Topics

Wandystan: Netykieta


Salwador Salwadori <amish@...>
 

gloniasz wrote:

Wiem, ¿e j± znacie wszyscy... Ale mo¿na to opracowaæ dla ¶wiêtego spokoju.

gloniasz
Netykieta - i owszem. Ale raczej nie na wzór sarmacki. Netykieta
wandystańska powinna (przynajmniej na razie) być bardziej liberalna i
tolerancyjna dla języka rozmówców.

W praktyce oznacza to mniej więcej to, że nie chciałbym być zmoderowany
za użycie słowa "gówno".

SS


gloniasz <gloniasz@...>
 

----- Original Message -----
From: "Salwador Salwadori" <amish@...>




gloniasz wrote:

Wiem, ¿e j± znacie wszyscy... Ale mo¿na to opracowaæ dla ¶wiêtego spokoju.

Netykieta - i owszem. Ale raczej nie na wzór sarmacki. Netykieta
wandystańska powinna (przynajmniej na razie) być bardziej liberalna i
tolerancyjna dla języka rozmówców.

W praktyce oznacza to mniej więcej to, że nie chciałbym być zmoderowany
za użycie słowa "gówno".
Mnie tu chodzi o to, że w czasie gdy Wandystan będzie liczył dość dużą ilość mieszkańców, to żeby maile nie wyglądały jak te scholandzkie. Nie chcę siedzieć nad mailem 5 minut i zastanawiać o co temu gościowi chodziło...



----------------------------------------------------------------------
Dzwonisz za granice? >>> http://link.interia.pl/f183f


khandkruper <khand@...>
 

--- In wandystan@..., Salwador Salwadori <amish@g...>
wrote:

Netykieta - i owszem. Ale raczej nie na wzĂłr sarmacki. Netykieta
wandysta�ska powinna (przynajmniej na razie) by� bardziej
liberalna i
tolerancyjna dla j�zyka rozmówców.

W praktyce oznacza to mniej wi�cej to, şe nie chcia�bym by�
zmoderowany
za uşycie s�owa "gówno".
Mi sie w sarmackiej netykiecie podoba nie tyle ta cenzura-merytoryczna
(przyklad "dupy") ale >cenzura< formalna - czyli np. zeby formatowac
posty jakos normalnie a nie np. z dolu cytowac cala wypowiedz - bo to
utrudnia innym czytanie - ale mysle ze to po prostu kultura powinna
regulowac.

Khand


Mirth <Mirthandil@...>
 

Salwador napisa�e�(a�),


SS> W praktyce oznacza to mniej wi�cej to, �e nie
SS> chcia�bym by� zmoderowany
SS> za u�ycie s�owa "g�wno".

I to jest doskona�y argument za legalizacj� tak�e
'kurwy' i 'skurwysyna'. Na przyk�ad.

Gdy� zgodnie z moim poczuciem estetyki wi�kszo��
hardkorowych wulgaryzm�w jest o wiele bardziej
strawna ni� pozornie niewinny wyraz 'g�wno'.

By�oby niedobrze, gdyby o normach estetycznych
decydowa�a demokratyczna wi�kszo��.


--
Damian Konieczny-Winnicki
Dekameron Socjogramu