś czas temu, leżąc w łóżku (drugie miejsce po toalecie w którym przychodzi najwięcej pomysłów) i przeglądając informacje na temat WebFinger, pomyślałam: a jakby tak wyeksponować identyfikatory mieszkańców w postaci nawiązującej do identyfikatorów typu B0123 ze starego systemu? Więc kilka minut zmieniania paru rzeczy na serwerze, i gotowe – identyfikatory w pięknej, najkrótszej możliwej postaci:

https://wandystan.eu/B196

Tutaj chyba jeszcze powinnam napisać coś na temat różnicy między identyfikatorami przedmiotów (osób, rzeczy, konceptów, itp.), a identyfikatorami dokumentów _na temat_ tych przedmiotów, ale że też mi się nie chce, pozostawię tylko linka, gdzie możecie o tym sobie przeczytać:

https://www.w3.org/TR/cooluris/

3) brak zer wiodących nie oznacza, że sobie nie możemy tych zer używać
jeśli nam się tak podoba – dla Towarzyszki zarówno kanoniczny
identyfikator https://wandystan.eu/B44 jak i odnośnik
https://wandystan.eu/B0044 zaprowadzą w to samo miejsce, ba, nawet
https://wandystan.eu/B0000000044 – jeśli tak strasznie kochacie zera
wiodące...
Ano zaprowadzą. Co więcej, każdy z nich wysyła odpowiedni nagłówek wskazujący kanoniczny adres:

$ curl -I https://wandystan.eu/B0000000044
(…)
link: </B44>; rel="canonical"

Choć oczywiście nic o tym nie pisałam, gdyż uważam, że jeżeli coś jest niezalecane, lepiej o tym w ogóle nie pisać, aby nie mylić przypadkiem ludzi.

--
Paulina Laura Emilia


Alojzy Pupka
 

niedz., 15 mar 2020 o 17:50 Polyna <polyna@...> napisał(a):

>feels_bad_man.flif
Nie znam formatu FLIF i nie wiem na czym polegają identyfikatory
„IRI”, ale spokojnie, Towarzyszko. Jakiekolwiek zmiany w
mikronacyjnych systemach, modernizujące cokolwiek do czego się
przyzwyczailiśmy, zawsze spotykały się z głosami sprzeciwu. Czasem
uzasadnionymi (choćby przy przeprowadzkach na fora z grup i na
polczaty z irca), a czasem wynikającymi wyłącznie z konserwatyzmu. Lud
Wandystanu od przywiązania do form też nigdy nie był wolny i niekiedy
przyjmuje to charakter reakcyjny.

Musimy odróżniać krytykę uzasadnioną – krytykę nowomodnych wynalazków
importowanych bez refleksji z krajów mon-fasz, krytykę propagandy
ideologii tolerancji dla (tfu) heteryzmu, krytykę rozbijania
Wandejskich Rodzin – od krytyki rozwiązań światłych, z poszanowaniem
tradycji likwidujących przeszkody na drodze do powszechnego
dobrostanu.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
ppłk Pupka
http://wandystan.eu/B51

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


Alojzy Pupka
 

niedz., 15 mar 2020 o 13:55 Polyna <polyna@...> napisał(a):

Idąc za głosami społeczeństwa, jakie się wiele razy w Wandystanie
pojawiały, od dzisiaj w profilu mieszkańca można znaleźć swój (lub
czyjś) identyfikator wandejski… ale tym razem nieco inny niż niegdyś.
Moim skromnym zdaniem – rozwiązanie salomeowe (od latającego ryba –
głupi nie był). Tradycja identyfikatorów z nikomu do niczego już
niepotrzebnym (ale sympatycznym!) „B” zachowana, kłopotliwe skutki
pół-przemyślanego wandejskiego skopiowania nieprzemyślanego
sarmackiego dizajnu zlikwidowane. Czegóż chcieć więcej?

Szcziszczat KLSI!

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
ppłk Pupka
https://wandystan.eu/B51

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


Alojzy Pupka
 

niedz., 15 mar 2020 o 17:36 Ola Kaarina Isadora Hughson
<f.helyanvy@...> napisał(a):

* Identyfikator nie posiada żadnych zer wiodących.
SKRAJNIE NIE POPIERAM.
Towarzyszko
1) starych identyfikatorów w zasadzie NIE BYŁO do dziś, teraz są i są lepsiejsze
2) brak zer wiodących wynika z logiki systemu – nie ma potrzeby
ograniczać się do czterech cyfr i bawić w kombinowanych szesnastkowych
s***matów po przekroczeniu B9999
3) brak zer wiodących nie oznacza, że sobie nie możemy tych zer używać
jeśli nam się tak podoba – dla Towarzyszki zarówno kanoniczny
identyfikator https://wandystan.eu/B44 jak i odnośnik
https://wandystan.eu/B0044 zaprowadzą w to samo miejsce, ba, nawet
https://wandystan.eu/B0000000044 – jeśli tak strasznie kochacie zera
wiodące...

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
ppłk Pupka

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP


Polyna <polyna@...>
 

W dniu 15.03.2020 o 18:36, Ola Kaarina Isadora Hughson pisze:

SKRAJNIE NIE POPIERAM.
be me
napisz nowy system
popraw w nim użytkownikoprzyjazność dla przeciętnej osoby
usłysz, że jest źle, bo nie jest jak było
lata mijają
potrzebujesz identyfikatora IRI mieszkańca na wczoraj
wpadnij na pomysł jak to pożenić ze starymi identyfikatorami
popraw niedociągnięcia projektowe starych ID
napisz posta tłumaczącego, dlaczego tak się zrobiło
usłysz, że jest nadal źle, bo nie jest DOKŁADNIE jak było
feels_bad_man.flif
--
Paulina Laura Emilia