Topics

Witam towarzyszy


gloniasz <gloniasz@...>
 

Ahoj,
Wła¶nie udało mi się trafić na piaszczyste plaże Wandystanu. Akurat przepływał obok statek wycieczkowy, w którym się znajdowałem. Spojrzałem na wschód i zaboczyłem złot± plaż±. Na niej stali u¶miechnięci ludzie. Zapytałem się smutnych Sarmatów, kim oni s±. On odpowiedział, że widzę szczę¶liwych Wandystańczyków. Już o nich co nieco słyszałem... Przypomniałem sobie, iż moja ojczyzna zamienia się w kraj aferzystów. Nie zastaniawiaj± się dłużej, wskoczyłem do wody i zacz±łem płyn±ć w kierunku plaży. Po dwudziestu minutach poczułem grunt. Tubylcy wskoczyli do wody i pomogli mi wyj¶ć z oceanu. Poznałem w¶ród nich słynnych Sarmatów. To mnie upewniło, że tu zostanę na dłużej.
Na razie nie rezygnuję z sarmackiego obywatelstwa, ale co¶ czuję, że to się zmieni niedługo. Więc pomóżcie wej¶ć w gł±b tego l±du!
Wasz gloniasz


khandkruper <khand@...>
 

--- In wandystan@..., "gloniasz" <gloniasz@i...> wrote:
Ahoj,
Właśnie udało mi się trafić na piaszczyste plaże Wandystanu. Akurat
przepływał obok statek wycieczkowy, w którym się znajdowałem.
Spojrzałem na wschód i zaboczyłem złotą plażą. Na niej stali
uśmiechnięci ludzie. Zapytałem się smutnych Sarmatów, kim oni są. On
odpowiedział, że widzę szczęśliwych Wandystańczyków. Już o nich co
nieco słyszałem... Przypomniałem sobie, iż moja ojczyzna zamienia się
w kraj aferzystów. Nie zastaniawiają się dłużej, wskoczyłem do wody i
zacząłem płynąć w kierunku plaży. Po dwudziestu minutach poczułem
grunt. Tubylcy wskoczyli do wody i pomogli mi wyjść z oceanu. Poznałem
wśród nich słynnych Sarmatów. To mnie upewniło, że tu zostanę na
dłużej.
Na razie nie rezygnujÄ™ z sarmackiego obywatelstwa, ale coĹ› czujÄ™, ĹĽe
to się zmieni niedługo. Więc pomóżcie wejść w głąb tego lądu!
Wasz gloniasz
Lza sie w oku kreci. Najglebsze wandyjskie wyrazy szacunku i prosba o
prace na rzecz ludowo-sarmackiego Mandragoratu Wandystanu

Khand